Ogłoszenie


#161 2012-02-11 19:51:30

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Skaliste góry

Kolejny atak spudłował, lecz młodego wojownika to nie zmartwiło. Postanowił kontynuować swoją walkę i przyłożyć się do niej bardziej. Teraz w jego kierunku zmierzały cztery shurikeny, wysłane w innym czasie. Nie chcąc zatracać czasu, chłopak postanowił jak najszybciej sparować narzędzia. Złożył dwie pieczęcie i przystawił dwa wskazujące palce do ust.
- Suiton! Mizurappa! – Z ust chłopaka wypłynął pod wielkim ciśnieniem, strumień wody, który leciał w poziomej pozycji. Dzięki swojej sile, sparował on shurikeny i uniemożliwił im dalszy lot. Pomijając to, woda leciała również ponownie ma jego przeciwnika ; Takashiego.
- Teraz może mi się uda, chociaż go dosięgnąć.. – Pomyślał, walczący młody Samotnik, po czym dodał – chociaż.. taka prosta technika..

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#162 2012-02-11 20:05:54

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Skaliste góry

Chłopak korzystał z technik żywiołu Suiton, mogłem być pewny, że specjalizuje się przede wszystkim w tym żywiole. Sam kiedyś posługiwałem się właśnie nim, więc wiem, że z jego pomocą można używać pożytecznych technik. Mógłbym sparować jego jutsu swoim ognistym, ale nie sądzę, abym posiadał odpowiednie w swoim arsenale. Unik nie byłby skuteczny, nie na taką technikę, nie zdążyłbym. Musiałem działać szybko, bo czasu nie było za wiele. Po niedługim zastanowieniu stwierdziłem, że nie mogę zrobić nic innego, muszę skorzystać z normalnego uniku. Wyskoczyłem w górę, co powinno wystarczyć, choć tak w rzeczywistości nie było, skończyłem na jakiejś skale lekko poobijany.
-To ci się udało, nie miałem szans na unik. - powiedziałem głośniej.
-Ale takimi atakami nie zabijesz kogoś takiego jak ja. - dodałem.
Wyjąłem kunai'a i rzuciłem go, ale do chłopaka, widziałem, że nie ma żadnej torby, ani kabury, czyli żadnej broni, nawet kunai mu się przyda, biorąc pod uwagę obrót sytuacji. Nie traciłem chakry, a bawiłem się całkiem dobrze i co najlepsze, moim przeciwnikiem był fajny chłoptaś. Zacząłem biec na Ichuzę, chciałem sprawdzić jak radzi sobie w zwarciu.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#163 2012-02-11 20:13:10

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Skaliste góry

Tym razem wbrew oczekiwaniom atak się powiódł, mimo, że trochę słabo, lecz się powiódł. Woda lekko drasnęła Takashiego, spychając go na skałę.
- Udało się.. chociaż go drasnąć – Pomyślał szczęśliwy Ichuza, po czym zauważył dziwne ruchy przeciwnika – Chociaż takimi technikami, tak jak on mówi.. go nie zabiję. Nawet nie mam takiego zamiaru, teraz gdy spotkałem taką osobę.
Członek klanu Nara rzucił w jego stronę czarny i ostry kunai. Młody Samotnik domyślił się, że chce on go przetestować w walce wręcz. Nie ma problemu, chłopak był gotowy na wszystko. Tak jak zrobił to jego przeciwnik, Ichuza zaczął szarżować w jego stronę. Lecz gdy ten zdążył się jakowo przybliżyć, młodzian odepchnął się od ziemi i spróbował wycentrować atak nogą wprost w bark Takashiego (Konoha Senpuu). Cały czas trzymał w ręku kunai i był gotowy na każdy możliwy atak.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#164 2012-02-11 20:15:48

Seiki

Zaginiony

37342138 / 7542086 (częściej)
Zarejestrowany: 2011-08-02
Posty: 163
Klan/Organizacja: Nara

Re: Skaliste góry

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Dzień jak każdy inny, jak zwykle przyszło mi "coś" robić, co dotyczyło tylko i wyłącznie mnie. Nie wliczał się w to żaden inny człowiek, poza mną. Wszystko to musiałem robić sam, aby mieć pewność, że będzie to wykonane dobrze. -To już kolejny dzień, z rzędu... - mruknąłem sobie pod nosem, zastanawiając się nad sensem tego, co robię. Nie wiedziałem czy było to dobre rozwiązanie, ale innego nie widziałem. Nie mogłem zwlekać, musiałem brać się za to, co miałem w planach.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

______________________________

Akcept by Katsuro

W końcu mogłem odpocząć, po zakończonych już zmaganiach. Jutro czekały mnie kolejne, więc musiałem być pełni sił, nim ten dzień nastąpi. Siedziałem sobie teraz przy jednym z drzew, opierając się o nie i relaksując...

Ostatnio edytowany przez Katsuro (2012-02-11 20:33:08)


http://img194.imageshack.us/img194/2219/gotowasygnaturka.png

Offline

 

#165 2012-02-11 20:22:04

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Skaliste góry

Znajdowaliśmy się w takiej pozycji, że staliśmy naprzeciwko siebie, mierząc w siebie ostrzami, ale byłem w gorszej pozycji, gdyż dodatkowo skoncentrowany był we mnie atak Taijutsu, prosty, ale wystarczający, żeby zwalić mnie z nóg, wtedy Ichuza miałby szansę. Zrobiłem ciekawy manewr, schyliłem się, wykonując obrót o 360 stopni, w skutek czego uniknąłem jego ataku, a znajdowałem się praktycznie w takiej samej pozycji. Już podczas obrotu przygotowałem się do ataku kataną, która teraz prawie już zatapiała się w ciele chłopaka. Byłem jednak ostrożny, nie chciałem mu zrobić krzywdy, w razie czego, zatrzymałbym ostrze w odpowiednim momencie.
-Ma predyspozycje, chętnie będę go trenował tyle, ile zdołam. Jednak relacja mistrz - uczeń to nie jest ot taka sobie zwykła relacja, to nawet więcej niż przyjaźń. Musimy więc zbudować jakąś relację. A to raczej będzie proste, on jest taki miły... I na dodatek taki przystojny. Na pewno coś z tego będzie, chcę dla niego jak najlepiej. - pomyślałem przez chwilę.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#166 2012-02-11 20:30:24

