Ogłoszenie


  • Index
  •  » Chikai
  •  » Miasteczko na wybrzeżu i plaża

#201 2013-02-11 19:28:18

 Akemi

Nikushimi http://i.imgur.com/ERi291S.png

6720223
Zarejestrowany: 2012-11-04
Posty: 898
Klan/Organizacja: Samotnicy/Nikushimi
KG/Umiejętność: Sosa
Ranga: Lider Samotników
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 40
Multikonta: Miyaguchi, Arashi

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Siedziałem spokojnie obserwując chłopaka. Opowiadał coś o tym, że jest kuzynem jakiegoś Matsuo ? Uchiha ? To pewnie jakiś klan ten Matsuo.. Nie mam pojęcia. Nie znałem się, aż tak na dzisiejszych klanach. Tak mało ich na swojej drodze spotkałem, że szkoda gadać. Złapałem za jego butelkę i wziąłem parę łyków bez większego zastanowienia. Po raz kolejny nie wzięło to góry nad moją psychiką i ciałem, dlatego też nie podziałał ten trunek na mnie. Nic dziwnego, przecież byłem dosyć sporej postury.
- Tobie też się wydaję, że ten mężczyzna nas obserwuje ? Usiadł i się patrzyć. Ciekawe co chcę - powiedziałem do siedzącego obok mnie Masashiego.

Offline

 

#202 2013-02-16 12:28:58

Masashi

Zaginiony

46847263
Zarejestrowany: 2013-02-08
Posty: 139
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [3]
Ranga: Członek klanu

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Masashi spoglądał na rozmówcę, zwykle kiedy ludzie słyszeli, że jest kuzynem Matsuo to uciekali albo go atakowali, no ale w tym wypadku było inaczej. Spojrzał na oddalonego mężczyznę, po czym uniósł butelkę z sake.
- Yo... Napijesz się?!
Krzyknął w stronę drugiego nieznajomego, po czym wziął kilka łyków.
- Cholera, panie się zwinęły...
Powiedział jak by do siebie, po czym spojrzał na Akemi'ego.
- A ty kolego z jakiego klanu?
Zapytał spokojnie i z lekkim uśmieszkiem pijaka.

~~Sory panowie, ale nie mam zamiaru dłużej czekać...~~

Masashi widząc brak reakcji z obu stron wstał.
- Widzę, że towarzystwo jest dość ciche... No to ja się zbieram, do zobaczenia...
Powiedział, po czym zniknął idąc w stronę miasta. Nie miał zamiaru przesiadywać z tak cichym towarzystwem, już wolał potrenować czy coś, chociaż to też niechętnie robił... W końcu wpadł na wspaniały pomysł, zakupi jeszcze jedną butelkę sake. W podskokach ruszył w stronę najbliższego sklepu.

Ostatnio edytowany przez Masashi (2013-02-18 11:47:46)

Offline

 

#203 2013-02-20 18:45:52

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Ostatnia wojna była krwawa i wykańczająca dla wszystkich mieszkańców kraju ognia. Była to walka która niczym magiczna różdżka sprawiała że ludność z poniektórych regionów przepadała w ciągu kilku minut, z bezlitosnej selekcji śmierci nieliczni weterani wracali jako kalecy, lub obłąkani. Oddziały co poszczególnych formacji zazwyczaj wywodziły się z wspólnego miasta, wioski.. miało to budować więź między wojownikami, sprawiać że tworzyło się wśród nich poczucie stawania się jednym organizmem, jego cząstkami wzajemnie sobie zaufanymi. Lecz była tego i mroczna strona.. bowiem gdy oddział wyruszał w bój, zazwyczaj gdy ginął.. nie był zdziesiątkowany.. po prostu umierali wszyscy, to mroczne czasy o których wspomina tylko wilgoć łez co noc. Skutek takich działań był jasny, całe wsie, miasta  podczas jednego natarcia traciły swoich ojców, braci, synów, ginących razem, przepadając bez wieści...

Noc nad miasteczkiem w Chikai była, księżycowa a co z tym idzie także mroźna. Masashi zmierzając do sklepu, jeśli naturalnie dokładnie by się wsłuchał w ciszę okalającą miasto, mógł usłyszeć odległy krzyk, kobiecy. Po wrzasku i jego tonacji, oraz kierunku z którego dobiegał, bez problemu Uchiha mógł wywnioskować że dobiega z równoległej uliczki mieszczącej się na przeciw  tej położonej za zakrętem.

Ostatnio edytowany przez Straznik 1 (2013-02-20 18:47:09)

Offline

 

#204 2013-02-20 18:56:15

Masashi

Zaginiony

46847263
Zarejestrowany: 2013-02-08
Posty: 139
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [3]
Ranga: Członek klanu

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Masashi wolnym krokiem szedł wzdłuż drogi, nim jeszcze wszedł do miasteczka przespał się jakiś czas pod drzewem, więc alkohol już nieco z niego uleciał. Trzymając butelkę z sake szedł szukając jakiegoś sklepu. Rozmyślał sobie o wielu dołujących go sprawach, przeszłość bardzo go męczyła i nie potrafił zapomnieć o niej. Kiedy tak myślał nagle usłyszał krzyk, kobiecy krzyk, zatrzymał się i wsłuchał skąd dochodzi dźwięk. Chwilę rozmyślał, z jakiego to powodu, jednak chwilę później ruszył dość szybkim krokiem w stronę uliczki z której dochodził krzyk. Skręcił i zatrzymał się spoglądając na widok zza rogu. Przyglądał się wszystkiemu co tam się działo.

