Ogłoszenie


#121 2013-03-29 14:18:27

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 800
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Rzeka

Zupełnie nie przejmując się poczynaniami dziewczyny myślałem jak rozwiązać całą tą sytuację. Z pewnością mógłbym uciec, jednak ja nigdy nie uciekałem od walki. Mogłem również ją zabić i pewnie nikt by się nie zorientował, ale jakoś nie miałem do tego sumienia. W końcu to wszystko to jedno wielkie nieporozumienie na pewno jakoś to sobie wyjaśnimy. W tym momencie w ruch poszły notki wybuchowe, dostrzegłem je za późno i tylko dzięki wciąż utrzymywanej tarczy z włosów zdołałem przeżyć ten atak. Bylem cały zakrwawiony i średnio mogłem ruszać prawą ręką, jednak nie czułem zbytnio bólu w miejscach z których sączyła się krew. Jednak myślałem że głowa mi pęknie od tego hałasu, dziewczyna grała wyraźnie poniżej pasa, ale w końcu tak zaczęła się nasza znajomość. Wreszcie walka z nią zaczęła wydawać się interesująca.
- Cholera dziewczyno dopiero co założyłem to obranie miało robić wrażenie, a teraz jest całe we krwi i pełno w nim dziur zapłacisz mi za to.- powiedziałem i pod wpływem adrenaliny na mojej twarzy pojawił się uśmiech, trzeba przyznać że wyglądałem trochę jak szaleniec i to większy niż zwykle. Jednak na szczęście panowałem nad sobą i zamiast zniszczyć dziewczynę postanowiłem pozbawić ją zabawek. Błyskawicznie znalazłem się za najbliższą marionetką używając jedynie szybkości, następnie prostym kopniakiem starałem się rozwalić wzmacniane drewno z którego była zbudowana.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#122 2013-03-29 14:32:33

Ayane

Gość

Re: Rzeka

Mój atak przyniósł oczekiwane skutki, zraniłam przeciwnika w drobny sposób, ale to wystarczyło, byłam usatysfakcjonowana. Może nie było to jakieś szczególne osiągnięcie, ale walka dopiero co się przecież zaczęła. W tym momencie przeciwnik zniknął i pojawił się tuż przy Karasu, Kuroari znajdowała się wysoko w powietrzu, nie zdążyłabym jej użyć. Celem wroga było najwidoczniej zniszczenie mojej marionetki, czego dowodem był kopniak wymierzony w kruka. Nie byłby on na pewno zdolny to tak normalnego rozwalenia mojej marionetki, to z pewnością nie wystarczyło. Mimo wszystko chciałam zrobić coś, co by mi pomogło. Kiedy już Akio wymierzył mojej lalce kopniaka, mógł poczuć ból w stopie i nieco ponad nią, bowiem kruk posiada ukryte ostrza w torsie (3 pary), które wysunęły się od razu w momencie kopnięcia. Oprócz tego marionetka rozdzieliła się na kilka części, tułów został w miejscu, natomiast głowa, nogi oraz para rąk otoczył przeciwnika, przyjmując formę noży, ostrza wysunęły się z każdej ze wskazanych kończyn. Noże ruszyły w stronę Namikaze, miały za zadanie albo go pokaleczyć, albo wbić się w jego nogi lub ręce.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

 

#123 2013-03-29 14:47:29

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 800
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Rzeka

Poczułem ból w  stopie gdy ukryte ostrza wbiły się w moją stopę. To dziwne że zawsze kończyłem walki z obrażeniami nie ważne jaki poziom prezentował mój przeciwnik. A po szybkości z jaką wprawiała w ruch marionetki mogłem się zorientować, że nie była godnym mnie przeciwnikiem. Mimo wszystko dostarczyła mi więcej zabawy niż się spodziewałem. W dodatku dalej próbowała trzeba przyznać, że mi zaimponowała. Być może była ignorantką i nie zdawała sobie sprawy z różnicy naszej siły. W końcu jak do tej pory nie pokazałem nic nadzwyczajnego. Postanowiłem jednak kończyć tą zabawę, części marionetki były niezwykle wolne więc nawet, tak wiele ostrzy nie miało szans mnie trafić. Pokazując swoją zręczność udało mi się wydostać z otaczających mnie ostrzy,a nawet pochwyciłem głowę lalki. Posłałem ją w kierunku dziewczyny, wcześniej umieszczając na nim ledwo widocznym ruchem pieczęć klanową. Jasno dając jej do zrozumienia, że teraz ona jest moim celem.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Akio (2013-03-29 14:49:07)


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#124 2013-03-29 15:02:14

Ayane

Gość

Re: Rzeka

W tym momencie zauważyłam różnicę sił, a raczej szybkości między mną i przeciwnikiem. Dotychczasowe posunięcia owszem, były skuteczne, ale co z tego, skoro ten zboczeniec i tak był potężniejszy ode mnie? Widać było, że jest bardziej doświadczony, nie przejmuje się zdobytymi obrażeniami, posiada wysokie możliwości fizyczne, jest niebywale szybko. Mimo wszystko, wiedząc, ze szanse mam raczej nikłe, nie poddawałam się. Dlatego właśnie głowa Karasu, która leciała w moją stronę, zatrzymała się tuż po tym, kiedy chłopak nią cisnął.
-To moja broń ! Spróbuj tego ! - powiedziałam głośno, wykonując różne ruchy dłońmi, lewą prostsze, prawą bardziej skomplikowane.
Karasu złożyła się z powrotem, lecz znajdowała się już poza zasięgiem przeciwnika, bo kilka metrów nad ziemią między mną a Namikaze. Z kolei Karasu frontalnie nacierała na niego, chcąc go w jakiś sposób przytrzasnąć. Nie musiałam się o wiele martwić, ciągle przecież posiadałam przy sobie Sanshouo. Liczyłam na to, że sobie poradzę, ale bałam się, w końcu przeciwnik nie pokazał niczego konkretnego. Czarna mrówka atakowała ostrzami znajdującymi się po wewnętrznej stronie jej rąk, starała się chwycić przeciwnika, jakoś go unieruchomić.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Ayane (2013-03-29 15:03:56)

 

#125 2013-03-29 15:36:22

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 800
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Rzeka

Walka sprawiała mi przyjemność jak zawsze jednak nie mogłem sobie pozwolić na marnowanie czasu, tym bardziej że już mniej więcej zdawałem sobie sprawę z siły dziewczyny. Jedna z marionetek ruszyła do ataku próbując mnie pochwycić, nie przejmowałem się tym. Dałem dziewczynie szansę żeby się opanowała i nie wykorzystała jej. Mimo, ze uważała mnie za gwałciciela to jednak zaimponowała mi, nie próbowała uciekać chciała mnie zabić. Najwyższy czas żeby ją uspokoić, spojrzałem intensywnym wzrokiem na dziewczynę w chwili gdy jedna z jej marionetek zbliżała się do mnie. Po czym wyzwoliłem swoją chakrę przy pomocy technik Kanashibari no Jutsu, marionetka natychmiast zaprzestała swoich ruchów, tak samo jak bezbronna dziewczyna. Spokojnym krokiem podszedłem do niej, mając świadomość że teraz spełniał się jej najgorszy koszmar. Pozbawiona możliwości ruchu czekała bezradnie na spotkanie z gwałcicielem.
- Widzisz zaszło, pewne nieporozumienie. Po prostu nie zauważyłem cię, gdyby tak było byłby znacznie większy.- powiedziałem siadając obok dziewczyny, usprawiedliwiając swoje zachowanie. - To była dobra walka, dzielnie się spisywałaś zadałaś mi sporo obrażeń więc możemy uznać to za remis. Tak w ogóle jestem Akio i chętnie bym cię poznał jakbyś postanowiła zrezygnować z chęci zabicia mnie.
Na mojej twarzy pojawił się przyjazny uśmiech tak zupełnie inny od tego który widniał podczas walki, postanowiłem zaryzykować i zdezaktywowałem technikę. Jednak nie byłem na tyle głupi żeby nie mieć się na baczność dokładnie obserwowałem co zrobi dziewczyna, a zwłaszcza jej palce którymi kontrolowała swoich drewnianych przyjaciół.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#126 2013-03-29 16:23:01

