Ogłoszenie


#161 2012-04-22 10:19:21

 Logen

Uchiha http://i.imgur.com/27UXC1z.png

2478898
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 694
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu
Płeć: M
Wiek: 34

Re: Tereny starego Debiruiyaa

- Więc sprawdzimy, czy to "światło" będzie w tobie dość silne. - skwitował krótko Logen, powoli wstając. Czuł, że już dość odpoczął i zregenerował swoje siły. Odwrócił się bokiem w kierunku Ichitsu, spoglądając na niego kątem oka.
Jest inny... ciekawe, co przyniesie ten trening. - pomyślał, przymrużając nieco oczy.
Starszy Uchiha zamknął oczy, odwracając gwałtownie głowę w przeciwną stronę. Nie do końca wiedział, jak powinien zacząć ten trening.
- Nie będziesz atakował... masz się wyłącznie bronić, używając swojego Sharingan'a. - powiedział spokojnym tonem, choć trochę bardziej donośnym niż zazwyczaj. Dobył swojego miecza, a także wyciągnął parę shurikenów z torby. Nie wyglądał, jakby chciał dać fory swojemu uczniowi. I tak też było... Momentalnie rzucił gwiazdki w stronę Ichitsu, a następnie ruszył biegiem w jego stronę. Oczy Logen'a przybrały czerwoną barwę...

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://i.imgur.com/fWw5y3s.jpg


Legenda mowy/myśli:
mowa postaci (#CF2929)
myśli postaci
Fukusaku (#006400)
Shima (#228D22)
Gamabunty (#008000)
Gamahiro (#ADFF2F)
Gamaken (#556B2F)
Gamakiri (#7FFF00)
Gama (#9ACD32)
Gomo (#7CFC00)
Gamatatsu (#32CD32)
Gamakichi (#00FF00)

Offline

 

#162 2012-04-22 10:37:32

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 928
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Płeć: Mężczyzna
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Trening Ichitsu na Mangekyou Sharingan (Mistrz) - Post #1
Po wyjaśnieniu dotyczącego treningu, starszy Uchiha szybko zaczął swoje "nauczanie". Aktywowałem Sharingana tak samo jak on, po czym rozpocząłem obronę. Wyciągnąłem katanę, po czym odbiłem nią lecące shurikeny. Dostrzegłem też ruszającego w mą stronę Logena.
- Muszę się powstrzymać od ataku. Tym razem muszę się tylko bronić... - Pomyślałem, trzymając gardę i wpatrując się w sylwetkę starszego Uchiha.
- U większości ludzi, których znam, mam zaciągnięty dług. Sharingan pomoże mi go spłacić. Może i nie teraz, ale wkrótce...

Ostatnio edytowany przez Ichitsu (2012-04-25 09:11:11)

Offline

 

#163 2012-04-25 08:28:22

 Logen

Uchiha http://i.imgur.com/27UXC1z.png

2478898
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 694
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu
Płeć: M
Wiek: 34

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Nie czekał długo, bez ostrzeżenia ruszył na krewniaka, nie szczędząc przy tym sił. Sharingan miał wspomóc go, pokazać, gdzie najlepiej będzie zaatakować. Gdy shuriken'y zostały odbite, Logen był niespełna 2 metry przed Ichitsu. Jednym solidnym susem znalazł się tak blisko jak potrzebował. Schylony na wysokości pasa swego ucznia, wyprowadził silne cięcie skośne, ciągnąć ostrze od dołu, a przy tym wyprostowując się. Cały ten ruch nadał jeszcze więcej siły.
Ostrzegałem... Mangekyou Sharingan to nie taka prosta sprawa. Trzeba na prawdę być na granicy, aby go móc opanować. - pomyślał starszy, patrząc z pełną powagą na Ichitsu. W jego oczach można też było ujrzeć gniew, złość... chęć zabicia.
Nie oszczędzał go. Po pierwszym cięciu wyprowadził kolejne, tym razem z góry, również po skosie. Następne było płaskie, na wysokości klatki, dodatkowo w czasie wyprowadzania jedną ręką tegoż cięcia, drugą wyciągnął z torby kunai. Od razu dołączył go do ataku i wykonał pchnięcie.
Gdy skończył, przyjął zwykła postawę - oparł klingę katany na ramieniu, drugą rękę z trzymanym w niej kunai'em opuścił wzdłuż boku. Przyglądał się postawie krewniaka...