Offline

 

#205 2013-02-21 14:18:25

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Masashi wyglądając zza rogu choć była naprawdę księżycowa noc a światło okalało dokładnie każdy skrawek ulicy, nie mógł dotrzeć swym wzrokiem do okrytej cieniem uliczki. Wrzaski kobiety w tej chwili, razem z malejącą odległością do miejsca zdarzenia były już jaśniejszy do opisania. Była to prawdopodobnie młoda kobieta, a jej krzyk nie był wysoki i robiący typowo więcej zamieszania niż to warte, ale taki pod wpływem którego nogi same mięknął i rwą się do ucieczki. Był to wrzask błagalny, kogoś kogo żywcem obdziera się ze skóry. Co najdziwniejsze w tym całym zdarzeniu to fakt, że przecież to działo się niemal w centrum miasteczka, za tymi zamkinętymi na noc okiennicami zapewne czaiły się nie jedne uszy, tchórzliwie karmiące się wymówkami, w takim miejscu na próżno młodej kobiecie błagać o pomoc. Kiedy Uchiha, i jeśli w ogóle zdobędzie się na odwagę i ruszy z pomocą potrzebującej, w uliczce spowitej cieniem ujży trzech męrzczyzn w łachmanach zwisających z ich śmierdzących ciał niczym kawałki szmat. Kobieta której krzyk zwrócił uwagę Masashi'ego była trzymana mocno przez dwóch z owych, zaś trzeci w chwili gdy Uchiha dotarł do owego miejsca był już w trakcie dopuszczania się gwałtu na zrozpaczonej dziewczynie, która zapewne wracając późno do domu jedyny błąd jaki popełniła to pora i jej ładna buzia.

Offline

 

#206 2013-02-21 14:33:39

Masashi

Zaginiony

46847263
Zarejestrowany: 2013-02-08
Posty: 139
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [3]
Ranga: Członek klanu

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Masashi dostrzegł trójkę brudasów, którzy dopuścili się gwałtu na kobiecie. Zacisnął pięć, po czym stworzył zwykłego bunshin'a. Wykorzystał porę dnia, by ci nie mogli odróżnić zwykłej iluzji od prawdziwego Masashi'ego.  Klon stanął przed nimi chowając się bardziej w cieniu, jednak tak by ci mogli go zobaczyć. Sam, oryginalny Uchiha wdrapał się nieco na dach budynku, a kiedy oprawcy zwrócili uwagę na jego klona zeskoczył prosto na mężczyznę, który gwałcił kobietę. Wylądował prosto za nim jednocześnie uderzając go łokciem prosto w kark co powinno go ogłuszyć. Klon zniknął a Masashi odwrócił się do pozostałej dwójki, o ile pierwszy napastnik został ogłuszony w przeciwnym wypadku z dużym impetem stanął mu na kolanie, co powinno wykluczyć go z dalszej walki. Stał i czekał co zrobią pozostali.

Offline

 

#207 2013-02-21 15:38:50

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Nie minęło wiele czasu od chwili gdy Masashi postanowił pomóc dziewczynie, a nagle coś odwróciło uwagę bandytów. Tuż naprzeciw uliczki stała jakaś postać, co prawda było dość jasno ale ściana niefortunnie rzucała cień akurat na natręta. Zdenerwowany tym faktem jeden z bandytów trzymających dziewczynę krzyknął tylko w stronę gapia.
- Czego się gapisz piekielniku?! wynocha z tąd bo i z tobą się zabawimy.
Możę i by spłentowali te jakże zabawne zdanie wybuchem śmiechu gdyby nie wrzask dziewczyny teraz jeszce bardziej błagalny widząc ostatnią drogę ratunku. Nagle coś przecinając powietrze z cichym szumem zleciało z góry uderzając w kark jednego z trójki, nie był to cios zdolny pozbawić przytomności ale za to wymierzony cios w kolano poskutkował. Bandyta wił się na ziemi odsłaniając swą nagość. Zapewne dziewczyna kożystając z ogłupiałej postawy drabów zwiałaby nie przejmując się tym że i ona stoi naga, lecz oniemiała wpatrywała się w postać która jeszcze chwilę temu znajdowała się po drugiej stronie ulicy. Jej oniemienie przerwało szybkie i silne łapsko jednego z szmaciaży, które odepchnęło ją na bok co zaskutkowało tym że uderzyła głową o ścianę brocząc ją krwią. Pozostała dwójka równocześnie szybkim ruchem dobyła spod szmat ukryte noże wodząc ostrzami w powietrzu.

Offline

 

#208 2013-02-21 17:33:44

Masashi

Zaginiony

46847263
Zarejestrowany: 2013-02-08
Posty: 139
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [3]
Ranga: Członek klanu

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Masashi spoglądał na kobietę, która leżała na ziemi obok ściany krwawiąc. Szybko przerzucił wzrok na swoich oponentów, podszedł do wijącego się człeka i złamał mu drugą nogę w kolanie.
- Nie pozbawię was życia... Sprawię, że będziecie cierpieć...
Powiedział, po czym stanął w pozycji obronnej. Spoglądał na dwójkę przeciwników szukając ich słabych punktów.
- Cholera... Nie mogę korzystać z chakry...
Pomyślał, po czym zrobił krok do przodu. Stał jeszcze chwilę uspokajając się, po czym zaczął biec w stronę dwójki przeciwników. Jego wzrok skupił się głównie na rękach i torsie przeciwników by móc jak najszybciej wyprowadzić unik w razie ich ataku i ewentualny kontratak. Kiedy był blisko jednego uniknął ataku, o ile taki nastąpił i chwycił rękę z bronią w nadgarstku, po czym wyskoczył do góry uderzając o wyprostowaną rękę kolanem a z góry łokciem starając się złamać kończynę. Przy odrobinie szczęścia Uchiha starał się pochwycić broń, przeciwnika, którego planował załatwić i odskoczył szykując się do walki z ostatnim.