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Skaliste góry

Wszystko szło zgodnie z jego planem, no prawie wszystko. Atak został sparowany, gdyż jego przeciwnik uchylił się wykonując obrót. Po tym manewrze Takashi wysunął w jego ciało katanę, lecz jak chłopak był na to przygotowany. Wyciągnął rękę by ostrzem zablokować cios, nie wystarczyło to do końca. Kunai pękł pod siłą katany, iż był o wiele słabszy. Na szczęście Ichuzy i Ichazy dało im to trochę czasu do odsunięcia się. Po sparowaniu ataku, Ichuza upadł na ziemię i natychmiast po pęknięciu ostrza odskoczył w tył. Gdyby nawet ostrze nie wytrzymało, Ichuza użył dodatkowej pary rąk do szybkiego zatrzymania ostrza, lecz co się za tym wiąże lekkiego pokaleczenia.
- Dobry jest… czy jest sens dalej kontynuować ? – Pomyślał, zmęczony Ichuza, po czym odezwał się do Takashiego trzymającego w ręce katanę – No cóż… czy musimy kontynuować… chyba już możesz wysunąć wnioski z moich umiejętności. Ja niezbyt lubię walczyć…


[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#167 2012-02-11 20:34:09

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Skaliste góry

Kiedy zobaczyłem, że drań rzuca kunai'em, nie przerywałem techniki, a przechyliłem całą masę ciała na prawe udo, prostując lewą nogę. W ten sposób mogłem uniknąć praktycznie każdej broni, warunkiem było, aby atak nie nadszedł z innej strony.. Ale to było w końcu niemożliwe, ponieważ złapałem kolesia w cień.. Teraz był w dupie, a ja dostałem coś, czego nie miałem wcześniej - broń.
* Idiota sam zapewnił sobie śmierć.. Nie miałem broni aby rzucić w niego, czy chociażby go podciąć, ale teraz posiadam jego kunai! *
Wstałem więc, po czym sięgnąłem po kunai'a, który był wbity w grunt.
- Gadaj skąd jesteście i kto was przysłał. Zapewne nie działacie na własną rękę, ktoś was kontroluje jak marionetki.. Mam rację?
Chciałem żeby ninja złapany w cień pokazał mi strach.. Lubiłem jak ludzie się mnie bali.. Nie chciałem go jeszcze zabijać..

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#168 2012-02-11 20:36:30

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Skaliste góry

Ostrze katany normalnie byłoby na tyle silne, aby rozwalić kunai'a, ale nie w momencie, kiedy nie używałem zbytniej siły. Właśnie dlatego chłopak zwyczajnie zablokował mój cios nożem ninja.
-No dobrze, jak chcesz, możemy skończyć. I masz rację, mniej więcej znam twój styl walki, twoje umiejętności. - powiedziałem, zabierając mu, w kulturalny sposób, moją broń i chowając go do torby, katanę schowałem do pochwy.
-Nie lubisz walczyć? Przykro mi to mówić, ale będziesz musiał się przyzwyczaić, ale nie bój się, ja cię wszystkiego nauczę. Mam taką nadzieję, przynajmniej chciałbym cię nauczyć jak najwięcej. - powiedziałem poważnie, patrząc mu prosto w oczy.
-Co? Co to było? Takie słowa po tak krótkim czasie? Takashi, co się z tobą dzieje? - przez głowę przeszła mi taka myśl.
-Tak więc jestem gotowy, jak dla mnie, od razu możemy zaczynać. - powiedziałem z zacieszem na twarzy, prawą ręką drapiąc się w tył głowy. Lekko się zarumieniłem.


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#169 2012-02-11 20:53:39

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1406

Re: Skaliste góry

Mokou został złapany w cień, w skutek czego miał skrępowane ruchy. Zwyczajnie nie mógł się ruszać, a wcześniej wykonywał te same ruchy co Masujiro, ciągle to robił. Teraz w jego ręce pojawił się kunai, w tej samej, w której swoją broń trzymał właśnie nasz bohater. Jeśli więc Nara rzuci kunai'em, jego przeciwnik zrobi to samo, wszystko ma działanie miecza obusiecznego.
-Hehe. - zaśmiał się krótko.
-Mówiłem, żeby z nim nie zadzierać. - pomyślał Motou, czyli medyk.
Na ten moment czekali, wiedzieli co się święci, to znaczy bardziej czekał Mokou, Motou nie chciał się na razie włączyć do walki, ale mógł zrobić to bardzo szybko. Wołał jednak poczekać, poobserwować jak jego brat bawi się ze swoją ofiarą, z członkiem doskonałego klanu Nara.
-Proszę, atakuj. - powiedział ten, który był trzymany przez cień, Mokou.