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://i.imgur.com/fWw5y3s.jpg


Legenda mowy/myśli:
mowa postaci (#CF2929)
myśli postaci
Fukusaku (#006400)
Shima (#228D22)
Gamabunty (#008000)
Gamahiro (#ADFF2F)
Gamaken (#556B2F)
Gamakiri (#7FFF00)
Gama (#9ACD32)
Gomo (#7CFC00)
Gamatatsu (#32CD32)
Gamakichi (#00FF00)

Offline

 

#164 2012-04-25 09:25:58

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 928
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Płeć: Mężczyzna
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Post #2
Atak Logena nie zaskoczył mnie. Miałem w pamięci jeszcze walkę o trzecią łezkę. Leżąc skopany na zimnej posadzce kryjówki Matsuo. Bez żadnej pomocy... To wspomnienie nadało mi sił. Logen postawił na szybkie ciosy. Dzięki Sharinganowi udało mi się je wyłapać i osłonić się. Od pierwszego skośnego ciosu uskoczyłem, przy drugim oparłem ostrze na ramieniu, aby zamortyzować uderzenie od góry. Gdy przy trzecim zauważyłem, że Logen postanawia pomóc sobie kunaiem, wyciągnąłem Gunbai z pleców, oparłem go o ziemię i osłoniłem się nim dodatkowo. Po zakończeniu ataku Logen odskoczył, ja też. W prawej ręce trzymałem katanę, w lewej zaś Gunbai. Można było zauważyć, że wzór Mangekyo ciągle wchodzi na miejsce łezek, ale te nie ustępują.
- Jaki będzie twój kolejny ruch...?
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#165 2012-04-26 08:47:55

 Logen

Uchiha http://i.imgur.com/27UXC1z.png

2478898
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 694
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu
Płeć: M
Wiek: 34

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Przez chwilę Logen przyglądał się swojemu krewniakowi, podnosząc i opuszczając katanę na swoim ramieniu.
- Wygląda, jakbyś nie chciał dopuścić do siebie tej mocy. Ciągle te trzy łezki. - powiedział, patrząc przymrużonymi oczami na Sharingan Ichitsu.
Jeszcze bardziej trzeba Cie zmęczyć...
Przez cały swój wywód starszy Uchiha zbierał w stopach chakre, przygotowując się do kolejnego ataku. Miał już zaplanowane dużo posunięć... z różnymi wariantami. W chwilę późnej uwolnił całą zebraną energię, przenosząc się tuż za plecy krewniaka. W powietrzu już był prowadzony miecz, jego ostrze zmierzało w bark chłopaka. Z drugiej strony, bardziej w bok wycelowane było pchnięcie kunai'em.
I co zrobisz... Sharingan ma problemy z przejrzeniem zbyt szybkich rzeczy. - pomyślał Logen.
W razie wszelkiego niepowodzenia i zablokowania ataków, starszy wymierzyłby sowitego "buta" gdzieś na wysokość brzucha Ichitsu. Po każdej ewentualności odskoczyłby na niewielką odległość, a następnie oceniłby postępy...

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://i.imgur.com/fWw5y3s.jpg


Legenda mowy/myśli:
mowa postaci (#CF2929)
myśli postaci
Fukusaku (#006400)
Shima (#228D22)
Gamabunty (#008000)
Gamahiro (#ADFF2F)
Gamaken (#556B2F)
Gamakiri (#7FFF00)
Gama (#9ACD32)
Gomo (#7CFC00)
Gamatatsu (#32CD32)
Gamakichi (#00FF00)

Offline

 

#166 2012-04-26 15:55:02

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 928
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Płeć: Mężczyzna
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Post #3
- Jakbym nie chciał jej do siebie dopuścić, to bym nie prosił o pomoc... - Odpowiedziałem. Logen tuż po mojej odpowiedzi zniknął. Było to coś nowego dla mnie. Nie minął ułamek sekundy gdy mój mistrz znalazł się tuż za mną. Żądza mordu byłą tak silna, że niemal się materializowała. Nie widziałem Logena ani przede mną, ani po bokach. Spojrzałem w górę. Dzięki Sharinganowi byłem w stanie odbić lecącą na mnie katanę, ale nie zrobiłem tego w zwykły sposób. Wcześniej zrobiłem piruet i machnąłem mieczem w taki sposób, że mieczem odbiłem miecz, a Gunbaiem zasłoniłem się w taki sposób, aby ewentualne dodatkowe niespodzianki były również zablokowane, bądź zminimalizować nieuniknione szkody. Gdy uniknąłem ataków Logen uderzył mnie "z fronta" prosto w brzuch. Odleciałem i przeturlałem się na jakieś 5 metrów. W dłoniach wciąż trzymałem swoje bronie. Wstałem z bólem i spojrzałem na Logena. Wzór Mangekyo utrzymywał się trochę dłużej, ale było to za mało aby w jakikolwiek sposób przeciwstawić się Logenowi. Jedno moje oko było lekko przymrużone, a brwi zmarszczone. Nadawało to mojej twarzy wyglądu wnerwionego człowieka. Zaciśnięte zęby potęgowały to wrażenie.
- Nawet jeśli nie uda mi się, to wiem jedno... Bez silnej obrony niewiele zdziałam, gdy atak nie wchodzi w grę... - Rzuciłem w stronę mistrza. W tym momencie w mojej głowie zatrybiło.
- Wiem już jak będę poprawiał Miyaguchiego... Chociaż on ma świetną obronę...
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#167 2012-04-29 23:16:26