Offline

 

#209 2013-02-23 15:19:52

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Uchiha zaiste był ponadprzeciętnie szybki, przynajmniej w oczach ludzi którzy nie mieli do czynienia z walką, lecz do takich nie należeli jego przeciwnicy. Gdy ten uniknął szybkiego cięcia bronią jego przeciwnik wykorzystał siłę zamachu by przeżucając ciężar na drugą nogę odskoczyć od Masashi'ego. Nie było wątpliwości przynajmniej jeden z nich był w miarę wyszkolony, zaś dziewczyna nadal leżała bez przytomności. Uchiha nie mógł wiedzieć że walczy nie z zwykłymi obdartusami a weteranami bitwy z Mistrzem, lecz miejmy nadzieję niebawem zacznie ostrożniej dobierać strategię. Nie zapominając o drugim z przeciwników, gdy jego poprzednik szybko odskoczył z miejsca momenalnie w stronę Uchiha poleciało kolejne cięcie nożem, drugiego z szmacianych napastników, który skorzystał z próżni którą pozostawił odgradzający go uwcześniej od Masashi'ego towarzysz.

Offline

 

#210 2013-02-23 15:57:57

Masashi

Zaginiony

46847263
Zarejestrowany: 2013-02-08
Posty: 139
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [3]
Ranga: Członek klanu

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Masashi odskoczył widząc, że przeciwnik wykonał unik. Więc jednak nie byli to przeciętni ludzie, jeśli chodzi o walkę. Kiedy przeciwnik uniknął ataku Uchihy jego towarzysz, szybko postanowił zaatakować Masashi'ego od tyłu. Słysząc kroki nadciągającego napastnika chłopak przykucnął i odskoczył w bok starając się uniknąć ataku, szybko wstał i spoglądał na swoich przeciwników starając się wymyślić jakąś dobrą strategię.
- Cholera... Jak tak dalej pójdzie będę musiał stąd uciekać...
Pomyślał spoglądając na nieprzytomną dziewczynę. Uchiha stał teraz i czekał na kolejny atak napastników dziewczyny, postanowił się bronić i wykorzystać szybki kontratak. Pchanie się od razu do walki z nimi mogłoby być niebezpieczne, Uchiha musiał wykorzystać ich chociażby najmniejszy błąd, by móc powalić chociaż jednego. Stanął w pozycji obronnej i czekał obserwując cały czas przeciwników i co jakiś czas zerkając kątem oka, czy nie obudziła się dziewczyna.

Offline

 

#211 2013-02-24 00:03:00

 Akemi

Nikushimi http://i.imgur.com/ERi291S.png

6720223
Zarejestrowany: 2012-11-04
Posty: 898
Klan/Organizacja: Samotnicy/Nikushimi
KG/Umiejętność: Sosa
Ranga: Lider Samotników
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 40
Multikonta: Miyaguchi, Arashi

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Wszyscy mnie w tym momencie opuścili. Nie miałem inne wyjścia jak przemyć twarz wodą i stąd czym prędzej pójść. Słoneczko mocno grzało przez co dawało o sobie znać. Nie miałem co się dziwić, przecież byłem na plaży, na której naprawdę było ciepło. Jedyni chwiejnym krokiem przymrużając przez promienie słoneczne oczy ruszyłem w kierunku zbiornika wodnego. Schyliłem się nad nim i spokojnym ruchem dłoni nabrałem na nią trochę wody. Kiedy już zdobyłem ją przemyłem sobie szybko twarz. To mnie naprawdę orzeźwiło. Choć słońce nie dawało za wygraną to i tak woda nie była za bardzo ciepła.
- Czas wyruszyć w inne miejsce - pomyślałem i nagle zacząłem biec w pewne miejsce.

z/t -> Shisou/Rzeka

Ostatnio edytowany przez Akemi (2013-02-24 00:03:35)

Offline

 

#212 2013-02-24 16:28:40

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Szybka konfrontacja trwała sekundy, Uchiha powinien być rad z faktu że nie musi walczyć z całą trójką, a jedynie z dwoma nadal sprawnymi bandytami. Dziewczyna nadal pozostawała nieprzytomna, za to przeciwnicy powoli zaczynali robić zadowolone miny przyczyną widoku przypartego do muru chłopaka. Czyżby rola napastnika diametralnie się przeistoczyła w napastowanego?
Po chwili jeden z bandytów klepnął dłonią porozumiewawczo drugiego w ramię, w tym momencie jeden z nich skoczył w stronę Uchihy a drugi w kierunku nieprzytomnej dziewczyny, zawsze przecież mogli dobyć targu, za swego pokancerowanego towarzysza. Atakujący napastnik wyprowadził szybkie cieńcie na wysokości klatki piersiowej, z góry na dól, następnie na odlew chciał zatopić ostrze w brzuchu Masashi'ego.

Offline

 

#213 2013-02-24 16:41:14

Masashi

Zaginiony

46847263
Zarejestrowany: 2013-02-08
Posty: 139
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [3]
Ranga: Członek klanu

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Masashi spoglądał na dwójkę napastników, kiedy ci zaczęli wykonywać swój ruch chłopak skupił się i czekał. Moment w którym tamci rozdzielili się lekko zaskoczył chłopaka, chwilę zastanawiał się co ma robić, jednak nie dane mu było długo myśleć nad tym, gdyż jeden z nich już atakował Uchihę. Kiedy atak leciał od góry do dołu w klatkę piersiową chłopak uchylił się w bok jednocześnie starając się złapać rękę przeciwnika. Gdyby mu się to udało, chwycił by go w nadgarstku i starał go wygiąć, a następnie chciał wykonać próbę złamania ręki kolanem i łokciem. Dzięki wyskokowi kolanem chciał uderzyć w łokieć wroga, a swoim łokciem uderzył z góry obok nadgarstka, co powinno skutecznie pozbawić go ręki na czas tej walki. Gdyby to się udało szybko chwycił jego broń i jednym obrotem znalazł się za nim podcinając, nie raczej tnąc, mu ścięgna w nodze. Gdyby przeciwnik został pokonany i unieruchomiony ruszył szybko w stronę drugiego, który pragnął zająć się nieprzytomną dziewczyną.