Offline

 

#170 2012-02-11 21:01:19

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Skaliste góry

Wszystko skończyło się po myśli Ichuzy, szybko i bezboleśnie. Mógł teraz spokojnie odetchnąć z ulgą i na chwilę odpocząć. Ichaza jak to do niego podobne, od razu zasnął bez żadnych skrupułów.  Chłopak bez problemowo oddał kunai Takashiemu, po czym uśmiechnął się szczerze.
- Przyjmę twoje każde słowo, jako naukę i będę tobie wierny, jako twój uczeń, przyjaciel i –Kłaniając się nisko, chłopak nie zauważył kamienia pod swoimi nogami o dziwnym kształcie. Zahaczył o niego nogą i potknął się lecąc wprost na Takashiego. Jak można zakładać chłopak zatrzymał się na barku towarzysza podpierając się i po chwili wracając do równowagi – Gome Ne..
Chłopak poczuł ciepło odchodzące od swojego mistrza, przeszywające jego ciało na wskroś. Doznał dziwnego uczucia, a jego oczy otworzyły się i zrobiły pełne. Nie tracąc jednak zmysłów wypowiedział słowa, które napisałem wcześniej. Przeprosinami oznajmił, że ma w sobie także coś z nieudolności, lecz nie jest to aż tak bardzo poważna sprawa. Po chwili przeprosin, na jego twarzy znowu pojawiła się radość i lekka satysfakcja oraz podniecenie z nadchodzącej przygody.

Offline

 

#171 2012-02-11 21:14:19

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Skaliste góry

-Dobrze, dobrze, już ci mówiłem, żebyś mi nie schlebiał, bo się zarumienię. - i rzeczywiście, lekkie rumieńce pojawiły się na moich policzkach.
Kiedy chłopak się potknął i zatrzymał na mnie, wyglądało to jak uścisk, tyle, że żaden z nas nie obejmował drugiego.
-Hehe. - zaśmiałem się krótko i delikatnie.
Wykorzystałem sytuację i to, że chłopak był blisko, opierał głowę na moim ramieniu, objąłem go delikatnie, poklepując ze trzy razy, ale szybko puściłem, żeby nie było. Cała ta sytuacja wydawała mi się dość dziwna, czułem się niezwykle, było mi bardzo dobrze, czułem ciepło. Dziwne, czyżbym już tak szybko się zaangażował? Dziwnie, że tak od razu przyszło mi coś takiego poczuć, ale nic na to nie poradzę, tak już jest i tyle. Patrzyłem teraz głęboko w oczy chłopaka, stojąc i tak blisko niego. Najchętniej bym się na niego rzucił i... Lepiej nie mówić.
-Jeśli chcesz, możemy rozpocząć trening już teraz. Chcę go jak najszybciej skończyć, mam jeszcze dużo roboty, chociaż... - przerwałem.
-Teraz mógłbym cały mój wolny czas poświęcić tobie. - to pomyślałem.
-Chociaż nie musimy się spieszyć. - to powiedziałem.


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#172 2012-02-11 21:24:44

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Skaliste góry

A więc tak to sobie uplanował.. Był nawet sprytny, muszę to przyznać. Jednak nie mogłem się załamywać. Jeszcze będzie błagał, żeby go zabić..
* Nie jestem pewien co do jego siły rzutu.. Zbliżę się do niego, spróbujmy tak. *
Wolnym krokiem zbliżyłem się do agresora. Dystans między nami wynosił mnie więcej 0,2 metra. Mogłem wyczuć oddech napastnika. Nic nie mówiąc rękę z kunaiem ustawiłem kilka centymetrów od jego klatki piersiowej (mniej więcej na wysokości płuc), a drugą rękę opuściłem swobodnie na dół.. Oddaliłem kunai, udając że przygotowuje cięcie, po czym błyskawicznie zwolniłem przejęcie cienia i zaatakowałem zdezorientowanego (nie wiedział kiedy dezaktywuje technike, tym samym kiedy odzyskuje kontrolę, ponieważ na takiej odległości cień nie jest najlepiej widoczny) przeciwnika, momentalnie odskakując w tył z najwyższą możliwą prędkością, starając się zrobić unik w razie ewentualnego ataku. Miałem nadzieję że całość się uda, ponieważ margines błędu był mały - wiedziałem co ryzykuję..

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#173 2012-02-11 21:54:10

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1406

Re: Skaliste góry

Plan Masujiro prawie się powiódł, prawie? Nie, w sumie to nie udał się, jego wszelkie próby ataku, przynajmniej jak na ten moment, okazały się daremne. W tym momencie Makou, tuż po uderzeniu, zamienił się w wiązkę błyskawicy. Stał teraz za Narą, wszystko działo się tak szybko, że nie mógł nawet zobaczyć kiedy się tam znalazł, miał za mało czasu na reakcję.
-Raiton, teraz. - powiedział spokojnie, przystawiając rękę do ciała chłopaka.
W tym momencie Masujiro został porażony wiązką energetyczną, nie było to niebezpieczne, chłopak nie doznał praktycznie żadnych obrażeń, siła ataku była zredukowana praktycznie do minimum. Po tym zabiegu Makou znalazł się błyskawicznie obok brata.
-Hehe, nie ma z tobą szans. - zaśmiał się i powiedział Motou, medyk, ten, który do tej pory stał i nic nie robił.
-Tak, wiem. Nie ma szans, ale z nami. - odpowiedział mu Mokou.

Offline

 

#174 2012-02-11 22:00:49

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Skaliste góry

* Szlag by to.. Spieprzyłem tak ładną szansę na atak.. Szlag, szlag, szlag!! *
Teraz zdenerwowałem się do granic możliwości! Składając to kolejne pieczęcie, zacząłem krzyczeć niemalże metalicznym głosem (niczym vizardzi z Bleach'a);
- Teraz się wkurwiłem! Pozabijam was waszą własną bronią - pozabijam was niczym błyskawica! Moje pioruny usmażą was jak kurczaka!
Żarty się skończyły, bowiem powietrze zaczęło przesiąkać chakrą.. Szykowało się niezłe combo, dawno nie byłem tak rozwścieczony.. W końcu mogłem pokazać pełną moc zniszczenia.. A w końcu nie umiałem jeszcze dużo.. Musiałem ich rozwalić. Rozwalić ich teraz!