 Miyaguchi

Zaginiony

6720223
Zarejestrowany: 2012-03-04
Posty: 298
Klan/Organizacja: Sabaku
KG/Umiejętność: Suna Kontorōru; Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny
Multikonta: Akemi, Shura

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Słyszałem od ludzi, że właśnie do tej prowincji udał się mój mistrz. Przed ludźmi nie dawało się niczego ukryć. Choćbyś nie wiadomo jak chciał się ukryć, oni to widzą. Zwykli ludzie, którzy nie potrafią nawet kontrolować chakry. Skupiają swoje całe życie na obserwacji, która nie ma końca. Codziennie uczą się czegoś nowego, nowych zachować. Coraz bardziej przyzwyczają się do swojego ciała, które nie jest doskonałe. Może moje przemyślenia brzmią jakbym był jakimś bogiem. Ale z perspektywy czasu to zauważyłem. Normalny człowiek, w porównaniu do Shinobi jest tak naprawdę nikim. Nie znają tego uczucia, kiedy czysta chakra przeszywa twoje ciało. Jedyne co mogą robić w życiu, to zostanie rzemieślnikami, stolarzami czy rolnikami. Jakby to było gdybym nie urodził się ze swoimi zdolnościami ? Zapewne miałbym cel w życiu, ale też nie widział bym tak wiele jak Shinobi. Może i to by było dobre ? Nie poznał bym tego cierpienia, tych wszystkich wyborów decydujących o ludzkim życiu. Teraz pozostaje mi iść za marzeniami i się nie poddawać. Bronić mych bliskich i nawet tych zwykłych ludzi. Mam mętlik w głowię. Muszę chyba się przespać...
Z takimi myślami podróżowałem do Terenów Debiruiyaa. Stałem na mym przyjacielu - Sumiteru. Z daleka już widziałem swego mistrza, który trenuję. Nie chciałem mu przeszkadzać.
-Coś cię gnębi przyjacielu ? - zapytał mnie moloch.
- Tak. Porozmawiamy o tym przy innej okazji. Teraz chciałbym się przespać. Zapewne jak się obudzę to zacznę swój trening lub mój mistrz skończy - powiedziałem lekko zaniepokojony patrząc na mistrza.
- Dobrze. Też się położę- powiedział Sumiteru zmniejszając się do trzy metrowych rozmiarów i kładąc się.
Po tym kiedy moloch się położył, ja zrobiłem to też zasypiając ze swymi głębokimi myślami.

Offline

 

#168 2012-04-30 11:39:56

 Logen

Uchiha http://i.imgur.com/27UXC1z.png

2478898
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 694
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu
Płeć: M
Wiek: 34

Re: Tereny starego Debiruiyaa

- Nie wygląda to najlepiej... - skomentował postępy pod nosem starszy Uchiha. Zamyślił się na chwilę, przyglądając się cały czas krewniakowi. - Zwiększymy nieco tempo. - dodał z lekkim uśmieszkiem na ustach.
Zaraz po tym ruszył z kataną w jednej ręce, oraz kunai'em w drugiej. Nim dobiegł do Ichitsu, rzucił trzymany w jednej ręce nóż, zamierzając trafić nim w głowę chłopaka. Liczył, że to troszkę zdekoncentruje go, a tym samym zmusi do większego wysiłku. Przecież on ciągle na niego napierał. W ruch poszło ostrze miecza, gdy Logen był już dość blisko. Cięcie nie miało na celu uszkodzić, a wybić z ręki jedną z broni. Następnie, szybkim ruchem starszy chłopak chwyciłby młodszego za nadgarstek wolnej ręki i szarpnął tak, by ten stracił równowagę. Niewielkie podcięcie powinno załatwić sprawę i posłać Ichitsu na ziemię. Wtedy to Logen zablokowałby jego ruchy, przydeptując najczulsze miejsca (tam, gdzie nerwy są tuż pod skorą na rękach).
- A skoro nie jesteś w stanie go użyć... to ja to zrobię. - odezwał się Logen i powoli zbliżył rękę do twarzy Ichitsu. Wyglądało to tak, jakby chciał mu zabrać oczy...