Offline

 

#214 2013-02-24 16:51:14

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Nie było zastrzeżeń, Uchiha była na prawdę dobry, w końcu zdołał fortelem wyeliminować jednego z przeciwników, jak widać role zmieniały się momentalnie, wachadło przechylało swą głownię po każdej stronie. W tej chwili Uchiha wykańczał atakującego bandytę, już miał dojść do zenitu gdy nagle usłyszał krzyk tzreciego. Masashi był bardzo szybki, lecz nawet najszybszy ninja miałby problem w takim położeniu, gdy jeden z dwojga zaatakował Uchihe drugi miał swobodny dostęp do dziewczyny. W tej chwili Masashi mógł dostrzec jak tamten podciąga lekko ku górze bezwładną głowę nieprzytomnej dziewczyny i muska porozumiewawczo ostrzem jej delikatne gardło.

Offline

 

#215 2013-02-24 16:58:39

Masashi

Zaginiony

46847263
Zarejestrowany: 2013-02-08
Posty: 139
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [3]
Ranga: Członek klanu

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Masashi spoglądał na widok, z którym nic nie mógł zrobić. Zacisnął wolną, lewą pięść, tak samo z zębami. Chwilę stał, po czym rzucił gdzieś pod ścianę nóż.
- Cholerny tchórz... - Powiedział przez zęby, po czym zwrócił się prosto do nieprzyjaciela.
-... Możesz mnie wykończyć, w sumie bez broni i tak raczej nie miałbym szans...
Odezwał się opuszczając ręce luźno wzdłuż ciała. Pomimo tych słów nie miał zamiaru się łatwo poddać.
- Myśl! Myśl!... Jak mogę go pokonać, muszę odciągnąć go od niej, to jedyny sposób, żeby nic się jej nie stało. Podejdź, podejdź....
Zwracaj się na koniec w myślach do wroga i czekał na jego ruch. Nie posiadał w zanadrzu, żadnej techniki, ani innej efektownej sztuczki. Przeciwnik uderzył w jego najsłabszy punkt w tej walce. Masashi starał się cały czas rozmyślać jak wybrnąć z tej sytuacji.

Offline

 

#216 2013-02-24 17:06:17

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Sytuacja zreczywiście była bez wyjścia, a bandyta z sadyswakcją szczerzył zęby. gdy Masashi odrzucił nóż stojący przy nim bandyta syknął tylko mróżąc oczy.
- Może jestem tchórzem, ale za to ty jesteś skończonym idiotom.
Nagle niewiadomo z skąd  w dłoniach bandyty znalazła się gróba lina, taka jakiej używali marynarze. Jeśli Masashi się opierał drugi bandzior przy dziewczynie ponownie delikatnie musnął ostrzem gardło dziewczyny. Naturalnie "jeśli" Masashi dał się związać był już praktycznie bezbronny.

Offline

 

#217 2013-02-24 17:17:15

Masashi

Zaginiony

46847263
Zarejestrowany: 2013-02-08
Posty: 139
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [3]
Ranga: Członek klanu

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Masashi spoglądał przed siebie w stronę przeciwnika, po czym rzucił wzrok za siebie lekko się odwracając. Stał w bezruchu i czekał, zachowywał się jak by całkowicie poddał się oprawcom dziewczyny. Cały czas myślał co mógłby zrobić, nie miał zamiaru się tutaj tak poddać, jednak nie chciał też narażać dziewczyny. Stał i czekał, aż przeciwnik podejdzie go związać, gdyby to zrobił chłopak w jednej chwili by przykucnął jednocześnie obracając się i prostując nogę w celu podcięcia przeciwnika. Gdyby ten ruch mu się udał, szybko chwycił za łańcuchy i owinął je wokół szyi napastnika mocno ściskając. Stał w takie pozycji, by unieruchomiony nie mógł go zaskoczyć nogą, czy ręką, podciągał jedynie lekko łańcuch do góry gdyby ten wykonywał gwałtowne ruchy, co kończyło by się duszeniem. Z nerwami w oczach spowodowanymi niepewnością spoglądał na tego, który trzymał dziewczynę.

Offline

 

#218 2013-02-24 17:33:41

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Prawdopodobnie gdyby Masashi choć drgnął bandyta przy dziewczynie poderżnął by jej gardło, a to byłby opłakany skutek próby obezwładnienia swego napastnika. Gdy ten skończył związywać Masahi'ego liną, momentalnie uderzył go pięścią w brodę tym sposobem ogłuszając Uchihe. Lecz nim Masashi opadł na ziemię widząc jak ciemność gromadzi mu się w oczach, ostatnim świadomym spojżeniem mógł zobaczyć jak dziewczyna powoli otwiera oczy a podtrzymujący jej głowę bandyta mocnym ruchem podcina jej gardło. Po całym zajściu zostało tylko bandytom zawinięcie swego towarzysza i wraz z nieprzytomnym Masashim, dla którego najwidoczniej szykowali coś specjalnego w swoim domku, musiał im zapłacić za zepsuty wieczór.
Gdy Masashi się zapewne w końcu ocknie ujży zamknięte od zewnątrz drzwi jakiejś małej klitki, prawdopodobnie czegoś na obraz schowka. Głosy na zewnątrz wyraźnie świadczyły o głośnej debacie nad losem pojmanego Uchihy.

Offline

 

#219 2013-02-24 17:42:54

Masashi

Zaginiony

46847263
Zarejestrowany: 2013-02-08
Posty: 139
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [3]
Ranga: Członek klanu

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Theme
Masashi szybko został obezwładniony, padł na ziemię mocną w nią uderzając. Chwilę leżał w bezruchu, po czym spojrzał w stronę dziewczyny, która otwierała oczy, jednak w jednej chwili jej gardło zostało poderżnięte. W głowie Uchihy rozległ się wielki krzyk, po czym zemdlał.
Nim się obudził dręczył go sen, widok martwej dziewczyny, którą próbował uratować. Jej twarz nawiedzała myśli chłopaka. Uchiha zaczął obwiniać się za los dziewczyny, coś jak by w nim pękło, aż nagle się obudził...
Wstał z zimnej podłogi, po czym chwycił za miejsce, w które wcześniej został uderzony. Syknął lekko z gniewu, głównie do siebie, po czym zaczął się rozglądać jednocześnie wsłuchując w słyszalną rozmowę jego przyszłych oprawców. Szukał teraz czegoś, dzięki czemu mógłby się wydostać z tego miejsca. Wszystko co robił starał się robić bezszelestnie, by tamci myśleli, że dalej jest nieprzytomny.