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#175 2012-02-11 22:08:39

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1406

Re: Skaliste góry

Mężczyźni nie zareagowali na krzyki Masujiro, lekko się śmiali, ale to były ciche, krótkie chichoty. Patrzyli na siebie co chwila, jakby dawali sobie jakieś znaki, jednak póki Nara nie atakował, nie mieli się czego bać, a ponieważ dzielił ich wystarczający dystans, mogli stać spokojnie, w razie czego unikną ataku, lub go skontrują. Tak przynajmniej sądzili, ale nigdy nie wiadomo co chłopak kryje w zanadrzu. Póki co, nie spieszyli się z atakiem, woleli nie wykonywać niepotrzebnych ruchów.
-Śmieszny jest, no nie?
-Tak, nawet bardzo/
-Nie ma z nami szans.

Offline

 

#176 2012-02-11 22:18:55

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Skaliste góry

Śmieją się.. Śmieją się?! Wyeliminuję myszy po kolei! Najpierw trzeba jednak wzburzyć zamieszanie! Taak, chaos, wojna krew i śmierć. Murai który teraz kontrolował ciało był w niebie.. Krzycząc i śmiejąc się jak dziki, skończyłem sekwencję pieczęci i gdy partnerzy zaczęli rozmawiać posłałem w ich stronę 100 włosowych senbon (Hari Jigoku). Atak nie miał na celu spowodować jakichś szczególnych obrażeń, a po prostu zmusić gnoi do uniku. Nikt nie będzie z nas kpił! Nikt! Zaraz po wystrzeleniu salwy, wręcz wystrzeliłem niczym pocisk w kierunku jednego z braci ( konkretnie w kierunku medyka), ciągle składając pieczęcie. W razie pogotowia w zębach miałem kunai'a jednego z braci.
- POLOWANIE CZAS ZACZĄĆ, TAAAK!
Furia która teraz mi towarzyszyła była przeogromna, jednak nie przeszkadzała mi ona, tylko dodawała siły i zapału.. Teraz to dopiero miałem motywację.. Motywację do zniszczenia przeciwnika..

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#177 2012-02-11 23:39:56

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1406

Re: Skaliste góry

-Heh, to teraz ty, braciszku. - odezwał się Mokou.
-Okej. Doton... - powiedział, składając pieczęci.
W sporej odległości przed nimi, w odpowiednim momencie pojawiła się ściana skalna, włosowe senbony wbiły się w nią, chroniąc braci. Kiedy ci widzieli, że Masujiro biegnie w ich stronę, ustalili, że teraz drugi powinien walczyć, czyli właśnie medyk, tak się złożyło. Wykonał kilka pieczęci i zaczął biec na przeciwnika, którym był bohater z Nara. Kiedy był odpowiednio blisko, aktywował jakąś technikę, lecz na razie nie było widać żadnych jej efektów.
-Zobaczymy co teraz zrobi nasz mądrala. - pomyślał Mokou.
Motou próbował zaatakować frontalnie, pięścią prosto w twarz przeciwnika.

Offline

 

#178 2012-02-12 11:15:24

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Skaliste góry

* Szlag by to, więc tak się teraz bronią.. Wydaje mi się jednak, że tak go rozwalę. Niech no tylko się do mnie zbliży, to pożałuje.. *
Przeciwnik chciał aktywować jakąś technikę - to była moja jedyna szansa ataku. Kiedy on zaczął składać pieczęcie, moja sekwencja była już gotowa. Kiedy tylko się zbliżył na odpowiednią odległość, nabrałem powietrza i wykrztusiłem z siebie;
- ..Endan!
Po chwili potężna kula ognia pomknęła w zajętego przeciwnika.. Dystans nas dzielący oraz fakt, iż kula ta leciała z oszałamiającą prędkością sprawiły, że unik był niemal niemożliwy.. Miałem nadzieję że zdejmę z walki jednego z braci, chociaż na niedługi okres czasu. Po wykonaniu techniki odskakuje w tył uważnie obserwując całe zdarzenie.. Mimo iż unik od tego jutsu mógł wykonać tylko ktoś z nadludzką prędkością, zawsze coś mogło pójść nie tak. Musiałem uważać, to było najważniejsze..

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#179 2012-02-12 11:15:56

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Skaliste góry

Siedzieliśmy tak sobie z Ichuzą, nic w sumie nie robiliśmy, więc stwierdziłem, że mógłbym sobie coś tam potrenować. Wprawdzie nie chciałem opuszczać chłopaka, ale nie mogę przy nim trenować. Owszem, jest przystojny, miły, idealny wręcz, ale muszę utrzymywać w tajemnicy wszystkie swoje zdolności.
-Ichuza, przepraszam cię na chwilkę. Zaraz się tobą zajmę, ale najpierw muszę się trochę zająć sobą. Jeśli pozwolisz, potrenuję sobie odrobinę. - uśmiechnąłem się do chłopaka.
Oddaliłem się gdzieś, gdzie nikt mnie nie zobaczy, chciałem mieć spokój.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Basai

Wróciłem bardzo szybko, trening nie zajął mi dłużej niż godzinę. Teraz byłem tylko i wyłącznie dla Ichuzy, miałem dużo wolnego czasu.
-Już jestem. - powiedziałem z uśmiechem, siadając obok niego.
-Daj znać jak będziesz chciał zaczynać trening, ja jestem gotowy. - dodałem.

Ostatnio edytowany przez Basai (2012-02-12 11:23:20)


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#180 2012-02-12 11:42:05

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1406

Re: Skaliste góry

Masujiro zaatakował, wykonując technikę, której uniknięcie, zwłaszcza biorąc pod uwagę okoliczności, było dość niemożliwe. Sporej wielkości kula ognia pochłonęła Motou, czyli medyka. Jednak po chwili wybiegł on z kuli bez żadnych obrażeń, słychać było jedynie ciche parowanie, działanie ognia, syczące odgłosy spalania, ale nic więcej. Chłopak biegł teraz spokojnie w stronę klanowicza, chcąc zaatakować frontalnie. Dopiero, kiedy był blisko, chłopak mógł zauważyć na przeciwniku jakby chakra pokryła jego organizm, tworząc coś w rodzaju ochrony przed techniką. Czyli to w ten sposób ochronił się przed działaniem ognia. Masujiro musi uważać, ta technika może mieć też właściwości ofensywne, nigdy nic nie wiadomo.
-Hehe, braciszek się rozkręcił. - pomyślał Mokou, obserwując wszystko.