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://i.imgur.com/fWw5y3s.jpg


Legenda mowy/myśli:
mowa postaci (#CF2929)
myśli postaci
Fukusaku (#006400)
Shima (#228D22)
Gamabunty (#008000)
Gamahiro (#ADFF2F)
Gamaken (#556B2F)
Gamakiri (#7FFF00)
Gama (#9ACD32)
Gomo (#7CFC00)
Gamatatsu (#32CD32)
Gamakichi (#00FF00)

Offline

 

#169 2012-04-30 13:20:37

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 928
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Płeć: Mężczyzna
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Post #4
Uniknąłem bez problemu rzuconego kunaia, jednakże Logen był nieco sprytniejszy ode mnie. Gdy chciałem zablokować atak za pomocą katany, Logen używszy silniejszego ciosu wybił mi ją z ręki. Ostrze powędrowało 'gdzieś tam', a ja po misternych próbach pozbawienia mnie równowagi wylądowałem na ziemi. Przeszywający ból ogarnął moje ciało, gdy nerwy mojej prawej ręki spotkały się z butem starszego Uchiha. Starałem się opanować ból, gdyż już miałem do czynienia z większym. Im bliżej ręka Logena było moich oczu, kształt Sharingana coraz szybciej się zmieniał.
- To nie tak miało się skończyć...
Po tej myśli szybko dostrzegłem, że Logen jest bardziej zajęty swoją chęcią zabrania mi oczu, zatem korzystając z Sharingana szybko dostrzegłem odsłoniętą klatkę piersiową. Jako że starszy Uchiha musiał przyklęknąć, ja skorzystałem z tej sposobności i wpakowałem mu Gunbai prosto w splot słoneczny najszybciej i najcelniej jak potrafiłem. Po tym starałem się wyrwać starszemu i dobrać do ostrzejszej broni, która leżała tuż za mną.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#170 2012-05-03 00:42:22

 Miyaguchi

Zaginiony

6720223
Zarejestrowany: 2012-03-04
Posty: 298
Klan/Organizacja: Sabaku
KG/Umiejętność: Suna Kontorōru; Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny
Multikonta: Akemi, Shura

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Po paru godzinnej drzemce wstałem i ziewnąłem parę razy. Sumiteru również to zrobił i spojrzał na mnie uśmiechając się. Wręcz się prawie ze mnie śmiał. Nie miałem co mu się dziwić, cała moja twarz była w trawie. Szybko ściągnąłem ją z twarzy. Zacząłem rozglądać się wokoło, mój mistrz nadal trenował, a nie wyglądało to by szybko skończył. Więc postanowiłem wziąć się za swój własny trening. Nagle zacząłem iść w drugą stronę niż mój mistrz walczył. Po chwili powiedziałem:
- Czas poćwiczyć nad obroną Sumiteru - powiedziałem.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]
__________________________

Akcept by Katsuro

-Pewnie dasz radę. Szybko się uczysz - powiedział uśmiechnięty moloch idąc obok mnie.
- Muszę się znowu przespać. Dużo już dziś zrobiłem, a wyczerpany nie mogę chodzić - powiedziałem do przyjaciela. Kiedy już byliśmy w tym samym miejscu co przedtem położyłem się. Me oczy powoli się zamykały, ale kiedy jeszcze tego nie zrobił obserwowałem swojego mistrza ciężko trenującego. Po chwili jednak szybko zasnąłem, a moloch również.

Ostatnio edytowany przez Katsuro (2012-05-03 01:01:30)

Offline

 

#171 2012-05-03 10:57:45

 Logen

Uchiha http://i.imgur.com/27UXC1z.png

2478898
Zarejestrowany: 2009-12-18
Posty: 694
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu
Płeć: M
Wiek: 34

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Logen odskoczył, ugodzony Gunbai'em Ichitsu. Spoglądał przez chwilę na to chłopaka, to na miejsce trafienia.
- Jednak nieco potrafisz... - skomentował starszy, chowając katanę do pochwy. - Nie myślałeś chyba, że na serio zamierzam wyłupać Ci oczy?
Pytanie zadał z widocznym uśmiechem na twarzy. Trening, przynajmniej na razie, w takiej formie dobiegł końca. Chłopak zebrał swoje rzeczy i usiadł pod drzewem. Nie pomógł krewniakowi wstać, za to od razu zaczął wyjaśniać.
- Nie ma teraz sensu dalej tak trenować. Musisz samemu dojść do tego, jak utrzymać Mangekyou Sharingan jak najdłużej. Siądź tu i przypomnij sobie sytuacje, w której poczułeś tę moc po raz pierwszy. I przypominaj sobie, patrz na to... tak długo, aż będziesz w stanie korzystać wedle własnej woli. - oznajmił Logen, wygodnie rozsiadając się pod drzewem.
Podczas gdy Ichitsu będzie sam teraz trenować, on mógł spokojnie odpocząć, opatrzyć rany i zregenerować chakre...