Offline

 

#220 2013-02-24 18:11:00

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Rozmowa bandytów była prowadzona dość głośno toteż Masashi mógł dokładnie wychwycić sens słów oprawców. Lecz o dziwo prócz trzech głosów należących do bandytów pojawił się także czwarty, wyraźnie przeciwny śmierci chłopaka. cała trójak chciała jak najszybciej wykończyć Uchihe z wiadomych powodów. W nocy gdy wszyscy spali drzwi do klitki Masashi'ego się otworzyły, wszedł przez nie nieco podstarzały męrzczyzna choć w jego posturze nadal brzmiała siła.
- hej.. chłopcze wstawaj zanim ktoś się obudzi, szybko musimy stąd zwiewać.
Następnie pomógł wstać jeśli była taka potrzeba Masashi'emu i omijając szerokim łukiem drzwi za którymy słychać było chrapania, przebyli obskurny jak cała reszta korytarzyk i po chwili byli już poza budynkiem.

Offline

 

#221 2013-02-24 18:15:54

Masashi

Zaginiony

46847263
Zarejestrowany: 2013-02-08
Posty: 139
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [3]
Ranga: Członek klanu

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Masashi usłyszał czwarty głos, który o dziwa starał się go uchronić, jednak do nocy nic się nie działo. Chłopak usiadł pod ścianą i czekał, w pomieszczeniu nie było nic co mogłoby pomóc mu wydostać się stąd. Nagle otworzyły się drzwi, Uchiha wstał i ruszył za starcem, a kiedy znaleźli się na zewnątrz Masashi się zatrzymał. Gniew przepełnił go.
- Starcze... Dziękuję, za pomoc, jednak muszę tam wracać... Oni... Muszą zapłacić za swe czyny.
Powiedział odwracając się i wolnym krokiem ruszając spowrotem do budynku. Chyba, że starzec go zatrzyma, jeśli nie wolnym krokiem wszedł do środka po cichu i ruszył w stronę pokoju, gdzie spali mordercy dziewczyny. Gdyby po drodze znalazł jakiś ostry przedmiot lub broń wziął ją i wybił całą trójkę podczas snu.

Offline

 

#222 2013-02-24 18:32:58

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Gdy Masashi sprzeciwił się ucieczce i zdecydował wrócić by dokonać zemsty za gwałt i bestialskie zamordowanie dziewczyny, poczuł mocne szarpnięcie za ramię.
- Nie jestem znowu takim starcem... Posłuchaj mnie, jesteśmy weteranami bitwy z mistrzem, oni.. znam ich od dzieciaków, to nie są źli ludzie, ale wojna.. potrafi wydobyć z człowieka najgorsze odmęty. Jesteśmy jedynie ofiarami zdrady, i przez zdradę straciliśmy ostatnią szansę na powrót do domów.
Dość marnie usprawiedliwiały bandytów słowa starca, lecz czy właściwie równie tchóżliwa zemsta podczas sny nie równała się z tchórzostwem zwyrodnialców?

Ostatnio edytowany przez Straznik 1 (2013-02-24 18:34:38)

Offline

 

#223 2013-02-24 18:46:43

Masashi

Zaginiony

46847263
Zarejestrowany: 2013-02-08
Posty: 139
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [3]
Ranga: Członek klanu

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Theme
Masashi zacisnął pięści i zatrzymał się zamykając oczy i opuszczając głowę. Walczył z własnym gniewem.
- To żadne usprawiedliwienie... Widziałem ich gdy gwałcili kobietę a potem ją zabijali... Uważasz, że taki czyn powinien zostać im odpuszczony? Myślisz, że ratując mnie oczyścisz ich?
Mówił z widoczną wrogością w oczach.
- Mam zamiar wymierzyć sprawiedliwość... Nawet jeśli będzie to hańba dla mego imienia... Ktoś taki jak oni nie powinien żyć... Osoby, które cieszą się z bólu innych powinny do końca życia czuć ból!
Uniósł się lekko wyładowując gniew. Sam nie wiedział co robić, silne poczucie wymierzenia im kary biło się z zdrowym rozsądkiem, który wiedział, że to tylko zapieczętuje błędne koło nienawiści... Upadł na kolana.
- Cholera... To moja wina, że jej nie uratowałem...
Powiedział jakby do siebie, po czym zamilkł na chwilę.

Offline

 

#224 2013-02-24 19:24:00

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Starzec zasępił się powarznie na te słowa, lecz wiedział że tamci wspaniali chłopcy którzy wychowywali się w tej samej wiosce co on, po drugiej stronie wielkiego morza, zostali zniszczeni przez ból i nienawiść wojny.
- Posłuchaj mnie chłopcze, wiem że jesteś z klanu Uchiha, wiem co potrafi z was zrobić żal i nienawiść. Pamiętam, bitwa chyliła się ku końcowi, wszędzie leżały trupy i konający, bycie ciężko rannym to było moje największe szczęście w tej bitwie.. choć po tym wszystkim.. laczej kara. Więc bitwa chyliła się ku końcowi, a w jej punkcie kulminacyjnym Uchiha Masaru. Nagle zobaczyłem ją, pędziła w eskorcie dwóch wielkich węży w stronę Masaru, potem w dziwny sposób został uwięziony a następnie oswobodzony przez tą samą dziewczynę. Wojna została wygrana. Mieliśmy wracać do domów, galery pękały w szwach okupywane przez zbiegających z pola bitwy. Jedną z nich na której byliśmy ja i moi towarzysze z oddziału zajęła tamta dziewczyna i jeszcze jakiś chłopak, kazali się przetransportować do portu dokładnie w tym mieście. Cieszyliśmy się, mieliśmy ich jako bohaterów, liczyliśmy na rychły powrót do domów... Gdy dobiliśmy do portu ta dziewczyna.. pokłuciła się z tamtym towarzyszem i z niewiadomego powodu po prostu zniszczyła statek, większość mego oddziału spłonęła lub utonęła, a my zostaliśmy skazani za te wszystkie zasługi podczas bitwy na taki los. W jej oczach widziałem to samo co w twoich w tej chwili, nie stań się kimś podobnym do niej.