Offline

 

#181 2012-02-12 11:52:05

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Skaliste góry

Przeciwnik był dość silny, uniknął obrażeń od tak potężnej kuli ognia w pełni mocy? To było naprawdę coś.. Dodatkowo, nie wiedziałem jakiego typu techniki używa.. Musiałem to jakoś zweryfikować, użycie Kage Bunshinów wydawało się najlepszym rozwiązaniem. Złożyłem więc jedną, chyba najbardziej rozpoznawalna pieczęć, po czym pojawiło się obok mnie 4 kopie (wspomniane wcześniej Kage Bunshiny). Nie mogłem w takim tempie tracić chakry, musiałem wykryć słaby punkt, chociaż jeden.. Chmura dymu, która przykryła nas podczas tworzenia klonów umożliwiła mi i kopiom pomieszanie się, więc tak też zrobiliśmy.. Każdy z naszej piątki uskoczył w inną stronę. Po chwili jeden zaczął szarżować na przeciwnika, a reszta bacznie obserwowała całą sytuację. Było to chyba jedyne racjonalne rozwiązanie tej całej sytuacji, w końcu dobra analiza możliwości przeciwnika, to pierwszy krok do zwycięstwa.. Teraz moja furia przeminęła, wydawało się, że znów powrócił spokojny, opanowany Masujiro..

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#182 2012-02-12 12:02:56

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1406

Re: Skaliste góry

Najwidoczniej Masujiro odzyskał nad sobą panowanie, a jego druga osobowość najwidoczniej dała sobie spokój, na szczęście. Aby sprawdzić właściwości techniki przeciwnika, użył cienistych klonów, posyłając najpierw jednego do walki. Jednak jak się okazało, Motou jest bardzo dobry w Taijutsu, bezproblemowo uniknął każdego ciosu klona, a kiedy sam zaatakował, klon zniknął. W sumie, zniknął od normalnego uderzenia, gdzie nie zostały sprawdzone właściwości medycznej techniki. Medyk od razu zaczął biec w kierunku całej gromady, zamierzał sprawdzić, który jest prawdziwy, prawda jest taka, ze wystarczyło mu tylko dotknięcie.
-Motou, bylebyś nie pokazywał wszystkiego co potrafisz... Nie tylko tym Narą musimy się zająć, w kilku jest ich jeszcze więcej, podobno Takashi Nara gdzieś się tu kręci. - pomyślał Mokou.
W tym momencie Motou zatrzymał się, było to prawie po dostaniu się do postaci Masujiro.
-To z tym trzeba się rozprawić szybko. - pomyślał medyk, po czym przystąpił do ataku, był szybszy, ale ciągle jednak dużo wolniejszy od brata.

Offline

 

#183 2012-02-12 12:10:44

Mei

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-11
Posty: 363

Re: Skaliste góry

W końcu Mei wraz ze swoją towarzyszką doszły do skalistych gór. Ucieszył ją ten fakt, jednak jeszcze lepiej się poczuła, kiedy dostrzegła w oddali jakichś ludzi, jednak nie po to teraz tu przyszła. W końcu usiadła na jednym z większych kamieni i klepnęła dłonią obok niej, dając sygnał Nanie aby usiadła sobie koło niej. Po tym dziewczyna zaczęła przyglądać się widokom z gór. W końcu co co okazało się prawdą, wspaniałe widoki, jedynym co psuło ten widok to zgliszcza wioski Uchiha, ale mimo to widoki były wspaniałe. Mei spojrzała na swoją kompankę, po czym zapytała.
- Nic cię już nie boli?... - Mówiła zatroskanym głosem, co było słychać i nawet widać po jej minie.


http://desmond.imageshack.us/Himg28/scaled.php?server=28&filename=51543250.png&res=medium

Mowa żab (Link do nich)
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#184 2012-02-12 12:22:35

Nana

http://img607.imageshack.us/img607/5717/silniczekcb.png

Zarejestrowany: 2012-02-09
Posty: 211
Ranga: Członek klanu

Re: Skaliste góry

Gdy tak szłyśmy sobie, obserwowałam okolicę, która była piękna. Te okoliczne pejzaże były po prostu cudowne. Można by zawiesić na tym obrazie oko i zamrzeć w bezruchu na wieki, lecz ja nie miałam na to czasu. Trzeba było ruszyć swoje małe cztery litery i iść dalej. Gdy doszłyśmy do miejsca odpoczynku, podniosłam swoje rączki w geście, by Mei mnie podniosła i posadziła koło siebie. Nie chciałam się zbytnio wysilać. Zatroskana koleżanka spytała i mój stan, a ja na to rzekłam macając się po brzuszku:
- Mam siniaka takiego... - pokazałam swoją małą dłoń w celu zobrazowania wielkości.