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://i.imgur.com/fWw5y3s.jpg


Legenda mowy/myśli:
mowa postaci (#CF2929)
myśli postaci
Fukusaku (#006400)
Shima (#228D22)
Gamabunty (#008000)
Gamahiro (#ADFF2F)
Gamaken (#556B2F)
Gamakiri (#7FFF00)
Gama (#9ACD32)
Gomo (#7CFC00)
Gamatatsu (#32CD32)
Gamakichi (#00FF00)

Offline

 

#172 2012-05-03 11:10:03

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 928
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Płeć: Mężczyzna
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Post #5
Koniec walki. Odetchnąłem z ulgą, gdy Logen zakończył potyczkę ze mną. Przez chwilę naprawdę myślałem, że mu odbiło. Gdy starszy Uchiha skończył swój wywód, ja postanowiłem działać. Przynajmniej tak mi się wydawało, że coś działam. Usiadłem w pozycji do medytacji, po czym sięgnąłem pamięcią do momentu, gdy poczułem swój Kalejdoskop. Widziałem wszystko zniekształcone, przepełnione bólem i nienawiścią. Widziałem Takashiego, który mnie leczył, a po chwili dobił wieścią o śmierci Matsuo. Im dłużej widziałem tą scenę, tym większy ból oczu czułem. Jakaś siła próbowała wystrzelić mi je z orbit. Mimo nieprzyjemnego uczucia wciąż byłem skupiony. Zależało mi - nie mogłem przerwać jedynie z powodu bólu.

Offline

 

#173 2012-05-05 15:46:52

 Miyaguchi

Zaginiony

6720223
Zarejestrowany: 2012-03-04
Posty: 298
Klan/Organizacja: Sabaku
KG/Umiejętność: Suna Kontorōru; Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny
Multikonta: Akemi, Shura

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Kolejna noc przeminęła mi spokojne. Mój mistrz dalej ćwiczył, a mi nie pozostawało nic innego jak zrobić  to samo i nauczyć się czegoś nowego. Moloch dalej spał, a ja nie chciałem mu przeszkadzać. Odszedłem kawałek dalej strzepując piasek z ubrania i brałem się do roboty.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]
______________________

Akcept by Katsuro

Po treningu zacząłem iść w kierunku molocha. Kiedy już tam byłem, usiadłem obok niego i zacząłem obserwować poczynania mojego mistrza. Widać było, że staję się on coraz bardziej potężny i zostało mu jeszcze trochę pracy do skończenia treningu.

Ostatnio edytowany przez Katsuro (2012-05-05 15:54:16)

Offline

 

#174 2012-05-05 18:29:43

Rokutaro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 411

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Przyleciałem swoim glinianym ptakiem kolejny raz nad tereny Debiruiyaa. Tym razem nie zawracałem głowy Ichitsu - taranował więc wolałem go nie wytracać ze skupienia. Sam chyba też powinienem potrenować co nieco. W końcu przez długi okres czasu nie rozwijałem swoich umiejętności.



[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]
________________________

Akcept by Katsuro

Dlatego po zakończonym treningu odleciałem. Kręciłem się przez jakiś czas w powietrzu. Nie chciałem schodzić na ziemię – do głowy wpadła mi myśl, że muszę znaleźć Takashiego. Jednak chciałem chwilę odpocząć. Nie miałem ochoty tak szybko zabierać się za następny trening. Uznałem, że polece nad tereny Kaketsu

z.t -> Tereny Kanketsu

Ostatnio edytowany przez Katsuro (2012-05-05 19:42:53)


Karta Postaci


Mowa Małp:
Enma

Offline

 

#175 2012-05-05 21:40:41

 Miyaguchi

Zaginiony

6720223
Zarejestrowany: 2012-03-04
Posty: 298
Klan/Organizacja: Sabaku
KG/Umiejętność: Suna Kontorōru; Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny
Multikonta: Akemi, Shura

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Moloch nadal spał kiedy przyszedł do nas jakiś nieznajomy ninja. Na szczęście miał on pokojowe zamiary i nas nie zaatakował. Przekazał mi tylko, że mam szybko udać się do Miasteczka na wybrzeżu w Prowincji Chikai. Poszedłem się przejść, żeby pomyśleć o tej misji.
Po wielu przemyśleniach wróciłem na miejsce. Kiedy tam się znalazłem, zauważyłem, że Sumiteru się już obudził.
- Witaj przyjacielu. Musimy ruszać dalej. Mamy misje do wykonania - powiedziałem uśmiechnięty wsiadając na molocha.
-No to możemy ruszać- powiedział Sumiteru idąc w stronę Chikai, tak jak go pokierowałem.

z/t --> Tereny Dozuka

Ostatnio edytowany przez Miyaguchi (2012-05-05 21:56:13)

Offline

 

#176 2012-05-05 21:50:05

Nana

http://img607.imageshack.us/img607/5717/silniczekcb.png

Zarejestrowany: 2012-02-09
Posty: 211
Ranga: Członek klanu

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Nudziło mi się bardzo, ale to bardzo bardzo. Rany i poparzenia zagoiły mi się dawno, więc moje samopoczucie i energia utrzymywały się na wysokim poziomie. Miałam siły na wszystko, a nawet i więcej! Słońce świeciło radośnie, a chmur nie było zbyt wiele na nieboskłonie. Wtem na moim ramieniu pojawił się ptaszek, który dziobał mnie po mojej małej główce, a przy nóżce miał jakiś liścik. Wzięłam do ręki kawałek papieru, rozwinęłam go i czytałam zawartość listu. Po wszystkim połknęłam karteczkę i wstałam. Zeskoczyłam pewnie z okupowanej przeze mnie gałęzi i zaczęłam się rozciągać. Po tym wszystkim skierowałam swoje małe kroczki w stronę granic prowincji, by wkroczyć na tereny Dokuzy.