Offline

 

#225 2013-02-24 19:33:13

Masashi

Zaginiony

46847263
Zarejestrowany: 2013-02-08
Posty: 139
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [3]
Ranga: Członek klanu

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Masashi słuchał opowieści, kiedy mężczyzna skończył Uchiha wstał.
- Nigdy nie stanę się kimś takim... Mam ku temu powody... Mój kuzyn, był o wiele gorszy, nie mam zamiaru stać się jak on, jednak...
Mówił, po czym zacisnął prawą pięść i spojrzał prosto w oczy nieznajomego.
- Nie mogę im wybaczyć tego, że zamordowali niewinną dziewczynę...
Chwilę rozmyślał, po czym westchnął.
- Jednak... Zostawię ich, w zamian, że uratowałeś mi życie... Śmierć tamtej dziewczyny... Niech ten czyn splami me imię... Jednak jeśli kiedyś ich spotkam, nie przepuszczę im...
Powiedział, po czym ruszył przed siebie mijając mężczyznę bez kolejnych słów. Masashi wewnętrznie, przeżywał to jak się skończyła ta walka... Ostatecznie nie był w stanie uchronić jednego, bezbronnego życia.

Ostatnio edytowany przez Masashi (2013-02-24 19:40:51)

Offline

 

#226 2013-02-24 19:41:43

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Starzec nadal stał w mroku wszechobecnej nocy na długo jeszcze po odejściu Masashi'ego spoglądając w ślad za nim.
- Mam nadzieję mój synu, mam taką nadzieję.
Masashi odszedł pozastawiając za sobą żal i nienawiść przepełniającą od wieków serca Uchiha, serca pompujące krew w kolejne pokolenia, pokolenia które rodzą nienawiść i ból, bo tym według niektórych są Uchiha, tej nocy jeden z nich udowodnił że los Uchiha może zostać odmieniony, wystarczy tylko przełamać ciążącą nań klątwę.
Starzec stał samotnie jeszcze długo, po czym powoli odwrócił się i ruszył w kierunku Morza..

// THE END

Offline

 

#227 2013-02-24 22:27:44

Masashi

Zaginiony

46847263
Zarejestrowany: 2013-02-08
Posty: 139
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [3]
Ranga: Członek klanu

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Masashi szedł już kilka godzin przed siebie, starał się zapomnieć o ostatnich wydarzeniach. Postanowił udać się w drogę, nie wiedział gdzie, chciał po prostu podróżować jakiś czas. Jego zadaniem teraz był trening, by już nigdy więcej nie pozwolić odebrać życia niewinnej osobie. Wolnym krokiem zmierzał w stronę granicy z Tanuzą, po drodze zakupił sobie jeszcze sake, by móc się upić i chodź trochę zapomnieć o frustracji, ale również aby odgonić wszystkie negatywne myśli, które zaprzątały mu głowę. Mając "teleporty" po alkoholu nawet nie zorientował się, kiedy przekroczył granicę Tanuzy.
[z/t --> Tanuza / Tereny starego Tanechigai]

Offline

 

#228 2013-03-11 22:10:26

 Akami

Martwy

42754256
Zarejestrowany: 2012-08-18
Posty: 505
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Fumetsu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 38
Multikonta: Kazunari

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Po kolejnej intensywnej misji, ponownie zawitał na kontynent, który w przeciągu ostatnich lat wydaje się znacznie bezpieczniejszy, niż jego ojczysty Kraj Wody. Dziwiło go to, że na żadnej większej akcji nie mógł znaleźć swojego brata. Akami miał wygórowane zdanie na temat siebie i swoich sojuszników, w związku z tym myśl o możliwości śmierci Akemiego nawet nie przyszła mu do głowy.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Masaru.

Zaraz po skończeniu wszystkich spraw, pozbierał swoje obie bronie. Z wciąż dokuczliwym bólem w klatce piersiowej, poszedł w dalszą drogę. Ostatnie wydarzenia skłoniło go do wielu refleksji, co przekładało się na jego uwagę. Myślami był teraz gdzieś indziej, co czyniło z niego łatwy cel, jednak biada tym, którzy chcieli by mu wejść w drogę, po tym co się zdarzyło chwilę temu...

[z/t -> Shisou]

Ostatnio edytowany przez Masaru (2013-03-11 22:21:30)


http://i.imgur.com/TDQuAfP.gif

Offline

 

#229 2013-03-26 19:58:31

Nana

http://img607.imageshack.us/img607/5717/silniczekcb.png

Zarejestrowany: 2012-02-09
Posty: 211
Ranga: Członek klanu

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Przekroczyłam granicę prowincji i pożegnałam się z Tanuzą, a witałam się z uśmiechem na twarzy z Chikai i z miasteczkiem na wybrzeżu, do którego zmierzałam dzielnie, ale niestety niezbyt szybko. Moje nóżki z tego tempa się cieszyły, ale były już ciut wykończone tym, że ta podróż już trochę trwa. Choć młoda jestem i w miarę sprawnie się regeneruję, to moja wytrzymałość była jednak dość niskich lotów. No cóż, tak bywa. Wiele nie trwało, by znaleźć się w mieście, które jeszcze niedawno widziałam na horyzoncie w hen daleko. Skierowałam się do części, gdzie stacjonują jakiekolwiek statki bądź kutry, które mogłyby przetransportować moje skromne jestestwo przez morze na wyspę zwaną Airando. Weszłam na pierwszą lepszą łódź, która kierowała się w jej stronę.