KP

Opis
Mówię
Myślę
Szepczę

Offline

 

#185 2012-02-12 12:33:39

Mei

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-11
Posty: 363

Re: Skaliste góry

Mei posadziła Nane na kamieniu, po czym odpowiedziała.
- Jak tylko spotkamy medyka od razu każę mu się tobą zająć. - Oznajmiła z uśmiechem. Wiedziała, że na tego typu "ranę" nie trzeba medyka, ale w końcu to jeszcze małe dziecko, któremu trzeba w jakiś sposób zilustrować, że komuś zależy. Zaś Mei zależało na zdrowiu i bezpieczeństwie Nany, nie po to wzięła ją ze sobą, żeby zasłaniać się nią podczas walk i za to własnie się obwiniała młoda Namikaze. Spoglądała zatroskana na mała, po czym przerzuciła wzrok w stronę dwójki ninja, których widziała wcześniej (Takashi i Ichuza).
- Może, któryś z nich jest medykiem, pójdziemy sprawdzić? - Zapytała z uśmiechem na twarzy, po czym wskazała małej na swoje plecy. Po tym znowu dźwigając nieznaczny ciężarek Mei ruszyła w stronę dwójki ninja.


http://desmond.imageshack.us/Himg28/scaled.php?server=28&filename=51543250.png&res=medium

Mowa żab (Link do nich)
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#186 2012-02-12 12:42:31

Nana

http://img607.imageshack.us/img607/5717/silniczekcb.png

Zarejestrowany: 2012-02-09
Posty: 211
Ranga: Członek klanu

Re: Skaliste góry

Mei widocznie się o mnie martwiła, co łatwo można było zauważyć. Odpowiedziałam krótko:
- Ok. - po czym zauważyłam jak patrzy na dwóch chłopaków w oddali. Nie wiedziałam co o tym myśleć.
- Może to jej koledzy? - zapytałam samą siebie w myślach. Troszeczkę mnie to zmartwiło, ale nie przejmowałam się tym. Mei jest moją znajomą, więc jej znajomi mogą być moimi znajomymi. Uśmiechnęłam się w duchu.
- Jak tak mówisz. Chodźmy sprawdzić. - i od razu wskoczyłam na plecki młodej Namikaze. Byłam ciekawa co za chwilę się wydarzy.


KP

Opis
Mówię
Myślę
Szepczę

Offline

 

#187 2012-02-12 13:15:33

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Skaliste góry

Gisaku w końcu dotarł na miejsce. Chłopak znajdował się już w skalistych górach. Chłopak cały czas podróżował. Był już tym lekko zmęczony. Gisaku postanowił odpocząć. Chłopak właśnie znalazł dogodne miejsce, gdy nagle, jego oczom ukazały się dwie dziewczyny. Jedna był mniej więcej w wieku Gisaku. Chłopak po ostatnich przygodach i rozsterkach sercowych trochę się wahał, jednakże podszedł do dziewczyn. Gdy był od nich jakieś 10 metrów krzyknął.
Spokojnie. Jestem przyjacielem krzyknął spokojnie. Chłopak nie chciał przestraszyć kunoichi. Wiedział, że może to je spłoszyć lub przestraszyć a przecież  zależało mu na rozmowie. Teraz gdy jego przyjaciele są tak daleko.

Offline

 

#188 2012-02-12 13:26:52

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Skaliste góry

Kiedy pierwszy klon celowo zginął wszystko stało się jasne.. Teraz miałem już zarys tego, jak działa technika przeciwnika. Mimo iż nie wiedziałem tego dokładnie, to lepsze to niż nic.
* Potrzebuję jeszcze jednego Kage Mane! Man plan, musi się udać, do cholery! *
Zaraz po zabiciu pierwszego klona, pozostałe trzy otoczyły mnie tak, aby medyk nie widział co robię. Tymczasem przygotowałem pieczęć szczura, mój plan wydawał się być niezły, więc postanowiłem chociaż spróbować.. Jeśli by się udało, jeden przeciwnik z głowy, jednak jeśli nie.. Wolę tego nie wiedzieć. W każdym razie pieczęć szczura była gotowa, czekałem na to, co zrobi przeciwnik. Jeden fałszywy ruch i będę miał go w szachu, jednak pozostaje jeszcze jego brat. Tu muszę walczyć z głową, opanować instynkt, jak na prawdziwego Narę przystało!

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#189 2012-02-12 13:36:38

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1406

Re: Skaliste góry

Motou znalazł się pomiędzy czwórką w bardzo szybkim tempie, pojawił się tam niemalże niezauważony, jednak to nie to samo, co jego brat - Mokou. Medyk miał ciągle aktywną swoją technikę, o której działaniu ciągle nikt nic nie wiedział, z wyjątkiem braci. W sumie, klony zostały już szybko zniszczone, bowiem ninja uderzył jednego, zniknął, pojawił się, atakując drugiego, aż w końcu został sam na sam z Masujiro, nim ten jeszcze zdążył użyć swojej klanowej techniki. Oddalił się na około 7 metrów, tak na wszelki wypadek.
-Bracie, nudzi mi się, pospiesz się. - pomyślał Mokou.
Wydawałoby się, że nasz Nara nie ma szans, jednak to nie prawda, nie ma rzeczy niemożliwych, a tym bardziej dla członka właśnie potężnego klanu, który posługuje się cieniem. Wystarczy odpowiedni plan.

Offline

 

#190 2012-02-12 13:50:43

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Skaliste góry

Wszystko szło mnie więcej po mojej myśli. Medyk z aktywną techniką rzucił się na klony, chcąc je zniszczyć, nie spodziewając się ataku. Aktywowałem pieczęć jeszcze kiedy ten niszczył pierwszego klona, jednak  i to nie pomogło mi w złapaniu kolesia.. Byli na prawdę szybcy..
* Muszę po prostu wyczekać odpowiedni moment.. Jakąś chwilę słabości, nieuwagi. Wtedy spróbuję zaatakować. Potrzebuję tylko dobrze go unieruchomić. Kage Mane będzie tutaj niezbędne.. *
Postanowiłem że teraz będę bacznie obserwować przeciwnika.. Utrzymałem kontakt wzrokowy, nie chciałem tracić go z oczu. Ciągle miałem związaną pieczęć szczura, jednak na razie nie aktywowałem techniki. Musiałem trafić na odpowiedni moment, to liczyło się najbardziej.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#191 2012-02-12 13:57:46