[z/t -> Tereny Dokuzy / Dokuza]


KP

Opis
Mówię
Myślę
Szepczę

Offline

 

#177 2012-05-05 22:03:09

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 928
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Płeć: Mężczyzna
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Gdy tak sobie medytowałem, na moją głowę spadł zwój. Wybił mnie z treningu, ale nie omieszkałem go nie przeczytać. Był to list, kolejny, który otrzymałem w ostatnich dniach.
- Znowu misja... Jakby nie mogli wybrać kogoś innego... - Powiedziałem sam do siebie, po czym rzuciłem w stronę Logena. - Logen-sensei, znów zlecili mi misję. Trening dokończymy następnym razem.
Po tych słowach wstałem, sprawdziłem ekwipunek i ruszyłem w stronę Dokuzy.
- Tym razem Chikai, hm? Zobaczymy co tym razem wymyślą...
z/t - Dokuza/Tereny

Ostatnio edytowany przez Ichitsu (2012-06-17 07:22:03)

Offline

 

#178 2012-05-09 16:18:38

Anamari

Zaginiony

status (mati)@aqq.eu
42126819
Zarejestrowany: 2012-03-08
Posty: 301
Klan/Organizacja: Wyrzutek
Ranga: członek

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Przywędrowałem do kolejnej prowincji. Ostatnio dużo czasu spędziłem w kraju Ognia. Ostatnio sporo się tu działo, a ja już dawno odkryłem że nie lubię nudy. Ostatnio jednak nic się nie działo, a właściwie nic co by mnie dotyczyło. Odbyłem kilka treningów, ale nie zastąpią one walk i poznawania świata. Co porobię w tej prowincji? Pewno znów trochę posiedzę i potrenuje. Zatrzymałem się i rozejrzałem. Pod drzewem zauważyłem jakąś postać, na razie zostawiłem ją w spokoju. Stanąłem kilka metrów od niej i sięgnąłem po kunaie. Postanowiłem porzucać w drzewa. Miałem nadzieję, że w końcu się coś zdarzy. Kolejny raz się zawiodłem. Postanowiłem zatem wybrać się do sklepu w Chikai.
[zt--->Dokuza]

Ostatnio edytowany przez Anamari (2012-05-10 08:15:33)


http://s6.ifotos.pl/img/Copy-of-M_rahqpxx.jpg

Offline

 

#179 2012-05-10 09:28:33

Anamari

Zaginiony

status (mati)@aqq.eu
42126819
Zarejestrowany: 2012-03-08
Posty: 301
Klan/Organizacja: Wyrzutek
Ranga: członek

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Znów przybyłem do tej prowincji. Ów dziwny człowiek, którego spotkałem wcześniej, wciąż siedział w tym samym miejscu. Zdziwiło mnie to trochę, ale nie do tego stopnia by się zatrzymać. Szybkim krokiem ruszyłem dalej. Im dłużej szedłem, tym bliżej znajdował się port. Stamtąd już tylko kawałek morskiej podróży i jestem na miejscu. Ta wizja nieco mnie ucieszyła. Większość podróży pieszej już za mną. Jeszcze tylko dwie prowincję. Z nowymi siłami szedłem dalej, po za tym czułem, że już wkrótce coś się wydarzy, tylko jeszcze nie wiedziałem co.
[zt---->Kanketsu]


http://s6.ifotos.pl/img/Copy-of-M_rahqpxx.jpg

Offline

 

#180 2012-06-17 14:49:33

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 928
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Płeć: Mężczyzna
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Tereny starego Debiruiyaa

I znów w Debiruyaa. Musiałem się spieszyć, gdyż nie wiedziałem czy zdążę znaleźć Gisaku w Hidari. Ciągle otaczały mnie drzewa. Gdzie nie spojrzę - las. Kraj Ognia powoli zaczął mnie (delikatnie mówiąc) denerwować, ale nie mogłem narzekać. Wszak Gamatt na mnie liczył. Fakt faktem zabił mojego mistrza, ale była to ofiara konieczna. Gdy kryształowy oddalił się do Rzeki i zniknął poza moje pole widzenia poczułem dziwny ucisk w klatce piersiowej, po chwili zacząłem się krztusić. Z każdym kolejnym kaszlnięciem wypluwałem z siebie krew. Nie wiedziałem co mi jest, ale wiedziałem jak sobie pomóc. Musiałem jednak działać szybko.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Basai

