Ogłoszenie


#1 2013-08-12 11:34:58

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 956

Nana vs Akane (R8)

Opis miejsca:

Poniżej i powyżej kanałów ograniczających dostęp, do terenów walki grupy czarnej rozstawione jest 8 kamiennych ringów. Na nich właśnie mają się toczy walki pozostałych uczestników turnieju. Wykonane są one ze staranie oszlifowanych kamiennych płyt. Każdy ring jest w kształcie prostokąta o identycznych wymiarach 40 na 30 metrów. Powierzchnia ringu wznosi się około pół metra ponad ziemię, więc upadek z niego nie grozi poważnymi obrażeniami, ale oznacza przegranie walki. Teren ringu jest idealnie gładki więc nie ma mowy o jakimś strategicznym wykorzystaniu terenu, które przyniosłoby korzyść jednej ze stron. Wygląda na to że organizatorzy postanowili wymusić od uczestników turnieju, aby walka polegała przede wszystkim na wymianie ciosów, a nie wymyślaniu skomplikowanych strategi.

Sędzia: Hikari Namikaze

Ostatnio edytowany przez Straznik 5 (2013-08-12 12:20:06)

Offline

 

#2 2013-08-12 15:07:55

 Akane

Wyrzutek

6251996
Zarejestrowany: 2013-01-20
Posty: 167
Klan/Organizacja: Wyrzutki
Płeć: Kobieta
Wiek: 18

Re: Nana vs Akane (R8)

Gdy w końcu dotarłam na wyznaczony mi ring, zaczęłam się rozglądać i podeszłam na środek jednej jego połowy. Szukałam kogoś znajomego, ale po chwili imie Nana zaczęło mi świtać kiedyś ją widziałam i byłam tego pewna. No, przypomniałam sobię, ta mała dziewczynka, która pozamiatała pijaczka, imię miał jakoś na M nie pamiętam już. Przecież ta dziewczynka mnie rozniesie. Pojawiły się wątpliwości, które musiałam szybko rozwiać. Na ich miejsce znowu wstąpiła pewność siebie. Stanęłam w lekkim rozkroku i wyciągnęłam papierosa takie małe rozluźnienie. Zapaliłam i czekałam na rozwój sytuacji, z jedną ręką w kieszeni a drugą trzymającą papierosa.
Ciekawiło mnie jednak, jak Nana się zmieniła i czy w ogóle się zmieniła.

Offline

 

#3 2013-08-12 19:16:46

Nana

http://img607.imageshack.us/img607/5717/silniczekcb.png

Zarejestrowany: 2012-02-09
Posty: 211
Ranga: Członek klanu

Re: Nana vs Akane (R8)

       Wolno kroczyłam w stronę mojej areny, a to za sprawką trybun i ich zawartości, która do cichych raczej nie należała. Sprawiało to we mnie nie małe zamieszanie emocjonalne, ponieważ nie przywykłam do bycia w centrum uwagi tak dużej liczby osób. Zazwyczaj to były dwie do czterech osób, ale nie aż tyle!
       Tabliczka przy arenie poinformowała mnie, że jest ona moim celem - jak na tą chwilkę. Dodatkowo dowiedziałam się, że będę walczyć z Akane. Nie mogłem przez moment nikogo o takim imieniu sobie przypomnieć, gdy przypomniał mi się pijak Masashi i ona. Wiele o niej nie wiem, a praktycznie to nic.
       Weszłam na plac boju z miną skupioną i wzrokiem obojętnym, którym uraczyłam Akane na powitanie wraz z podniesieniem prawej dłoni. Stanęłam naprzeciw niej w odległości jakichś piętnastu metrów i patrzyłam na sędziego oczekując na jego słowa.