Ayane

Gość

Re: Rzeka

W pewnej chwili zostałam unieruchomiona, co spowodowało zatrzymanie ruchów także moich marionetek. Poczułam na sobie jakiś uścisk, ale nie mogłam niczego zauważyć, po prostu zostałam jakby sparaliżowana. Próbowałam się wydostać i już po kilku sekundach mogłam się znowu ruszać. Kuroari chwyciła od tyłu napastnika, który nie był świadom tego, że jego technika się nie udała, a jeden mój szybki ruch wystarczył do tego, by Czarna mrówka chwyciła od tyłu Namikaze swoimi ramionami, a po ich wewnętrznej stronie znajdowały się ostrza, które powinny mocno poranić przeciwnika. Nie dałam za wygraną, Karasu znajdowała się również tuż za przeciwnikiem, który wcześniej nawet nie spostrzegł ruchu marionetki. Ta wysunęła dokładnie cztery ostrza, po jednym z każdego nadgarstka, po czym zbliżyła dwa do szyi Akio, kolejne dwa z kolei do jego brzucha.
-Byłby większy, tak? Ciekawie... Przepraszam, ale uczynię pewną dygresję - wydaje mi się, że jednak wygrałam. Źle mnie oceniłeś. A ja źle odczytałam tą sytuację, za co również przepraszam. To jak będzie odnośnie tej walki? - miałam jeszcze tyle ruchów w zanadrzu, a już sądziłam, że udało mi się przygwoździć wroga.
Chłopak źle ocenił moją siłę i skończyło się na tym, że wyswobodziłam się bez problemów z jego techniki. Tym razem mi się chyba poszczęściło. A może nie jestem taka zła? W sumie walczę całkiem dobrze, ta walka mi to powinna uświadomić bez względu na jej wynik.


[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

 

#127 2013-03-29 20:35:49

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 800
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Rzeka

Sytuacja nie była za ciekawa przeceniłem swoje możliwości i skończyło się tym, że dziewczyna pochwyciła mnie bez problemu. Jednak mało kto potrafi utrzymać mnie dłużej w jednym miejscu. Nawet nie próbowałem się wyrwać z potężnych ramion lalki.
- Faktycznie, zaskoczyłaś mnie dzisiaj kilka razy. Muszę przyznać że jesteś lepsza niż myślałem ale to nadal za mało aby zwyciężyć. - Po wypowiedzeniu tych słów, zniknąłem przy pomocy charakterystycznej dla mojego klanu techniki. Po chwili trwającej mrugniecie oka dokończyłem jednak swoją wypowiedź stojąc na głowie zupełnie innej lalki.- Myślę, że zasłużyłaś na remis. Jednak nie przeceniaj swoich możliwości bo nie za bardzo lubię przegrywać.
Cieszyłem się, że udało mi się wyjaśnić cało to nieporozumienie miałem nadzieję że dziewczyna już odpuści, nie chciałem robić jej krzywdy. Tym bardziej, że trochę ją polubiłem podczas naszej potyczki po za tym dała mi się już mocno we znaki.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Akio (2013-03-29 20:38:09)


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#128 2013-03-29 20:56:07

Ayane

Gość

Re: Rzeka

-Zaskoczyłam również samą siebie, nie sądziłam, że jestem taka dobra. Nie chcę cię zabić, nie będę posuwała się dalej. - w tym momencie oponent zniknął, a tuż po chwili pojawił się na Karasu.
Chłopak po prostu przeniósł się z jednego miejsca w drugie, a ja nie do końca wiedziałam jak to możliwe. Wyglądało to po prostu jak teleport, nie sądziłam, że w ogóle tak można. Może nie przebył wielkiego dystansu, ale i tak zrobił na mnie spore wrażenie. Czy to teleport?
-Nie byłabym na tyle głupia, by dalej kontynuować tą walkę. Jesteś lepszy, remis to dla mnie dużo, dziękuję. Nie przeceniam swoich możliwości, nawet nie sądziłam, że stać mnie na aż tyle. Po prostu dużo ćwiczę, ciężko trenowałam, by osiągnąć taki poziom lalkarstwa, niewiele brakuje mi do perfekcji, naprawdę, potrzebuję tylko kilku treningów. Choć niewiele mi pokazałeś, widzę, że jesteś niesamowity. Jestem Ayane z klanu Ayatsuri. Akio, czy zgodzisz się być moim mistrzem? - wszystkie marionetki opadły bezwładnie na ziemie, a ja podbiegłam do chłopaka, mówiąc te słowa i ostatecznie ukłoniłam się, oddając mu szacunek.

 

#129 2013-03-29 21:24:51

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 800
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Rzeka

Chłopak do końca nie wiedział co się dzieje, dziewczyna która jeszcze przed chwilą uważała go za gwałciciela teraz prosi go o pomoc. W dodatku nie byle jaką pomoc, poprosiła mnie aby został jej mistrzem, a wszyscy ninja wiedzą jak ważna to rola. Nikt z błahych powodów nie prosi o coś takiego, musiałem dziewczynie czymś zaimponować. Tylko czym? W walce zaliczałem wpadkę za wpadką, nieźle mnie poobijała jak na starcie osób których dzieliła tak duża różnica umiejętności. Pozostała tylko jedna rzecz, której mogłem jej zaimponować czyżby to był to? Nie ważne z jakiego powodu postanowiłem zostać mistrzem tej dziewczyn mogło mi to dobrze zrobić powinienem uczyć się odpowiedzialności, a to świetna okazja co do tego.
- Zwykle odrzuciłbym twoją prośbę zwłaszcza, że nie pokazałem Ci nic niesamowitego, no może trochę na początku - powiedziałem z uśmiechem jednak po chwili zrobiłem się śmiertelnie poważny- Na podstawie naszej walki mogę powiedzieć że masz nie mały talent, musisz wiedzieć że sprawę twojego nauczania potraktuję bardzo poważnie, ale będę też wiele od ciebie wymagał.
Jeżeli jesteś na to gotowa to ja, Akio Namikaze, lider klanu Namikaze z radością przyjmę cię jako moją uczennice. Skoro już formalności mamy za sobą, poznałem też twoje możliwości w walce to teraz czas abyś pokazała mi jak trenujesz.

Po tych słowach usiadłem trzymając się za rękę która oberwała podczas wybuchu i obserwowałem uważnie poczynania dziewczyny.