[z/t - > Posterunek Samotników/Siedziba Samotników/Airando]


KP

Opis
Mówię
Myślę
Szepczę

Offline

 

#230 2013-03-27 18:47:30

 Akami

Martwy

42754256
Zarejestrowany: 2012-08-18
Posty: 505
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Fumetsu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 38
Multikonta: Kazunari

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Pobyt Akamiego na kontynencie dobiegał powoli końca, przyszło mu w końcu wrócić do Airando. Kierowały nim bardzo złe przeczucia, coś podpowiadało mu, że dzieją się tam coś złego. I tak miał zamiar niedługo znów tam zawitać, więc uznał to za najodpowiedniejszy czas, by zjawić się po raz kolejny w Siedzibie Samotników. Nie zwlekając znalazł transport, którym skierował się bezpośrednio do kryjówki organizacji. Cały czas zastanawiało go, co dzieje się z jego bratem, szukał go co jakiś czas, jednak na nic się to zdawało. Nie martwił się jednak o niego, gdyż wierzył w jego możliwości.

[z/t -> Airando]

Ostatnio edytowany przez Akami (2013-03-27 18:47:58)


http://i.imgur.com/TDQuAfP.gif

Offline

 

#231 2013-03-30 20:49:26

Gani

Zaginiony

42210940
Zarejestrowany: 2012-02-12
Posty: 76

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Niestety mężczyźnie nie udało się po raz kolejny nawiązać nowej znajomości. Mimo wielu prób w dalszym ciągu pozostawał całkowicie samotny w tym świecie. Czuł się niesamowicie obco. Na dodatek kolejne niepowodzenia jeszcze bardziej pogłębiały uczucie beznadziejności i zniechęcenia.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Masaru.

Z wielkim dołem, mężczyzna ruszył w kierunku sąsiedniej prowincji z iskierką nadziei, że uda się mu nawiązać jakąkolwiek znajomość. Był tak zdesperowany w swoich dążeniach, że prawdopodobnie wystarczyła by mu nawet znajomość ze zwykłym kloszardem.

[z/t ---> Miasto portowe w Yu no Kuni]

Ostatnio edytowany przez Masaru (2013-03-31 11:39:35)


Karta Postaci

Obecny wygląd: "Bardzo wysoki mężczyzna około 2 metrów wysokości, za szpiczastą głową na czubku, której znajdowała się niewielka ilość śnieżno-białych włosów. Na jego niewielkim nosie spoczywały małe, okrągłe okulary z cienkimi czarnymi oprawkami. (...)"

Offline

 

#232 2013-04-11 21:59:36

Tenshi

Zaginiony

46974707
Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 180
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Przybycie na tereny plaży zajęło Tenshiemu krócej niż planował, mimo przegranej miał powody do szczęścia, a mianowicie po raz kolejny odnalazł zwój. Wiedząc iż musi stać się silniejszy postanowił rozpocząć trening poprzedzony krótką medytacją i odłożeniu broni obok.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Masaru.

Po zakończonym treningu Tenshi udał się na spoczynek po drodze zbierając swą broń, aby odzyskać siły, liczył na to iż nikt go nie zaatakuje podczas odpoczynku. Po dość długim odpoczynku chłopak postanowił iż powinien poszukać jakiegoś zadania dla siebie, nie chcąc popełnić tego samego błędu co ostatnio wypytywał ludzi dużo ostrożniej niż przed ostatnią walką.

Ostatnio edytowany przez Masaru (2013-04-11 22:33:04)


Karta Postaci

Furda, podpisy i układy
Kłamie inkaust, krew jest szczera
Układ, by powód był do zdrady
Podpis jest by się go wyrzekać

Offline

 

#233 2013-04-12 19:34:13

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1406

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

NOWA SESJA - 1/15



Tenshi siedział spokojnie, czekając na rozwój sytuacji. Wydawała mu się ona co najmniej spokojna. Właśnie skończył trening. Czuł przyjemne uczucie w mięśniach. Tak, z pewnością będzie miał zakwasy. Tak to jest, po intensywnych rozwojach. Senju czuł się, jakby właśnie został bogiem. Ukojenie po treningu przyniosło mu to odczuwanie. Teraz jednak nie było mu dane odpocząć. Usłyszał świst z krzaków. Natychmiast wybiegła z nich dziewcyznka.
-Pomocy, ratunku!-krzyczała.
Chwilkę później wyleciał duży wilczur, który chciał ją chyba złapać. Może powinieneś coś zrobić?

Offline

 

#234 2013-04-12 20:25:25

Tenshi

Zaginiony

46974707
Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 180
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Tenshi czując błogie uczucie po skończonym treningu odpoczywając nie mógł nie zauważyć dziewczynki ściganej przez wilczura, chłopak szybko odrzucił teorię o tym iż może być to zwierzę owego dziecka, zdecydował o tym wyraz twarzy dziewczynki. Bez zastanowienia Tenshi rzucił w owego wilczura dużym shuriken’em ściągniętym z pleców i ruszył na zwierzę z kataną.
-Nic ci nie jest?- krzyknął do dziewczynki raz, po raz próbując zabić bestię swą kataną, liczył iż zwykłe zwierzę nie sprawi mu większych problemów, nie był tylko pewien czy owe zwierzę jest na pewną zwykłe, czy może tresowane.


Karta Postaci

Furda, podpisy i układy
Kłamie inkaust, krew jest szczera
Układ, by powód był do zdrady
Podpis jest by się go wyrzekać

Offline

 

#235 2013-04-12 21:12:48

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1406

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

2/15



Wilczur nie okazał się słabym przeciwnikiem. Kiedy usłyszał świst powietrza, natychmiastowo uskoczył. Twój zapach lekko go zirytował. Możliwe, że poczuł go na pędzącej do niego broni. Kiedy ruszyłeś na niego dziewczynka patrzyła na ciebie. Z pewnością była ci wdzięczna, ale teraz kierowały nią negatywne emocje, takie jak strach. Udało ci się podczas szamotaniny z potworem coś usłyszeć.
-Zabij go! Zabij go! Zrób to!-krzyczała.
Nagle poczułeś szarpnięcie przy żołądku. Wilczur okazał się szybszy i naparł na ciebie całym ciałem, przewracając twoją osobę. nie ma co ukrywać - to potwór, a nie zwyczajny pies. Jeśłi szybko czegoś nie zrobisz to może nie udać ci się uratowanie dziewczynki.