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1406

Re: Skaliste góry

W końcu Motou przygotował się do ataku i ruszył, biegnąc szybko w stronę Masujiro. Ten miał jednak przygotowaną pieczęć szczura, mógł bez obaw czekać, aż przeciwnik zbliży się na odpowiednią odległość. Obaj bracia wiedzieli co się szykuje, dlatego Mokou dołączył do walki. Jedyne co na razie zrobił, to zaczął biec w kierunku pozostałej dwójki, nie korzystał z pełnej prędkości, bo ta wymagała chakry, którą chciał oszczędzać, drugi był już w odpowiedniej pozycji, ale dla Nary, który mógł aktywować swoją technikę przejęcia cienia.
-Nie uważasz, że ryzykujemy, braciszku? - jednemu przeszła taka myśl przez głowę.
Byli jednak nadto spokojni, skupieni, nie mogli sobie pozwolić na błędy. Motou biegł frontalnie na manipulującego cieniem, Mokou od jego prawej strony, także był już blisko. To chyba szansa.

Offline

 

#192 2012-02-12 14:12:45

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Skaliste góry

Nie wiedziałem co chcą uczynić ci dwaj ninja, ale wszystko wydawało mi się zbyt proste jak na nich.. Może naprawdę mieli teraz jakąś chwilę słabości, w której nie przemyśleli tego co robią? Nie wiedziałem, ale nadal próbowałem pozostać czujnym.
- Kage Mane no jutsu!
Cień po łuku poleciał w rozpędzonego medyka, po łuku tak, aby od razu po jego złapaniu móc sparaliżować jego brata.. Wydawało mi się teraz, że wszystko pójdzie po mojej myśli, jednak nie mogłem jeszcze osiąść na laurach.. Ciągle były tutaj dwie osoby, które zagrażały mojemu życiu. Teraz największy priorytet miało u mnie schwytanie cienia tej dwójki, jeśli by mi się udało, byłbym już tylko o krok od wygranej. Zawsze można zastosować jakieś sztuczki, które pozwolą mi wygrać.. Miałem jeszcze kilka "asów", ale w końcu na razie musiałem skupić się na jednym..

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#193 2012-02-12 14:25:04

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1406

Re: Skaliste góry

Sytuacja zrobiła się niebezpieczna dla dwóch braci, Masujiro był górą. Przejął cień medyka, a jego technika pędziła już, by przejąć cień tego drugiego, Mokou. Wiedział on, że nie ma szans na unik, nie miał za dużo chakry, ale wystarczająco, by wykonać jedną technikę, do której potrzebna była tylko jedna pieczęć. Tak więc utworzył tą technikę, a chwilę po tym został złapany cień. Ta krótka chwila wystarczyła jednak na to, by pojawił się przed nim zwój, który przywołał, za pomocą odpowiedniej techniki, która wchodziła w skład tej potrzebnej (jakby synteza technik), zwój zniknął, by pojawić się gdzieś, gdzieś.
-Gotowe. - pomyślał Mokou.
-Jeśli umrzemy, nasza śmierć nie pójdzie na marne. - po nim Motou.
Masujiro miał ich wystawionych jak na widelcu, mógł z nimi zrobić co chciał, trzymając ich cienie.

Offline

 

#194 2012-02-12 14:37:34

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Skaliste góry

W tym zwoju było coś dziwnego.. Teraz jednak mogłem rozwiązać pieczęć szczura, ponieważ technika była skończona. Miałem dziwne wrażenie, że nie mogę stać w miejscu, w którym stałem. Staliśmy teraz mniej więcej pod kątem prostym względem siebie, tworzyliśmy coś w rodzaju trójkątu prostokątnego. Pomyślałem, że jeśli odwrócę się 45 stopni w prawo i pobiegnę, to wszyscy zbliżymy się do siebie.. Tak też zrobiłem, nie wiedziałem co oni kombinowali, natomiast wiedziałem, co zaraz się stanie..
* Wydaje mi się, że przy takim stopniu ich zmęczenia nawet słabsze jutsu mojego żywiołu - Raitonu powinno ich usmażyć.. W końcu jutsu Raitonu osiągają w moim przypadku nie małą siłę! *
Pobiegliśmy więc wszyscy w kierunku środka wcześniej wspomnianego trójkąta. Staliśmy mniej więcej 1,5 metra od siebie, ale nie frontalnie, pod lekkim kątem. jednak ja miałem ich jak na tacy. Wszyscy trzej zaczęliśmy składać pieczęcie - pieczęcie potrzebne do techniki, która zaraz miałem wykonać.
- .. Kangahika..
Nagle cień puścił, jednak z mojej strony przeciwników od razu zalała ściana z błyskawic, która dotkliwie poraziła, a także sparaliżowała oponentów. Po tym odskoczyłem dalej klepiąc pieczęcie, nastepnym ruchem chciałem ich pozabijać, pozabijać wykończonych, sparaliżowanych przeciwników..

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#195 2012-02-12 14:44:14

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1406

Re: Skaliste góry

Masujiro trochę źle sobie to wyobraził, bo kiedy obrócił się o 45 stopni w prawo, to samo zrobili pozostali dwaj i w skutek tego jedynie z jednym Nara stał twarzą twarz, do pozostałego stali bokiem. Kiedy poszedł do przodu, tamci zrobili to samo, zbliżył się znacznie do tego, który skierowany był do niego twarzą, oddalili się z drugim, wówczas użył jutsu błyskawicy na tym pierwszym, został on od razu zabity, został sam medyk, ale z nim nie będzie problemu, skoro może rozwiązać cień z tym, który już nie żyje.
-Bracie... Ja też zginę. Jednak oni już idą, znajdą go i zabiją. - pomyślał Motou, medyk.