KP

Opis
Mówię
Myślę
Szepczę

Offline

 

#4 2013-08-13 11:10:46

Hikari

Klan Namikaze

Zarejestrowany: 2013-08-01
Posty: 32
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: Assarikaze
Ranga: Elita
Płeć: Kobieta
Wiek: 23

Re: Nana vs Akane (R8)

Walka rozgrywająca się na ringu ósmym budziła chyba największe zainteresowanie na trybunach. Za pewne duży wpływ na to miał fakt, że w turnieju brało na prawdę mało przedstawicielek płci pięknej. Prawdopodobieństwo spotkania się dwóch dziewczyn już w pierwszej rundzie było niezwykłe małe, a jednak tak się złożyło, że do tego doszło. Fakt, że ring znajdował się dość blisko trybun sprawiał, że z trybun dochodziły rożne niepokojące hasła.
- Do kisielu z nim!- krzyczał pewien mężczyzna który lata świetności miał, już za sobą. Tylko po to aby oberwać po głowie od pewnej kobiety. - Ty pedofilu nie widzisz, że to tylko dzieci!
Do uczestniczek podeszła trzecia, kobieta widząc napięcie panujące w ringu postanowiła je nieco rozluźnić uśmiechając się do obu uczestniczek.
- Drogie panie jesteście teraz głównym widowiskiem na tym ringu i liczę, że sprostacie oczekiwaniom fanów, bowiem wielu już macie na trybunach i pokażecie mi tutaj kawał dobrej walki. Zasady są prosto jeżeli stracicie przytomność, spadniecie z ringu lub podacie się przerwę walkę. Postaram się to zrobić również w przypadku, kiedy życie którejś z was będzie zbyt poważnie zagrożone, ale niczego nie mogę obiecać. Pokażcie na co was stać i nie powstrzymujcie się za bardzo mamy tu świetnych medyków więc nie ma obaw. Powodzenia. - Gdy tylko wypowiedziała te słowa opuściła ring by nie przeszkadzać w walce i uważnie zaczęła obserwować wasze, poczynania.

Ostatnio edytowany przez Hikari (2013-08-13 11:11:24)

Offline

 

#5 2013-08-13 17:16:30

 Akane

Wyrzutek

6251996
Zarejestrowany: 2013-01-20
Posty: 167
Klan/Organizacja: Wyrzutki
Płeć: Kobieta
Wiek: 18

Re: Nana vs Akane (R8)

Wysłuchałam blondynki i ukłoniłam się przed Naną patrząc jej prosto w oczy. Tylko kiedy zobaczyłam jak weszła, już wiedziałam, ze skopie mi tyłek. Jednakże kiedy dziewczyna mówiła, podniosła mnie trochę na duchu, chociaż okrzyki z trybun wywoływały obrzydzenie.
Podeszłam trochę bliżej. I spojrzała na Nanę.
- Miłej zabawy. - Powiedziałam i wniosłam ręce w górę by ściągnąć pioruny. Gdy otoczyły mnie zaczęłam kręcić się wokół swojej osi tworząc tornado z ich mocy.
-Raiton, Rairyuu no Tatsumaki - Wyszeptałam a z tornada zaczęły się tworzyć dwie głowy smoków po chwili zmierzające już w stronę Nany.
(szybkość 47, siła nin 83)
[Koszt chakry 10.000]

Ostatnio edytowany przez Akane (2013-08-14 02:17:12)

Offline

 

#6 2013-08-14 14:24:26

Nana

http://img607.imageshack.us/img607/5717/silniczekcb.png

Zarejestrowany: 2012-02-09
Posty: 211
Ranga: Członek klanu

Re: Nana vs Akane (R8)