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#130 2013-03-29 21:33:14

Ayane

Gość

Re: Rzeka

Wtrąciłam się najpierw w momencie, w którym chłopak uśmiechnął się, a potem spoważniał, tuż po słowach, które dotyczyły interesu chłopaka.
-Właśnie, tym mi też zaimponowałeś. - uśmiechnęłam się, trochę zarumieniłam i obniżyłam wzrok, takie sprośne dokończenie dowcipu chłopaka.
Chwilę potem obydwoje spoważnieliśmy, Akio dał mi porządne wskazówki i dokładnie ujawnił swoją tożsamość, to było bardzo miłe z jego strony. Samo to, że zgodził się na to, bym była jego uczennicą, było dla mnie czymś fantastycznym. A i jeszcze do tego doszedł fakt, iż jest on liderem klanu Namikaze ! Oznacza to, że rzeczywiście dużo potrafi, a teraz prawie niczego nie pokazał.
-Dziękuję, bardzo dziękuję. - mówiłam w ramach podziękowań, patrzyłam na niego teraz jak na swojego idola. -Czyli mamy już zaczynać trening, tak? Jest pewna technika, której chciałabym się nauczyć. To jutsu rangi A, którego używają lalkarze, nazywa się Souen: Hitomi Gokuu. Jest to specyficzne jutsu, tak jak lalkarz normalnie potrafi manipulować marionetkami, tak w tym przypadku żywymi ludźmi, idealne do współpracy, koordynacji ruchów, sądzę, że może mi się przydać. Myślisz, że mógłbyś mi pomóc w nauce, posłużyłbyś mi jako moja marionetka, jeśli już osiągnę odpowiedni poziom przy nauce tej techniki? Czyli pomożesz mi?
Byłam gotowa do treningu, podbiegłam do wcześniej użytych zwojów, zwinęłam tylko dwa z nich, czemu towarzyszyło zniknięcie Sanshouo i Kuroari, zwój z Karasu przeniosłam bliżej siebie i Akio, Marionetka znajdowała się blisko mnie.

Ostatnio edytowany przez Ayane (2013-03-29 21:34:10)

 

#131 2013-03-29 21:50:02

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 800
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Rzeka

Ucieszyło mnie, że dziewczyna zbytnio nie protestowała oznaczało to, że nasza współpraca dobrze się rozpoczęła w przeciwieństwie do naszej znajomości. Mimo wszystko miałem zamiar zdobyć szacunek dziewczyny i przynajmniej przez jakiś czas postarać się być poważnym.
- Najlepiej trenować po odpowiedniej rozgrzewce, a trudno o lepszą niż ta którą przed chwilą sobie zafundowaliśmy. Jak się domyślasz techniki twojego klanu nie należą do moich specjalności, ale myślę że mogę ci pomóc. Przede wszystkim dlatego że z tego co mówisz do tej techniki warto mieć kogo kontrolować. Nie do końca rozumiem jak działają techniki Aytsuri, ale wydaję mi się że kluczem jest odpowiednia manipulacja chakrą i tymi linkami za pomocą palców. Nie ma co gadać o teorii po pierwsze dlatego, że się na tym nie znam. A po drugie dlatego że nawet jakbym się znał to nigdy nie byłem w tym aspekcie dobry. Zresztą to praktyka jest podstawą każdego jutsu. Gotowa? To dawaj te linki.
Powoli wstałem i czekałem na to aby dziewczyna przyczepiła do mnie swoje linki. Zdawałem sobie sprawę że niezwykle ryzykuję w końcu mógłby to tylko podstęp który miałby na celu mnie zabić, ale postanowiłem okazać zaufanie.


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#132 2013-03-29 21:58:29

Ayane

Gość

Re: Rzeka

Trening [A] Souen: Hitomi Gokuu [Ayatsuri] - Uczeń-Mistrz (opiekun) 1/6



Wysłuchałam wszystkiego, co Akio miał mi do powiedzenia. Rzeczywiście miał w wielu kwestiach rację. Od tego momentu musiałam go bardzo słuchać, jest moim mistrzem, jako jego uczennica posiadam teraz mnóstwo obowiązków, muszę się go słuchać, nie mogę stwarzać problemów.
-Tak, masz rację, nie mogę zaprzeczyć. Techniki lalkarzy polegają na kontroli marionetki, bądź jak widać osoby za pomocą specjalnych linek z chakry. Teraz, podczas treningu, będę używała początkowo linek, które będą widoczne, potrafię również tworzyć niewidoczne, miałeś okazję tego doświadczyć. - wyjaśniłam pokrótce, podsumowując słowa chłopaka i dopowiadając swoje.
Kiedy już byłam gotowa do działania, wystawiłam ręce w stronę Akio, odsuwając się wcześniej na 3 metry od niego. Z moich palców wystrzeliły błękitne nici z chakry, które szybko powędrowały w stronę Namikaze i połączyły się z nim od razu.
-Zaczynam ! Powiedz mi, czy czujesz jakiś opór? - wykonywałam ruchy dłońmi, oczekując konkretnych zjawisk.

 

#133 2013-03-29 22:12:36

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 800
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Rzeka

Linki które były ledwo widoczne podczas naszej walki tym razem zalśniły na niebiesko jasno dając do zrozumienia gdzie się znajdują. Trzeba przyznać że dziewczyna miała niemałe umiejętności jeżeli chodzi o kontrolowanie ich za pomocą chakry. Przez moment zastanawiałem się czy ja też mogę osiągnąć podobne rezultaty czy to specyficzna cecha tego klanu. W ten sposób mógłbym sobie np robić śniadania nie wstając z łóżka. Jednak ie miałem czasu na podobne rozmyślania miałem obowiązek pomóc dziewczynie.
- Nie absolutnie nic nie czuje, a robisz coś w ogóle czy mnie podpuszczasz? - widząc raczej niemrawą minę dziewczyny stwierdziłem, że jednak przyda się jej nieco więcej pomocy.-Tak jak wspominałem, nie jestem specjalistą w tej dziedzinie więc nie za bardzo wiem jak ci pomóc. Być może jednak rzec w tym że jestem człowiekiem, a nie kukłą którą do tej pory kontrolowałaś. Nie jestem tak bardzo podatny na manipulację, moja waga,wzrost czy możliwości poruszania są zupełnie inne. Może wystarczy spróbować mocniej,a może trzeba to zrobić zupełnie inaczej?


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#134 2013-03-29 22:17:23

Ayane

Gość

Re: Rzeka

Trening [A] Souen: Hitomi Gokuu [Ayatsuri] - Uczeń-Mistrz (opiekun) 2/6



Wzięłam do siebie słowa chłopaka i skupiłam się bardziej, starałam się nim poruszyć, ale nie widziałam żadnych efektów, dlatego na chwilę przystopowałam, a linki zamarły w powietrzu nieruchomo.
-Masz rację. Chociaż nie w każdym przypadku. Karasu jest dość lekka, ale z pewnością i tak cięższa od Ciebie, ma w sobie wiele ukrytych mechanizmów i broni, Kuroari jest dość masywna, nie wspomnę o Sanshouo. - spojrzałam w tym momencie na kruka, który leżał niedaleko Akio.
-Mistrzu, musisz mi pomóc. Spróbuj się ze mną współgrać, zaufaj mi i pomyśl, jakbyś był bronią w moich rękach. Może muszę mieć świadomość tego, że tak właśnie myślisz? - ponownie wykonywałam ruchy rękami, chcąc cokolwiek osiągnąć.
Starałam się nie zmieniać przepływu chakry, wprawiałam linki w ruch, chcąc jednocześnie wymusić jakikolwiek ruch u Namikaze.