Gdy było po wszystkim ruszyłem do Kanketsu.
z/t -> Kanketsu/Tereny

Ostatnio edytowany przez Basai (2012-06-18 15:01:45)

Offline

 

#181 2012-06-20 00:19:25

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Skoro już przebyłem tak daleką drogę, uznałem, że pora ruszać dalej. W pewnym etapie poczułem nawet dwie znajome chakry, jedną z nich czułem jeszcze niedawno, jeżeli chodzi o drugą... To niezwykłe, bowiem osoba ta miała być zaginiona, czy nawet już dawno nie być. Poza tym chakry te czułem blisko siebie, co oznacza, że te osoby dobrały się w sposób nieprawidłowy, tak na mój gust. Skoro tak, będę musiał coś z tym szybko zrobić, zapewne w odpowiednim towarzystwie, nie będę działał na własną rękę, skoro złożyłem komuś obietnicę. Na ten moment muszę ruszać, znajome skupiska chakry się ulotniły, co oznacza, że i ja muszę przyspieszyć, nie chcę dojść tam jako ostatni, chociaż w sumie mogę zrobić jakieś efektowne wejście. A co, jeśli miejsce zbiórki będzie jakoś strzeżone, czy coś? Rany, jakie to kłopotliwe...

[zt -> Dokuza, Puszcza]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

#182 2012-06-21 21:03:43

Daiki

Gość

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Znalazłem się w prowincji Debiruiyaa nawet całkiem szybko, biorąc pod uwagę mój aktualny stan po ostatnich walkach. Ale w sumie nie powinienem narzekać, pomogłem mieszkańcom, którzy byli w niebezpieczeństwie, działałem w obronie własnej, to raczej powód do domy. Ale czym tak właściwie jest duma? To tak jakbym chciał coś poczuć, ale nie wiedział co... Żeby nie popaść w jeszcze gorszy stan, ale psychiczny, udałem się w jakieś odosobnione miejsce.

  [Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Basai

Po treningu nie czekałem na nic, tylko ruszyłem dalej. Przede mną zdaje się Dokuza, stamtąd już tylko krok do Tanechigai, które jest moim celem. Naprawdę chcę pomóc, zdobyć doświadczenie i dalej się rozwijać. Z każdą chwilą robię się coraz silniejszy, gdyby coś takiego dotknęło Kraju Ziemi, na pewno bym pomógł, więc nie ma czasu na narzekanie.

[zt -> Dokuza, Tereny]

Ostatnio edytowany przez Basai (2012-06-21 21:05:21)

 

#183 2012-06-21 23:02:52

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Po porządnym wypoczynku podróż była dużo przyjemniejsza. Kolejne obszary przemierzałem niezwykle szybko. To był bardzo duży plus. Mój uczeń nie nadążał za mną. Nie chciałem ciągle na niego czekać. Czemu ? Obawiam się, że młody potrzebuje troszkę ode mnie odpocząć. Wolę teraz dać mu trochę swobody, by nie uciekł ode mnie jak Senti. Musiałem uważać. Zostawianie go w tyle może mieć odwrotne skutki. Chłopak może czuć się nie potrzebny i odejść. W sumie miałem teraz bardzo wiele wątpliwości.
Ehhh. Matsuo-sesnei, czy ty też miałeś tyle wątpliwości ? Przepraszam, że dopiero teraz doceniłem twoje nauki.


[z/t -> Dokuza]

Offline

 

#184 2012-06-21 23:24:03

 Kazunari

Uchiha http://i.imgur.com/lUSRkiz.png

42754256
Zarejestrowany: 2012-04-06
Posty: 478
Klan/Organizacja: Uchiha/Yūgure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Założyciel Yūgure
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37

Re: Tereny starego Debiruiyaa

- Przenikliwej ciszy ciąg dalszy... Może to jest jakiś sygnał? Może coś zrobiłem nie tak? A co jeżeli boi się, że postąpię jak Senti, że go zostawię i nie chce się po prostu do mnie przywiązywać? Nie! Jestem pewien, że Gisaku-sensei mi ufa! - zastanawiałem się.
Wciąż miałem jakieś złe przeczucia, potęgowane dodatkowo przez ból. Próbowałem odwrócić uwagę od ran, nie było to jednak łatwe, lecz nie miałem wyboru.
- Czeka mnie wojna nie będzie czasu na użalanie się nad sobą. - pomyślałem.
Jak bumerang wrócił ten temat, miałem wątpliwości czy dam sobie radę, co prawda od poprzedniej misji zrobiłem duże postępy, jednak jak miałem w zwyczaju byłem nadmiernie krytycznie względem siebie.