Offline

 

#236 2013-04-12 21:19:13

Tenshi

Zaginiony

46974707
Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 180
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Tenshi widząc szybkość swojego oponenta był zdziwiony, iż wilczur może być szybszy od ninji, wiedział już że bestia nie należała do zwyczjnych psów. Widząc siłę z jaką naparł bestie wiedział że może to doprowadzić do jej śmierci, a mianowicie oróbował wykorzystując impet cielska owego pieska przebić go kataną, jednocześnie z piasku wyłoniłyo się dziesięć pali które miały na celu opleśc i unieruchomić przeciwnika. W krótkiej chwili, aby sprawdzić użyteczność nowej techniki zawiązał kilka pieczęci, by zapaść się pod ziemię, a następnie wciągnąć, tam bestię. Niezależnie od tego czy jego manewr się uda.ł Tenshi nie daleko wyłonił się z ziemi i stanął w pozycji obronnej z dwoma kunai'ami w dłoniach.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Tenshi (2013-04-12 23:29:32)


Karta Postaci

Furda, podpisy i układy
Kłamie inkaust, krew jest szczera
Układ, by powód był do zdrady
Podpis jest by się go wyrzekać

Offline

 

#237 2013-04-13 08:08:35

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1406

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

3/15



Niestety, posunięcie młodego Senju nie było rozsądne. Psiko nie próbowało nawet dłuższej walki z tobą. Kiedy ciebie przygniotło, twoja katana upadła parę metrów dalej, ponieważ nie miałeś czasu, aby ją odpowiednio nakierować. Zwierzę szybko ruszyło w kierunku dziewczynki. Twoje pale powstały po prostu za nim, w złym miejscu. Podejrzewałeś, że będzie walczyć z tobą, a nie pobiegnie dalej.
-Ratuj mnie! Błagam, zrobię cokolwiek, ale mnie uratuj!-krzyknęła dziewczynka.
Nagle zapadłeś się pod ziemię i to dosłownie. Niestety, niewiele ci to dało, a nawet straciłeś, bo po wyjawieniu się na powierzchni dostrzegłeś tylko przestraszoną dziewczynkę. Czyżby pies uciekł?

Offline

 

#238 2013-04-13 09:25:23

Tenshi

Zaginiony

46974707
Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 180
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Tenshi zauważywszy całą obecną sytuację nie był zdziwiony, ale był niemal pewny że po raz kolejny nic mu nie wyjdzie, jego plan miał wiele wad wydobywszy się spod ziemi zauważył tylko dziewczynkę mimo to nie był pewien co stało się z psem. Sądził że taka bestia po prostu nie ucieknie, liczył że szybko zauważy bestię lecz mimo to nie zauważył swojego oponenta którym był wilczur, zachowując pełną ostrożność Tenshi szybko podszedł do dziewczynki.
-Nic ci nie jest ?-zapytał, błądząc wzrokiem za bestią z którą musiał walczyć, przypadkowy gapia mógłby zauważyć, jak pale drewna owinięte wokół katany, podają ją młodemu senju. Chłopak stał na ugientych nogach czekając na atak besti.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Karta Postaci

Furda, podpisy i układy
Kłamie inkaust, krew jest szczera
Układ, by powód był do zdrady
Podpis jest by się go wyrzekać

Offline

 

#239 2013-04-13 09:36:20

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1406

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

4/15



Senju prędko wyjawił się i zapytał dziewczynki. Ta niestety, nie mogła nic powiedzieć ze strachu. Z jej ust wydobywały się same pojedyncze cząstki wyrazów, które z pewnością nic ci nie dały. Byłeś przygotowany na dalszą walkę. Jednak owinięcie Mokutonem katany było niecodziennym pomysłem. Może nie było tą mądre, skoro była teraz cięższa i nie miała ostrych krańców, ale mogłeś nią oszołomić. Jednak w tej walce zależało ci chyba na poręczności.
-Z-za-a t-t-t-obą-ą!-usłyszałeś cichy jęk.
Nie zdążyłeś zareagować. Pies po prostu przebiegł obok, atakując ciebie łapą. Padłeś na kolana, jednak głowę miałeś podniesioną. Zwierzę złapało zębami koszulę dziewczyny i zaczęło biec dalej.

Ostatnio edytowany przez Straznik 2 (2013-04-13 09:39:20)

Offline

 

#240 2013-04-13 09:47:49

Tenshi

Zaginiony

46974707
Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 180
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Tenshi zauważywszy całą sytuację był mocno zdziwiony sprytem bestii, może jednak ten piesek jest sprytniejszy od niego, miał nad owym pieskiem tylko jedną przewagę, techniki, wiedział również że zwierze jest silniejsze fizycznie, czego się mógł spodziewać. Chłopak składając pieczęć klanową aktywował swoje kekkei-genkai, nagle wokół besti wyrosły trzy ściany tworzące razem kopułę, pozostawiając otwarte miejsce zanim, kiedy pies się zatrzymywał, bądź obracał owinęły i przygwoździły do ziemi go pale wyrastające z ziemi.  Tenshi szybko się podniósł, po czym złożył pieczęcie, nagle z ziemi pod zwierzęciem wyrosły trzy włócznie które miały przebić jego ciało pod żebrami, z tego przynajmniej jedna powinna trafić w serce.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Tenshi (2013-04-13 09:49:02)


Karta Postaci

Furda, podpisy i układy
Kłamie inkaust, krew jest szczera
Układ, by powód był do zdrady
Podpis jest by się go wyrzekać

Offline

 
  • Index
  •  » Chikai
  •  » Miasteczko na wybrzeżu i plaża

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.brotherhoodofsteel.pun.pl www.alkoholizm-forum-wiedzma.pun.pl www.goldenarmy.pun.pl www.gpwsiiz.pun.pl www.naszinowlodz.pun.pl