Ostatnio edytowany przez Ayane (2013-03-29 22:17:44)

 

#135 2013-03-29 22:32:20

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 800
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Rzeka

Nasza rozmowa była dobrą okazją do poznania sekrety Marionetkarzy, więc wsłuchiwałem się wyraźnie w każde słowo wypowiedziane przez dziewczynę. Tym bardziej, że faktycznie  mogłem usłyszeć coś co mogłoby mi pomóc doradzić dziewczynie. Starałem się też przypomnieć jak dziewczyna walczyła ze mną aby odnaleźć jakiś element który okaże się podobny.
- Zdaję sobie sprawę, że twoje zabawki również są różnych kształtów i rozmiarów, ale nie o to mi chodziło. Jak wspominałem nie jestem zbyt dobry w teori i zwłaszcza w jej tłumaczeniu. Chodzi mi o to, że żywy człowiek to żywy człowiek. Nie da się go nijak porównać do choćby najlepiej wykonanej marionetki, chociaż te nie wątpliwie mają swoje zalety. Człowieka raczej nie rozłożysz na kawałki w trakcie walki aby zaskoczyć przeciwnika, a nawet jeśli to już nie uda ci się go połączyć w całość. Tutaj wszystko jest zależne nawet najmniejszy ruch palce sprawia, że pracują mięśnie całej ręki.- wciąż nie wiedziałem czy udało mi się przekazać dziewczynie to co chciałem, ale najwyraźniej jeszcze się nie poddawała.- Bronią w twoich rękach, sugerujesz że mam stać bardziej wątły? Niech tak będzie.
Po tych słowach całkowicie zaufałem dziewczynie i odpuściłem kontrolowanie własnego ciała w takim stoponiu że po chwili upadłem bezwładnie na ziemie. Najwyraźniej dziewczynie jeszcze nie wchodziło a ja zarobiłem  nowego guza.
- Nie przejmuj się, tym ja sobie będę tak leżał, a ty spróbuj mnie podnieść. - powiedziałem spokojnie chociaż trochę mnie to zdenerwowało nie dawałem po sobie poznać. Nie znałem się na marionetkarstwie, ale myślałem że dziewczyna szybciej załapie


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#136 2013-03-29 22:39:32

Ayane

Gość

Re: Rzeka

Trening [A] Souen: Hitomi Gokuu [Ayatsuri] - Uczeń-Mistrz (opiekun) 3/6



-A, o coś takiego ci chodziło, mistrzu, teraz rozumiem. Muszę się bardziej skupić... Każda linka doczepiona jest do odpowiedniej części twojego ciała. Głowa, tułów, ręce, nogi, muszę kierować każdym elementem twojego ciała, synchronizując twoje ruchy z moimi. Muszę zacząć traktować cię nie jako marionetkę, zabawkę, broń, ale jako mojego partnera, dzięki któremu mogę walczyć, gdybym nie posiadała marionetki. - rzuciłam po krotkim namyśle, po czym spojrzałam dokładniej na leżącego już Akio.
-Przepraszam za to, postaram się bardziej. - dodałam, po czym zrobiłam dwa kroki w tył.
Aby sobie wszystko ułatwić, wykrzyczałam na głos nazwę techniki Souen: Hitomi Gokuu. Chwilę potem spróbowałam czegoś innego, wczułam się i dostosowałam rozmiar linek powiązany z natężeniem chakry do ciała i wagi mojej aktualnej marionetki, jaką był Namikaze. Odejmowałam i dodawałam chakry do każdej z nici, by osiągnąć jakiś efekt, wykonywałam przy tym ruchy rękami, które powinny poskutkować podniesieniem się chłopaka.

 

#137 2013-03-29 22:49:38

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 800
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Rzeka

To było dziwne uczucie, z początku delikatne pociągnięcia przypominające lekkie muśnięcia. Jednak nikogo w pobliżu który mógłby je powodować. Dobrze że wiedziałem o istnieniu linek bo pewnie bym się zastanawiał czy nie za dużo wypiłem. Jednak już po chwili uczucie było jeszcze gorsze kiedy moje ręce nogi zaczęły same się poruszać nieznacznie ale zawsze. Z początku przychodziło mi to z trudem ale starałem się być jak najbardziej uległy.
-Dobrze Ci idzie, postaraj się trochę bardziej spróbujmy mnie postawić, a potem może jakieś ambitniejsze ruchy.- powiedziałem zadowolony z efektów treningu, wydawało mi się że ja też powoli zacząłem łapać jak powinienem się zachowywać, aby moje ciało bardziej nadawało się do kontrolowania.


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#138 2013-03-29 22:54:39

Ayane

Gość

Re: Rzeka

Trening [A] Souen: Hitomi Gokuu [Ayatsuri] - Uczeń-Mistrz (opiekun) 4/6



W końcu, kiedy Akio zrobił się bardziej "luźny", że tak to ujmę, udało mi się sprowokować jakieś ruchy jego ciała za pomocą moich linek z chakry i zdolności. Nie zamierzałam się poddawać, powtarzałam wcześniejsze czynności, ciągle poruszałam dłońmi, wkładając w to jak najwięcej siły oraz zaangażowania. Dostosowywałam chakrę, starając się określić odpowiednie proporcje, które potem porównałabym z chakrą używaną do kontroli zwykłych lalek, to pozwoliłoby mi z kolei dowiedzieć się o proporcjonalności wymaganej chakry do kontrolowanej osoby/innej marionetki, z którą nie miałam jeszcze styczności.
-Dobrze, Akio. - zwróciłam się do niego tym razem po imieniu, uznałam, że ciągłe mówienie "mistrzu" by mu nie odpowiadało, poczułby się nawet... staro, a stary nie był, dlatego to określenie.
I starałam się zrobić dokładnie to o czym mówił Namikaze, najpierw zamierzałam go postawić na nogi, a potem wprawić w ruch. Towarzyszyły temu manewry już całego mojego ciała, starałam się poruszać w którymś momencie razem z Akio, chodzić wokół niego i jednocześnie nim ruszać.

 

#139 2013-03-29 23:10:05

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 800
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Rzeka

Ayane coraz lepiej załapywała jak nalezy kontrolować ludzkie ciało, jej ruchom towarzyszyło coraz większe wyczucie i chociaż w porównaniu do moich naturalnych niezwykle zwinnych ruchów były niczym nie wartą kopią to jednak widać było, że niezwykle się stara. Kiedy zwróciła się do mnie bezpośrednio po imieniu na chwilę na powrót zesztywniałem, jednak natychmiast rozluźniłem się. Widocznie to był moment na określenie naszych relacji. Wypowiedzenie mojego imienia bez tytułu mogło oznaczać albo brak szacunku, albo niezwykłą zażyłość którą ciężko kogoś darzyć po tak krótkiej znajomości. Wiele osób odebrało by to jako to pierwsze, jednak fakt że młoda atrakcyjna dziewczyna zwraca się do mnie po imieniu sprawił mi nie małą przyjemność. Postanowiłem więc aby tak zostało przynajmniej w sytuacjach kiedy jesteśmy sami i nie przemilczałem temat skupiając się na treningu.
- Wygląda na to że średnio Ci wchodzi poruszanie moim ciałem, ale podstawy już załapałaś, może powinniśmy spróbować czegoś trudniejszego? Spróbuj mnie zmusić do złożenie pieczęci odpowiednio baran wąż tygrys, pamiętaj że musisz działać szybko aby jutsu się powiodło