       Wysłuchałam wszystkiego, co miała do powiedzenia nasza pani sędzia będąc zarazem głuchą na idiotyczne głosy z trybun, które były prostackie i raczej nie na miejscu. Poznałam proste reguły walki i teraz wiedziałam, w jaki sposób mogę wyjść z tarczą z tego ringu. Rozpoczęło się...
       Akane zaczęła od ataku, więc zostałam jednoznacznie zmuszona do obrony. Upadłam scenicznie na kolana, by następnie oprzeć się na rękach - co mogło wyglądać dla bacznie obserwujących jakbym raczkowała niczym maluteńkie dziecko. Uśmiechnęłam się do mojej przeciwniczki i powiedziałam do niej:
       - Zmrożę Cię. - dość tandetny tekst powiedziany chyba jednak zbyt pewnie przeze mnie. No, ale cóż poradzić. Miałam jakąś tendencję do kiczowatych lodowych powiedzonek.
       Skupiłam chakrę, a po chwili moją skromną postać otoczyła lodowa kopuła ( odporność na jutsu: 170 szybkość 85 ), aby później lód zaczął pokrywać podłoże całej areny. Chciałam nie tylko się bronić, ale również utrudnić poruszanie się Akane po śliskiej powierzchni.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Nana (2013-08-14 14:26:03)


KP

Opis
Mówię
Myślę
Szepczę

Offline

 

#7 2013-08-15 15:08:45

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 956

Re: Nana vs Akane (R8)

Walka słusznie przyciągała uwagę tylu oczu, obie dziewczyny od początku pokazały niezwykły pokaz ninjutsu. Akane już na starcie postanowiła zacząć od ostrego ataku przy użyciu jutsu natury raitonu. Posłała w stronę swojej niewielkiej przeciwniczki atak, który przybrał kształt elektrycznego tornada, tylko po to by po chwili rozdzielić się i przybrać kształt dwugłowego smoka. Dziewczynka z klanu Shiro nie zamierzała jednak biernie przyglądać się wydarzeniom i schroniła się przed atakiem członkini organizacji wyrzutków, przy pomocy technik lodu. W mgnieniu oka zamknęła się w czymś co najbardziej przypominało igloo, które nie tylko ochroniło ją przed atakiem Akane, ale też całkowicie ograniczyło do niej dostęp.

Offline

 

#8 2013-08-15 22:14:05

 Akane

Wyrzutek

6251996
Zarejestrowany: 2013-01-20
Posty: 167
Klan/Organizacja: Wyrzutki
Płeć: Kobieta
Wiek: 18

Re: Nana vs Akane (R8)

Moja technika rozbiła się o lód. No cóż trzeba będzie teraz go jakoś rozbić. Postanowiłam jednak nie dawać za wygraną. Chociaż zaczęłam się zastanawiać nad tym aby zrezygnować z tej walki, byłoby to najlepszym wyjściem. Spojrzałam i pierwszym co pomyślałam było to co miałam zostawić na sam koniec.. Stanęłam w lekkim rozkroku i rozciągnęłam się czas na coś co może mi pomóc, albo mnie zniszczyć.
Zamknęłam oczy i rozłożyłam ręce na bok.
- Kaimon, kai! - Krzyknęłam i wypełniła mnie energia. Spojrzałam na lodowe igloo i zaczęłam biec w jego stronę, w momencie kiedy byłam już przed nim stanęłam i zamachnęłam się prawą ręką, po chwili wbijając ją w lód. Oby to dało rade, bo nie wiem co potem mogłabym zrobić.
(siła 80, szybkość 67)

Ostatnio edytowany przez Akane (2013-08-15 22:16:00)

Offline

 

#9 2013-08-16 20:16:02

Nana

http://img607.imageshack.us/img607/5717/silniczekcb.png

Zarejestrowany: 2012-02-09
Posty: 211
Ranga: Członek klanu

Re: Nana vs Akane (R8)