Offline

 

#196 2012-02-12 14:56:02

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Skaliste góry

Wolnym krokiem zacząłem zbliżać się w kierunku medyka.. Chciałem żeby poczuł moją siłę.. Żeby.. żeby pokazał mi strach!
- Pozwolę ci odejść z honorem.. Odbierz sobie życie i dołącz do brata, partnera czy czym tam jesteście od razu, albo będziesz zdychał w męczarniach o których nawet nie śniłeś i dołączysz do niego dopiero po dłuugim czasie..
Dystans się skracał, jeszcze kilka kroków i cel mógłby zostać bez najmniejszych problemów wyeliminowany. Jednak chciałem żeby oddał mi hołd. Chciałem aby sam zakończył to, co sam zaczął! Chciałem zobaczyć jego strach, chciałem zobaczyć jak zdycha! Teraz to było prawdziwe polowanie, byłem całkiem jak lew, który czai się przed bezbronną łanią.. Jednak dalej pozostawała sprawa tego zwoju.. Nie wiedziałem czego oczekiwać po tym czymś..

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#197 2012-02-12 15:08:47

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1406

Re: Skaliste góry

Został sam medyk. Masujiro chciał, aby sam się zabił, czego raczej nie zrobiłby ktoś taki jak on,to logiczne. Ale w sumie każda taka chwila dawała mu czas, który musiał sobie kupić, nie sobie, a raczej swojemu przeciwnikowi, odebrać mu go.
-Nie myśl sobie, że pójdzie ci łatwo. Jest nas więcej, wezwaliśmy właśnie osobę o wiele potężniejszą od nas, więc lepiej miej się na baczności. - powiedział Motou.
I rzeczywiście, czasu było coraz mniej, jakiś tajemniczy wojownik właśnie otrzymał zwój, przeczytał znajdującą się na nim wiadomość. Zabrał go ze sobą i wyruszył szybko w kierunku gór skalistych, nie wiadomo skąd. Masujiro może się obawiać, tak więc musi się spieszyć...

Offline

 

#198 2012-02-12 15:25:33

Masujiro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-06
Posty: 95

Re: Skaliste góry

* Szlag by to, chakry mam już mało, ale żeby zabić tego gnoja muszę jeszcze trochę wykorzystać.. A jeśli ten, który przebędzie na prawdę będzie dużo silniejszy..? Co robić?! *
Poprzednio chciałem zwęglić przeciwnika Endanem, który poprzednio odbił, jednak po przemyśleniu sytuacji postanowiłem po prostu poprzebijać jego ciało..
- Hari Jigoku!
50 Igieł powędrowało wprost w ciało medyka, ponownie odległość była bardzo mała, więc igły poprzebijały jego ciało na wylot z ogromna lekkością.. Pewnie musiał nieźle cierpieć kiedy igły przebijały jego najważniejsze narządy.. Ale co miałem zrobić, współczuć mu? Srałem na niego, próbował mnie w końcu zabić. Teraz jednak miałem większy problem.. Przysiadłem sobie na ziemi i zamknąłem oczy.. Chciałem usłyszeć, czy aby coś naprawdę się do mnie nie zbliża..

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://img855.imageshack.us/img855/7007/newtag.png

Offline

 

#199 2012-02-12 15:57:42

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1406

Re: Skaliste góry

Chłopak szybko pokonał swojego przeciwnika, który zmarł, nic już nie mówiąc, opadł bezwładnie na ziemię jak zwykła kłoda. W tym momencie członek klanu Nara w najbliższej okolicy był sam, a nie wiadomo gdzie znajdowało się zbliżające do niego niebezpieczeństwo. Nie wiadomo kto to jest, jak silny jest, co potrafi, kimkolwiek ta osoba jest. W tym momencie mogło stać się coś okropnego, zwłaszcza, że naszemu bohaterowi kończyła się chakra. W pewnym momencie, kiedy chłopak zaczął odpoczywać, pojawiła się na widoku jakaś dziewczyna, a właściwie to porządna laska. Biegła szybko, w skutek czego jej piersi podskakiwały jak szalone, a były dość duże. Dosyć zbereństw... Piękna, urodziwa dziewczyna zbliżała się do Masujiro, biegła, jakby przed kimś, czymś, uciekała. Kiedy była blisko, zaczęła krzyczeć.
-Pomocy, pomocy... - wołała przerażona, łzy spływały z jej policzków.
Niedługo za nią pojawił się także jakiś sporych gabarytów koleś, który najwidoczniej ją gonił. Dziewczyna podbiegła do ciebie i rzuciła się, oplątując się wokół twojego ciała, schowała się za tobą, bała się.
-Proszę, pomóż mi... - mówiła cicho.

Offline

 

#200 2012-02-12 17:47:03

Mei

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-11
Posty: 363

Re: Skaliste góry

Mei szła w stronę dwóch nieznajomych, na plecach miała Nane. Dziewczyna pewnym krokiem zbliżała się powoli, jednak zatrzymała się, kiedy usłyszała głośny ton jakiegoś chłopaka, który zmierzał w ich stronę. Mei zatrzymała się, po czym odwróciła w stronę chłopaka, przyglądała mu się, jednak nic nie odpowiedziała, chciała zaczekać o co mu chodzi, w każdej chwili gotowa była szybko wyjąć kunai Hiraishin i zaatakować nieznajomego.
- O co mu chodzi?... - Zapytała się zdziwiona Nany, po czym dodała.
- Znasz go?... - Zaciekawiona i lekko zdziwiona Mei zaczęła się przyglądać czarno okiemu chłopakowi.


http://desmond.imageshack.us/Himg28/scaled.php?server=28&filename=51543250.png&res=medium

Mowa żab (Link do nich)
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.grubaski.pun.pl www.zootycoon.pun.pl www.kl6a.pun.pl www.se-k800i.pun.pl www.gamebox.pun.pl