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#140 2013-03-29 23:16:04

Ayane

Gość

Re: Rzeka

Trening [A] Souen: Hitomi Gokuu [Ayatsuri] - Uczeń-Mistrz (opiekun) 5/6



Kiedy już czułam, że w jakiś sposób zaczynam się poprawiać, mistrz kazał mi wykonać coś znacznie trudniejszego. Jakoś udawało mi się synchronizować nasze ruchy, w jakiś sposób poruszałam chłopakiem, sama przy tym powoli poruszałam się w jego okolicy, jakoś to wyglądało, czułam, że coraz lepiej mi idzie. Teraz miałam zmusić go do wykonania trzech pieczęci: barana, węża i tygrysa. Musiałam rzeczywiście być szybka, inaczej inkantacja nie zostałaby wykonana, toteż starałam się skupić na tej czynności jak najlepiej, ale zaczęłam także biegać. Im więcej robiłam, tym więcej mogłam się uczyć, a byłam taka skupiona, że nie dopuszczałam do siebie niepowodzenia.
-Tak jest, zaczynam ! - powiedziałam te słowa niezwykle pewnym głosem.
Tuż po chwili zaczęłam ruszać rękami, a najbardziej dłońmi. Ruchy rąk ograniczały się do ruchów całego ciała, zaś dłoni w tym momencie do ruchów dłoni marionetki - Akio. Starałam się zdziałać coś, by chłopak jednocześnie biegał, chodził, skakał nawet, wykonując obroty, a przy tym składał pieczęci. Jednocześnie poruszałam się również ja, zależało mi na precyzyjnym zgraniu naszych poczynań, tworząc dwie walczące osoby, z których jedna za wszystko odpowiadała, ja w tym przypadku. Czy coś z tego będzie?

Ostatnio edytowany przez Ayane (2013-03-29 23:17:24)

 

#141 2013-03-29 23:27:54

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 800
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Rzeka

Dziewczyna starała się zastosować do moich instrukcji, a jednocześnie samo zaczęła utrudniać sobie zadanie. Plus dla niej za ambicje, niestety wykonanie nie było już takie dobre. Kilka razy moje kolana boleśnie się ze sobą zderzyły. W dodatku niestąpnięcia na nogi podrapania dłoni, a wszystko to robiła mi kierując moim własnym ciałem byłem u kresu wytrzymałości, kiedy wreszcie udało jej się złożyć pieczęcie. Proste jutsu sprawiło, że tuż obok mnie pojawiła się moja kopia, jak teraz o tym pomyślałem to może faktycznie lepiej byłoby użyć klona do tego treningu, w każdym razie postanowiłem zaskoczyć dziewczynę, aby sprawdzić na ile jest w stanie kontrolować dopiero co poznawaną technikę.
-Wygląda na to że nie jesteś jednak wystarczająco utalentowana żeby zostać moją uczennicą, zdradziłaś mi wystarczająco dużo sekretów swojego klanu, a teraz giń.- na potwierdzenie moich słów klon ruszył prosto na dziewczynę i wyraźnie miał zamiar zadać jej uderzenie. Wiedziałem że nie zdąży użyć innych marionetek do obrony, więc pozostawałem tylko jej tylko ja nawet jeżeli pewnie będzie się spodziewać że będę się opierać wciąż byłem przyczepiony do tych linek.


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#142 2013-03-29 23:34:37

Ayane

Gość

Re: Rzeka

Trening [A] Souen: Hitomi Gokuu [Ayatsuri] - Uczeń-Mistrz (opiekun) 6/6



Uważałam, że idzie mi coraz lepiej, chociaż ciągle zdarzały się jakieś drobne potknięcia. A może to Akio utrudniał mi zadanie, jest w końcu chłopakiem, silniejszym ode mnie, pewnie specjalnie się stawia, na co ma duże szanse, skoro jeszcze nie opanowałam tej techniki w stu procentach. Ale jakoś się tym nie przejmowałam, wkładałam w to wszystko jeszcze więcej siły i zaangażowania, chcąc jak najwięcej osiągnąć.
-Co, mistrzu, żartujesz sobie ?! - mówiłam przerażona, kiedy klon biegł w moją stronę.
Nie dopuszczałam do siebie myśli, że Akio mógł być kimś złym, że mógł mnie oszukać. Chociaż w zasadzie zaufałam mu dość szybko. Jednak nie chciałam nawet wierzyć w to, że mógłby mnie skrzywdzić, okłamać. Mimo wszystko musiałam coś zrobić z tym klonem, dlatego szybko starałam się przyciągnąć do siebie prawdziwego Namikaze i użyć go do walki. Po prostu przybliżyłby się do mnie szybko, po czym natarł na klona, wykonując serie ataków TaiJutsu, głównie pięściami. Czułam się o wiele pewniej, ale czy to wystarczy, by precyzyjnie manipulować kimś żywym, w tym przypadku - kimś, kto się opiera? Liczyłam na to, że mi się uda, nie chciałam, by stało się coś złego, miałam nadzieję, ze strach doda mi sił, a zachowanie mistrza jest grą, która da mi więcej motywacji i energii. Tylko czy osiągnęłam już swój cel i w stu procentach opanowałam to jutsu?

Akcept by Masaru.

Ostatnio edytowany przez Masaru (2013-03-30 07:49:42)

 

#143 2013-03-29 23:50:42

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 800
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Rzeka

Z początku opierałem się chwilę dziewczynie, aby zwiększyć jej panikę. Jednak nie byłem do końca przekonany czy to jutsu jest w stanie kontrolować osobę która się opiera nawet gdy jest perfekcyjnie opanowane więc odpuściłem. Po chwili znalazłem się na przeciw klona iluzji przygotowany na zadanie ciosu dzięki mniej lub bardziej sprawnej kontroli ciała. Z jednej strony byłem dumny z mojej uczennicy, że była w stanie użyć dopiero co poznanego justu do ochrony. Z drugiej jednak wyglądała na zbyt skupioną na  treningu aby zauważyć, że klon to tylko iluzja. Po zwyczajnym ciosie pięścią bunshin rozpłynął się w powietrzu równie szybko jak się pojawił
- Nie było źle - powiedziałem uśmiechając się do dziewczyny - To czy udało nam się opanować dane jutsu czy nie, nie zależy od tego jak dobrze nam idzie na treningach tylko jak spisujemy się w sytuacjach zagrożenia. Spisałaś się całkiem nieźle więc możemy zakończyć trening- trening zajął nam niemal cały dzień, a ja zostałem nieźle poobijany zarówno podczas walki jak i podczas opanowywania jutsu przez dziewczynę. Musiałem trochę odpocząć.- Czas na odpoczynek, radzę ci porządnie go wykorzystać bo jutro ruszamy w podróż
Poinformowałem krótko dziewczyna, nie wnikając w szczegóły po czym położyłem się spać na gołej ziemi i niemal natychmiast zasnąłem ze zmęczenia.