       Atak mojej przeciwniczki został odparty, a ja się cieszyłam, że mój twór dał sobie z tym radę wyśmienicie. Cieszyłam się z tego bardzo i nabierałam wiary w mój Hyouton, który już to nie pierwszy raz ochronił mnie przed niebezpieczeństwem. Chwilę jeszcze tak sobie w moim igloo siedziałam, gdy zauważyłam, że moja oponentka zbiera się do następnego ataku i to raczej nie przy użyciu Ninjutsu. Może i mój lód na Ninjutsu był skuteczny, ale z pięścią już było gorzej. Kruchość jego była na tyle duża, że ja sama potrafiłam go stłuc niczym lustro.
       Sięgnęłam do torby, która znajdowała się z tyłu. Pewnie złapałam jedną z nich w dłoń, wstałam równo na nogi, przy okazji dezaktywując swoją kopułę ochronną. Spojrzałam na Akane z uśmieszkiem małej cwaniaczki i rzuciłam granat dymny pod swoje nogi. Będąc pod osłoną dymu użyłam drugiej rzeczy z torby, a mianowicie [Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość] Następnie będąc nadal w dymie stworzyłam wokół siebie większą kopułę, bym mogła w niej swobodnie stać. Lecz na tym kontrola Hyoutonu się nie kończyła, ponieważ lód z tejże ochrony zaczął pokrywać powierzchnię areny, co powinno przeszkodzić temu oto wyrzutkowi.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


KP

Opis
Mówię
Myślę
Szepczę

Offline

 

#10 2013-08-17 12:32:02

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 956

Re: Nana vs Akane (R8)

Akane nie zniechęcała się niepowodzeniem poprzedniego ataku i tym razem postanowiła przejść do rozwiązania siłowego za pomocą własnych pięści starając się przebić przez ścianę lodu. Okazało się to dość łatwe być może miało na to wpływ że mniejsza dziewczynka postanowiła zdezaktywować technikę. Lód, pozbawiony pomocy od swojej twórczyni narażony był na dość sporą temperaturę oraz uderzenie Akane, mogł zrobić tylko jedno lodowa kopuła rozpadła się jak domek kart, nieprzyjemnie uderzając znajdującą się w środku Nane. Z pewnością po tej walcę na jej głowie pojawi się solidny siniak. Akane zachwiała się na lodowej powierzchni otaczającą kopułę i omal nie straciła równowagi. Nana widząc swoją przeciwniczkę uśmiechnęła się  jakby już wygrała swoją walkę. Pewnie chwyciła jedną ze swoich torb, w sumie miała tylko jedną torbę do chwycenia. Wyjęła z niej granat dymny i użyła go pozbawiając obie strony oraz publikę widoku na pole walki. Gdy dym nieco się rozrządził mała dziewczynka ponownie znajdowała się w lodowej kopule tym razem znacznie większej, w dodatku większa część areny pokryła się lodem.

Ostatnio edytowany przez Straznik 5 (2013-08-17 13:00:13)

Offline

 

#11 2013-08-17 13:32:08

 Akane

Wyrzutek

6251996
Zarejestrowany: 2013-01-20
Posty: 167
Klan/Organizacja: Wyrzutki
Płeć: Kobieta
Wiek: 18

Re: Nana vs Akane (R8)

No chociaż to, że udało mi się rozbić jedną kopułe. Po chwili jednak zachwiałam się i spojrzałam w dół i zobaczyłam lód, no cholera jasna. Nienawidzę lodu, ale możliwe iż miałam na niego mały sposób. Nagle Nana użyła granatu dymnego tym samym zasłaniając cały widok. Po chwili jednak zobaczyłam Nanę w jeszcze większej kopule, rozejrzałam się po polu walki, część pokryła się lodem. Musiałam szybko reagować i zaczęłam nogami ruszać po lodzie, niby nie umiałam utrzymać równowagi ale jakoś się trzymałam. Ten lód może mi troche pomóc. Zaczęłam po nim poruszać się jak na łyżwach, uznajmy iż odjechałam na prawie sam koniec areny. Ruszyłam, co chwile bardziej się rozpędzając, gdy byłam już wystarczająco blisko wyskoczyłam w górę spadłam na ręce i odbiłam się nimi od lodu. Wyskoczyłam jeszcze wyżej i wskoczyłam na kopułe. Zajęło mi trochę utrzymanie się na niej, ale ukucnęłam na jedno kolano i zamachnęłam się prawą ręką po chwili uderzając nią w kopułe. Może coś mi to pomoże.