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#144 2013-03-30 00:08:27

Ayane

Gość

Re: Rzeka

Udało mi się ! Tak, czułam, że teraz mi się udało ! Nie rozpoznałam, że klon był zwyczajnym, niematerialnym bunshin'em, ale nie przykładałam do tego większej wagi, ponieważ negatywne emocje przytłumiły w tamtym momencie precyzyjną spostrzegawczość. Ale ważne było to, że mi się udało.
-Dziękuję, mistrzu, cieszę się, że zrobiłam na tobie dobre wrażenie. Liczę na to, że jeszcze nieraz pozytywnie cię zaskoczę. - odpowiedziałam mu na pierwszą kwestię.
Potem dezaktywowałam linki z chakry i padłam na kolana przed zwojem Karasu, której z jakiegoś powodu wcześniej nie schowałam. Teraz zwinęłam zwój, a marionetka zniknęła. Zbliżyłam się do Akio, położyłam się bardzo blisko niego, po czym zwróciłam się jeszcze do niego ciepłymi słowami.
-Jeszcze raz dziękuję za dzisiejszy dzień. Za to, że zdecydowałeś się zostać moim nauczycielem, że pomogłeś mi opanować tą technikę, że chcesz ze mną współpracować. Też jestem bardzo zmęczona. Dobranoc. - uśmiechnęłam się i zamknęłam oczy.
Zasnęłam dość szybko, byłam bowiem bardzo zmęczona. Wcześniej sprawdziłam jeszcze, czy schowałam cały ekwipunek, czy niczego nie zapomniałam, tak też było. Czułam się bardzo bezpiecznie, mając przy sobie Akio, jest silny, pozycja lidera klanu o tym świadczy, nie pokazał mi nawet wszystkiego co umie. Dużo mogę zyskać, podróżując razem z nim, ale muszę być usłuchana, to ważne, bo jest silniejszy i często mogę być świadkiem sytuacji, które będą mnie zwyczajnie przerastać. Myśli tego typu wywołały u mnie sen jeszcze szybciej, mogłam więc spokojnie zregenerować siły, a także chakrę.

 

#145 2013-03-30 13:32:04

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 800
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Rzeka

Obudziłem się dość wcześnie czując zapach pięknej dziewczyny, która leżała tuż obok mnie. Bez wątpienia przyjemne uczucie, muszę przyznać że już nie raz przy tej dziewczynie poniosła mnie wyobraźnia i przestawałem myśleć racjonalnie. O czym ja w ogóle myślałem przyjmując ją na swoją uczennicę, jednak słowo się rzekło i teraz muszę o nią zadbać. Jednak miałem również obowiązki jako lider klanu, a nie poznałem jej jeszcze na tyle żeby zaryzykować zabranie ją w moją podróż. Zastanawiałem się przez chwilę czy nie pozostawić jej śpiącej i po prostu nie uciec, jednak należało się jej wyjaśnienie, chociaż krótkie.
- Wstawaj, mamy trochę do pogadania- powiedziałem nie za bardzo wiedząc jak powinienem zacząć- Widzisz podjąłem decyzję że zostaniesz moją uczennicą pod wpływem impulsu, w rzeczywistości nie jest to takie proste. Jestem teraz  w trakcie dość delikatnej misji dyplomatycznej i nie mogę niestety cię zabrać ze sobą. Tym bardziej że nie jestem pewien czy wyszłabyś z tego cało. Nie oznacza to jednak, że zamierzam Ci odpuścić, na chwilę się rozstaniemy. Jednak jako moja uczennica nie powinnaś się obijać i następnym razem jak się spotkamy powinnaś być silniejsza. Widzisz ten kunai jest to specjalna broń wyprodukowana przez mój klan, znacznie lepsza od innych kunai. Noś go zawsze przy sobie, a pozwoli mi to cię odnaleźć kiedy zakończę już swoje sprawy.


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#146 2013-03-30 13:43:20

Ayane

Gość

Re: Rzeka

Czynnikiem, który wyprowadził mnie ze stanu snu, był głos sensei'a, który kazał mi po prostu się obudzić. Zrobiłam to, przetarłam oczy i przeciągnęłam się, po czym wysłuchałam co Akio miał mi do powiedzenia, nie miałam nawet czasu na ogarnięcie się, ale jakoś nie bardzo nad tym ubolewałam, rzekomo mieliśmy się na jakiś czas rozstać, więc jeszcze będę miała czas na względną poprawę wyglądu.
-Rozumiem, Sensei. - powiedziałam, chowając Hirashin Kunai'a do kabury.
-Nie musisz się o mnie martwić, będę ciężko trenować, kiedy Cię nie będzie. Mówisz, że ta broń pozwoli ci mnie zlokalizować? W takim razie nie muszę się martwić o to, że coś mi się stanie, kiedy cię przy mnie nie będzie, fantastycznie. W takim razie do zobaczenia, mistrzu. - skoro to było pożegnanie, to odbiegłam od niego.
Teraz zależało mi na tym, by się wykąpać, zrobiłam to w rzece, następnie poprawiłam swój wygląd. Potem Szłam wzdłuż rzeki, szukając dobrego miejsca na trening, nie mogłam zawieźć Akio.

 

#147 2013-03-30 14:12:38

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Rzeka

1/15



Ayane spokojnym krokiem szła wzdłuż rzeki. Woda była spokojna i wręcz krystaliczna. Dziewczyna spokojnie mogła przejrzeć się w niej i poprawić swoją fryzurę. Wokoło panowała cisza, chociaż przez chwilę można było słyszeć popłakiwanie jakiegoś mężczyzny. Tak, to była prawda. Członkini Ayatsuri zdążyła zauważyć popłakującego kapłana przy rzece. Był on na kolanach, na sobie miał szatę, a raczej coś na wzór sukienki z kapturem z przywiązanym sznurem w pasie. Co można tutaj zrobić? Pocieszyć nieznajomego? Zapytać co się stało? Powiedzieć, że wszystko będzie w porządku? Tyle pytań mogła sobie w tym momencie zadać dziewczyna. Nie było pewne czy to nie jest jakiś podstęp, ale po chwili zaczął coś mówić do siebie:
- Wybacz mi Jashinie.. Ja.. biedny.. ja nie chciałem. Zwrócę to, zwrócę. Wybacz mi Jashinie! - stękał do siebie pod nosem. Teraz tylko Ayane może zdecydować co z tym fantem zrobi.

Ostatnio edytowany przez Straznik 3 (2013-03-30 14:15:45)

Offline

 

#148 2013-03-30 14:19:49

Ayane

Gość

Re: Rzeka

W pewnym momencie, kiedy tak spokojnie przechadzałam się brzegiem rzeki, spostrzegłam jakiegoś mężczyznę o dość charakterystycznym wyglądzie i zachowaniu. Zdziwiło mnie to, że ubrany był w coś na wzór sukienki, dodatkowo płakał, żalił się do jakiegoś Jashin'a, gdybym ja tylko mogła wiedzieć o co chodzi. Chwilę się zastanowiłam, czy dobrze robię, ale w końcu skierowałam swe kroki ku niemu. Stanęłam w odległości jakichś 3 metrów od mężczyzny, tak asekuracyjnie, po czym odezwałam się z uśmiechem, ale skruchą.
-Przepraszam, chciałabym wiedzieć dlaczego ktoś jest w tak złym humorze, kiedy panuje taka ładna pogoda. Co się dzieje? - spytałam wprost, rozglądając się po okolicy od czasu do czasu.
Musiałam być jednak czujna, dlatego skupiłam się na mężczyźnie. Bałam się, to zjawisko było niecodzienne, a co, jeśli to ktoś zły, ktoś, kto tylko czeka na ofiary takie jak ja? Trochę się bałam, ale miałam nadzieję, że to nic takiego, że problem naprawdę istnieje i będę mogła go w jakiś sposób rozwiązać.

 

#149 2013-03-30 14:37:28

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Rzeka

2/15



Mężczyzna cały czas płakał co jakiś czas przecierając swoje oczy chustą, która trzymał w prawej dłoni. Nie wyglądał na wesołego. Kiedy dziewczyna podeszła bliżej mogła ujrzeć jego twarz. Była cała czarna w białe paski. Jakby szykował się do jakiegoś rytuału. Ale to nie było to. Ten rytuał prawdopodobnie nie udał się i dlatego kapłan tutaj płacze i jęczy. Kiedy Ayane zapytała się go co się dzieje ten bez wahania odpowiedział jej całkowicie zapłakanym głosem:
- Był rytuał.. nie odbył się.. oni.. ci źli ludzie ukradli.. ukradli z Wielkiej Kaplicy Jashina nasz drogocenny artefakt.. Pomóż mi! - powiedział błagalnym i zapłakanym głosem do dziewczyny. Miał nadzieje, że mu pomoże bo on już sam nie wiedział co ma zrobić. Spoglądał na nią błagalnym wzrokiem składając ręce i prosząc na kolanach.

Offline

 

#150 2013-03-30 14:42:30

Ayane

Gość

Re: Rzeka

Mężczyzna z bliska wyglądał jeszcze gorzej. Miał jakieś dziwne wzory na twarzy, nie wiedziałam co one oznaczają, ale jakoś nieszczególnie mnie to interesowało. Chodziło o to, iż miało to coś wspólnego z jakimś rytuałem.
-Dobrze, spokojnie, pomogę ci, tylko nie płacz już. - powiedziałam, starając się jakoś ogarnąć mężczyznę.
Czyli wychodzi na to, że będę mogła potrenować i sprawdzić swoje umiejętności, prawdopodobnie wykorzystując je w jak najlepszy sposób. Na razie jednak musiałam mieć więcej informacji odnośnie przedmiotu, tego artefaktu, a także miejsca, z którego został stracony, dobrze byłoby również znać złodzieja, może wiadomo kto nim jest.
-Musisz mi odpowiedzieć na wiele pytań - skąd został skradziony artefakt, czym on jest, masz jakieś przypuszczenia odnośnie tego, kto mógł go zabrać? Żeby ci pomóc, potrzebuję wskazówek, nie zacznę bez niczego. - wyjaśniłam, po czym zamieniłam się w słuch.

 

#151 2013-03-30 14:51:53

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Rzeka

3/15



Kapłan wytarł swoje oczy jeszcze raz chusteczką. Po tym szybkim zgrabnym ruchem wydmuchał nos do końca tak by mu nic nie ciekło z niego. Spojrzał na dziewczynę i wstał wyprostowując się. Na jego szyi można było dojrzeć amulet ze znakiem Jashina. Naprawdę był oddany swojemu bogu. Po krótkiej chwili przetarł jeszcze oczy, przez co były czerwone i zaczął mówić do dziewczyny:
- Nazywam się Cirrok, jestem kapłanem Wielkiej Kaplicy boga Jashina. Stamtąd właśnie został skradziony artefakt - ogromna kosa z czerwonego materiału, podobno ma jakieś magiczne możliwości. Ale ja jestem zwykłym kapłanem i o nich nie wiem - powiedział ciągle obsesyjnie wycierając nos - Złodzieje to byli zwykli bandyci.. których szukać należy przy drodze na wschód od miasta handlowego. Niedaleko właśnie tej drogi jest nasza Kaplica  - powiedział po czym z nadzieją patrzył na Ayane.

Ostatnio edytowany przez Straznik 3 (2013-03-30 14:52:23)

Offline

 

#152 2013-03-30 15:19:17

Ayane

Gość

Re: Rzeka

-Cirrok, miło mi cię poznać. Ja jestem Ayane, rozumiem ból twój i twoich braci, to tak, jakby ktoś zabrał jedną z moich broni, na to bym nie pozwoliła. W takim razie mam całkiem dużo informacji. Proszę, zaprowadź mnie do Wielkiej Kaplicy boga Jashina, stamtąd wyruszę sama w poszukiwanie przedmiotu, bandytów. - poinformowałam i poprosiłam, by mężczyzna zabrał mnie pod Kaplicę, ułatwi mi to zadanie.
Spod kaplicy wyruszę już sapa. Moimi przeciwnikami mogą tutaj okazać się bandyci, nawet wśród tych znajdują się ninja, będę więc musiała bardzo uważać. Zwłaszcza, że jestem sama, ich może być... Nie wiadomo ile. Ale nie powinnam się przejmować, sam Akio mnie wczoraj pochwalił, a to lider klanu Namikaze. Jestem jego uczennicą, nie mogę mu przynieść wstydu, będę się starała ze wszystkich sił i na pewno sobie poradzę, dam z siebie wszystko. Zrobię wszystko, będę walczyć, poświęcę nawet własne życie, by pomóc tym kapłanom i zyskać doświadczenie, które pozwoli mi stać się silniejszą.

 

#153 2013-03-30 15:26:24

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Rzeka

4/15



Kapłan nagle się uśmiechnął. Starł z twarzy cały makijaż jaki mu pozostał. Czarno biała plama popłynęła wraz z nurtem rzeczki. Można by uznać, że Cirrok jest już gotowy do drogi. Złapał za kij, który miał przy swoich nogach i zaczął iść w miarę spokojnym krokiem. Nie chciał za bardzo spieszyć. Nie było to potrzebne. Ayane mogła tylko na tym skorzystać. Ponieważ miała okazję przyjrzeć się tej pięknej naturze wokoło. Trudno było znaleźć tak ładny las, nie spalony czy nie zdeptany przez techniki ninja. To była święta prawda. Przez toczące się ciągle boje nikt nie mógł czuć się bezpiecznym tym bardziej kaplica mało znanego boga.
- Dziękuje ci bardzo Ayane. Mam nadzieje, że uda ci się odzyskać nasz cenny artefakt - powiedział idąc i uśmiechając się w kierunku dziewczyny kapłan.

Ostatnio edytowany przez Straznik 3 (2013-03-30 15:26:36)

Offline

 

#154 2013-03-30 16:01:19

Ayane

Gość

Re: Rzeka

-Postaram się, zrobię wszystko co w mojej mocy, by wam pomóc, by odzyskać waszą świętą kosę. - powiedziałam do mężczyzny, po czym ruszyłam za nim.
Szłam dosłownie kilka kroków za nim, rozglądając się wokół. Musiałam uważać, nigdy nic nie wiadomo, tamci bandyci mogą nie być jedynymi w okolicy, możemy w każdej chwili stać się celem jakiejś innej szajki, trzeba uważać. Byłam gotowa na każdą ewentualność, miałam swoje zwoje pod ręką i mogłam ich użyć w dowolnym momencie. Nie wiem czy Cirrok potrafi walczyć, ale jeżeli zajdzie taka potrzeba, na pewno go obronię, nawet za cenę własnego życia.
-Musimy uważać i mieć się na baczności, w tych okolicach znajduje się bardzo dużo bandytów. Nie dziwię się, że skradli wasz święty artefakt. Proszę, trzymaj się blisko mnie i w razie zagrożenia schowaj się za mną. - poinstruowałam kapłana, zwracając się do niego szeptem.

 

#155 2013-03-30 16:58:15

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Rzeka

5/15



Ayane wraz z kapłanem zbliżali się do kaplicy. Jak na razie nie rozchodziło się na jakikolwiek atak. Biegli spokojnie przed siebie widząc budynek, w którym mieszkał wyznawca Jashina. Nie wyglądało na to by ktokolwiek tam mieszkał. Jednakże w oknach byli widoczni obserwatorzy. Najwidoczniej bali się tego co tutaj może wkrótce się wydarzyć. Czy ci bandyci byli naprawdę silni? Co oni sobą reprezentowali? Czy to byli zwykli ludzie czy jednak ninja o potężnych umiejętnościach. Miała się tego dowiedzieć już wkrótce młoda dziewczyna. Teraz jednak byli już obok kaplicy. Ludzie wychodzili ze swych osób obserwując kapłana i dziewczynę. Byli zszokowani, że to właśnie ja wybrał kapłan.
- Co ta mała dziewczynka może zrobić?! - krzyknął ktoś z tłumu. Kapłan nie był zadowolony z takiej reakcji.
- Da sobie radę! Jest dzielna! A teraz ruszaj moja droga - powiedział broniąc ją i pokazując w którym kierunku ma się udać Ayane.