(siła 80, szybkość 67)

Offline

 

#12 2013-08-17 15:15:13

Nana

http://img607.imageshack.us/img607/5717/silniczekcb.png

Zarejestrowany: 2012-02-09
Posty: 211
Ranga: Członek klanu

Re: Nana vs Akane (R8)

       Wiele się w naszej walce nie działo teraz, bo stwierdziłam, że poczekam sobie grzecznie na moją przeciwniczkę. Czekałam na nią znudzona będąc oparta jedną ręką o ściankę kopuły. Obserwowałam ją z lekko przymkniętymi oczami i napawałam się widokiem przeciwniczki, która wpada wcześniej przeze mnie rozstawioną pułapkę. W dodatku ucieszyłam się, gdy wskoczyła na moją kopułę i przykucnęła na niej. Może to ból w jej stopach kazał tak poczynić. Ból wcześniej rozstawionymi kolcami makibishi, w które ślepo przeciwniczka wbiegła. Zrobiła dziurę w mojej ochronie, co pozwoliło nam na bezpośredni kontakt wzrokowy, który urozmaiciłam jeszcze słowami:
       - Konichiwa i sayonara, Akane-san. - powiedziałam słodkim dziewczęcym głosem. W tym samym czasie skupiła chakrę i dzięki ręce, na której się opierałam operowałam swoim Hyoutonem. Moje Kekkei Genkai wykorzystałam, by moją oponentką zaczął pokrywać lód "wyrastający" z kopuły, na której stała. Mogłabym ją zmrozić całkowicie przy okazji zabijając ją, ale tylko ją pokryłam lodem, który powinien ją udusić w przeciągu kilku minut. Sędzia w tym czasie powinien zareagować.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


KP

Opis
Mówię
Myślę
Szepczę

Offline

 

#13 2013-08-17 16:17:26

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 956

Re: Nana vs Akane (R8)

Wydarzenie rozegrały się dokładnie według planu jaki w swojej głowie wytworzyła sobie Nana, a być może nawet lepiej. Dzięki granatowi dymnemu bez wiedzy przeciwniczki rozrzuciła po arenie niebezpieczne ostrza. Akane natomiast zrobiła najgorsze co w takiej sytuacji mogła zrobić. Łyżwowy ruch owszem pozwolił jej się poruszać w miarę sprawny sposób po lodzie. Jednak już po kilku poślizgnięcia w kierunku przeciwniczki przeszywający ból w stopach uniemożliwił dalsze poruszanie się przedstawicielce wyrzutków. Ruch jaki wykorzystywała do poruszania znacznie powiększył obrażenia otrzymane przez dziewczynie, upadek na lód z ostrzami również nie sprawił przyjemności. Krew sączyła się mocno z jej stóp, ból, rana, lód wszystko to uniemożliwiało Akane podniesienie się z miejsca. W tym momęcie wiecznie uśmiechnięta dziewczynka zrobiła dziurę w swoim schronię i po krótkiej rozmowie ponownie dała pokaz swoim lodowym umiejętnością. Lód zaczął pokrywać ciało starszej dziewczyny, sędzia jednak nie reagowała. Według zasad zrobi to tylko gdy któraś strona straci przytomność podda się lub wypadnie z ringu. Wyglądało na to, że wciąż wierzyła w możliwości Akane lub czekała aż ta się podda.
- Walkę wygrała Nana, zwycięstwo poprzez pozbawienie przeciwniczka przytomności - powiedziała Hikari po dłuższej chwili. Lód i gorąco spowodowało u dziewczyny z organizacji wyrzutków szok termiczny pozbawiając ją przytomności. Dziewczyna z klanu Namikaze bez większych problemów pojawiła się przy Akane, po czym wyrwała dziewczynę z objęć lodu i zaniosła do szatni zawodników w celu pomocy lekarskiej.
[z/t Akane/Hikari/Nana-> Szatnie zawodnikow]

Ostatnio edytowany przez Straznik 5 (2013-08-21 17:39:56)

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.studencipsw.pun.pl www.boxmanager.pun.pl www.nider.pun.pl www.shadowofbleach.pun.pl www.bellatoris.pun.pl