Offline

 

#156 2013-03-30 17:07:53

Ayane

Gość

Re: Rzeka

Wkroczyliśmy w końcu w okolice Wielkiej Kaplicy Boga Jashin'a, droga nie była wcale długa,a, co najważniejsze, bezpieczna. Ludzie zaczęli wychodzić ze swoich domów, czułam się trochę nieswojo, zwłaszcza przez słowa kogoś z tłumu, najwidoczniej wyznawcy Jashin'a nie wierzyli w moje umiejętności, ale raczej nie bardzo się tym przejmowałam, byłam świadoma swojej siły, wierzyłam w to, że sobie poradzę. Moja pewność siebie wynikała głównie z tego, że nie mogłabym rozczarować mojego mistrza.
-Dziękuję. Postaram się to załatwić jak najszybciej i do was wrócić z artefaktem, zrobię naprawdę wszystko, co mogę, by pomóc. - powiedziałam do kapłana na pożegnanie, po czym opuściłam świętą ziemię i ruszyłam we wskazanym kierunku.
Zaczęłam po czasie biec, by przyspieszyć swoje działania. Chociaż więcej mogło mi utknąć w takich warunkach, starałam się zachować jak największą czujność, musiałam uważać, znam lasy Shisou lepiej niż ktokolwiek, w końcu się tutaj wychowałam.

 

#157 2013-03-30 20:33:11

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Rzeka

6/15



Dziewczyna nie zwlekała i zaczęła biec w kierunku kryjówki bandytów. Nie wiadomo kogo może tam spotkać. Możliwe nawet, że spotka tam kogoś o podobnych umiejętnościach do niej? Kto wie. Różnie to bywa tym bardziej, że żyję w świecie ninja, który ma wiele tajemnic i zagadek do odkrycia. Wokoło było widać tylko drzewa i różne inne krzaczki czy kwiatki. Mogła spokojnie obserwować przyrodę jaka wokoło niej była. Jak na razie mogła odetchnąć bo nie zapowiadało się na walkę. Tym bardziej, że zostało jej trochę drogi do przebycia. Minie odrobinę czasu zanim dotrze do kryjówki bandytów. Powoli także zapadała nas przy czym zwierzęta szły spać. Na nieszczęście Ayane bo nie mogła w spokoju sobie ich obserwować. Zostało jej tylko do obserwowania niebo, które naprawdę było przepiękne i pełne ciepłych kolorów. Cudowny widok.

Offline

 

#158 2013-03-30 20:49:42

Ayane

Gość

Re: Rzeka

Przeprawa nie była szczególnie niebezpieczna, przynajmniej na razie, nic szczególnego się nie działo, nie czułam żadnego zagrożenia. Biegłam przez lat, czując się bardzo dobrze, zapadała noc, robiło się ciekawie, zjawiskowo, pięknie. Biegłam sobie przez las, zastanawiając się nad taktyką co do moich przeciwników, może też będą lalkarzami, w końcu znajdujemy się w Shisou.
-Ciekawe czemu ktoś był zainteresowany tym świętym przedmiotem, może jest bardzo drogi i można go sprzedać za sporą sumkę? - zastanawiałam się.
W którymś momencie zrobiło się naprawdę ciemno, zauważyłam, że niektóre zwierzęta kładą się już do snu, jednocześnie sama zrobiłam się śpiąca. Zapadła noc, prawdziwa noc, a moim jedynym przewodnikiem stało się światło nieba, któe mieniło się tysiącem kolorów. Takiego zjawiska jeszcze nigdy nie widziałam !

 

#159 2013-03-30 21:00:14

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Rzeka

7/15



Ayane spokojnym krokiem biegła nadal w kierunku kryjówki bandytów. Pogoda nie zmieniała się praktycznie wcale, chociaż można było usłyszeć jak krople deszczu opadają na liście. Był to zabawny dźwięk. W sumie pocieszający nawet w tak okropną pogodę jaką jest deszcz. Na horyzoncie już mogła dojrzeć bez problemu wejście do jaskini bandytów. Nie minęła chwila, a dwóch z nich wyszło na zewnątrz:
- Będziesz stał na straży. Nie możemy wpuścić nikogo do środka. Ten przedmiot jest ważny dla naszego szefa rozumiesz? - powiedział jeden, a drugi mu tylko kiwnął głową, że rozumie. Po chwili ten pierwszy wszedł z powrotem do swojej jaskini. Co zrobi młoda Ayane? Od razu rozprawi się bezpośrednio z przeciwnikiem? Czy jednak podejdzie do tego dyskretnie. Na sam początek dobrym rozwiązaniem była by obserwacja tej jaskini z daleka.

Offline

 

#160 2013-03-30 22:00:45

Ayane

Gość

Re: Rzeka

W pewnym momencie pogoda się zmieniła, zaczęło padać. Nie przeszkadzało mi to ani trochę, w sumie w deszczu czułam się bardzo dobrze. Każdy dźwięk współgrał teraz ze sobą, tworząc harmonijną całość, deszcz, wiatr, las - wszystko to dawało efekt tak kojący, że aż miałam zamiar zatrzymać się i położyć. Nie miałam jednak na to czasu, musiałam odzyskać przedmiot dla kapłana i jego ludzi. Kiedy tylko zauważyłam wejście do jaskini, zaczęłam się skradać, diametralnie zwolniłam. Z wejścia wyszło dwóch mężczyzn, z których jeden wrócił do środka, zostałam więc sam na sam z jednym. Miałam już plan na pokonanie strażnika. Rozwinęłam zwój z Karasu, odpieczętowałam lalkę, po czym schowałam zwój z powrotem. Doczepiłam linki do marionetki, po czym sprawiłam, że zniknęła. Pojawiła się nad mężczyzną, przeleciała przez las, naokoło, kryjąc się za drzewami, w tym momencie znajdowała się w powietrzu za nim. Wystarczyła chwila nieuwagi, a kruk już wbił cztery noże w jego ciało, dwa w gardło i dwa w klatkę piersiową, mowa o nożach, które wysunęły się z nadgarstków lalki i szybko się schowały z powrotem. Miałam plan na wejście do jaskini, po prostu opatrzyłam rany strażnikowi, zakryłam obrażenia i plamy z krwi, po czym doczepiłam do niego linki z chakry, co kosztowało mnie sporą jej utratą, ale nie przejmowałam się tym, miałam idealny plan. Poruszałam mężczyzną tak, że szedł przede mną w sporej odległości i miał głowę zakrytą ręką, jakby miał gól głowy i się za nią trzymał, ja zaś szłam na suficie, bardzo cicho, równym krokiem z "ludzką lalką", nie chciałam, by ktoś wyczuł kroki dwóch osób, stąd precyzyjna synchronizacja. Kiedy już marionetka zjawiła się wśród innych osób, oczekiwałam jakichś głosów lub rozmów. Karasu zaś znajdowała się tuż przy mnie, w powietrzu, także nią sterowałam.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.icebiketeam.pun.pl www.dbp.pun.pl www.thesims2.pun.pl www.narutolovenet.pun.pl www.margofun.pun.pl