[z/t -> Dokuza]


/ Theme /
http://i.imgur.com/nrBWFve.png

Offline

 

#185 2012-06-22 15:01:21

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 928
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Płeć: Mężczyzna
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Kolejna prowincja, coraz bliżej celu. Gałęzie wysokich drzew pozwalały mi na przyspieszone podróżowanie dzięki dalekim susom, zwłaszcza że jestem w stanie dość daleko skakać. W pewnym momencie zatrzymałem się i przykucnąłem na jednej z gałęzi.
- Cholera... Płuca dają o sobie znać. Chyba nie wyleczyłem ich do końca... - Pomyślałem, chwytając się za klatkę piersiową, w miejscu, w którym doznałem dość poważnych obrażeń. Skupiłem się i starałem zaleczyć w pełni swoją ranę. Coś pomogło, ale chyba dopiero czas mi w pełni ją wyleczy. Gdy ból ustał wróciłem do podróży.
z/t -> Dokuza/Tereny

Offline

 

#186 2012-06-23 12:20:40

Rokutaro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 411

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Rozmyślając cały czas nad sprawą wojsk kraju ognia do głowy przychodziło mi tylko i wyłącznie jedno, jedyne zdanie:
- Idiotyzm... Czysty idiotyzm ! - dlaczego ? Ano dlatego, że w każdym mieście powinien być posterunek wojskowy. Wtedy obrona takowego kraju byłaby o wiele łatwiejsza, wszystko nie znosiłoby się do wzywania na pomoc ninja. Czy coś z tego dostaniemy ? To nie tak, że jestem materialistą ale... To nie mój kraj, nie mój problem. Po co mam ryzykować swoje życie ?

z/t -> Dokuza/Tereny


Karta Postaci


Mowa Małp:
Enma

Offline

 

#187 2012-06-23 13:00:25

 Miyaguchi

Zaginiony

6720223
Zarejestrowany: 2012-03-04
Posty: 298
Klan/Organizacja: Sabaku
KG/Umiejętność: Suna Kontorōru; Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny
Multikonta: Akemi, Shura

Re: Tereny starego Debiruiyaa

I znowu Sumiteru mnie zadziwił. W szybkim tempie wkroczyliśmy do kolejnej prowincji. Sumiteru ani trochę się nie zmęczył, a ja powoli odzyskiwałem siły. Te trzy treningi dały mi trochę w kość, a przed mną było jeszcze ich dużo i to bardzo dużo. W mojej głowie roiło się setki pomysłów co następnie mogę się nauczyć. Ale teraz nie miałem na to czasu. Zbyt wiele było przed mną, ale jednak chciałem osiągnąć jeszcze dużo. Patrzyłem ciągle w niebo. To sprawiało , że czułem się bezpieczny. W mojej głowie jak i na niebie pokazywały się różne chwile z mojego życia. To sprawiało, że nie załamywałem się aż tak.

z/t - > Tereny Dozuka

Offline

 

#188 2012-06-24 10:05:48

Gisaku

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-07-24
Posty: 885

Re: Tereny starego Debiruiyaa

I znów przyszło mi podróżować. Szczerze powiedziawszy powoli zaczęło mnie to nudzić. Ciągłe przemieszczanie się stało się wręcz irytujące. No ale cóż. Musiałem się do tego przystosować jeśli chce uratować Kraj Ognia. Moje zadanie zdawało się czysto dyplomatyczne. Muszę pozyskać flotę kupiecką. Dzisiejszy świat jednak nie pozwoli na proste wykonanie tejże misji. Najprawdopodobniej kupcy będą żądali czegoś w zamian. Powoli zacząłem analizować siłę mojej drużyny ( Ja + Kazunari). To mój uczeń, więc wiem o nim niemalże wszystko. A przy najmniej mam taką nadzieję. Jeszcze chwilka i znajdę się w kolejnej prowincji.


[z/t -> Kanketsu]

Offline

 

#189 2012-06-24 10:30:16

 Kazunari

Uchiha http://i.imgur.com/lUSRkiz.png

42754256
Zarejestrowany: 2012-04-06
Posty: 478
Klan/Organizacja: Uchiha/Yūgure
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Założyciel Yūgure
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37

Re: Tereny starego Debiruiyaa

- Po głębszej analizie doszedłem do tego, że ze wszystkich mamy tak naprawdę najważniejsze zadanie. Jakby nie patrzeć to nieważne jak potężni będą ci sprzymierzeńcy, to bez transportu jaki mam z mistrzem zapewnić na nic się nie zdają. - pomyślałem.
Powoli zbliżaliśmy się już do Kanketsu, zacząłem się zastanawiać czego będą chcieli kupcy w zamian za pożyczenie floty. Znając ich to nawet jakby świat miał się jutro skończyć, oni i tak będą skąpcami, a zyski stawiają na pierwszym planie.

[z/t -> Kanketsu]


/ Theme /
http://i.imgur.com/nrBWFve.png

Offline

 

#190 2012-06-24 15:43:19

Rokutaro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 411

Re: Tereny starego Debiruiyaa

I na mojej drodze spotkałem tylko większy las. Krajobraz był tutaj bardzo monotonny, a moja artystyczna dusza bardzo na tym ubolewała. Niestety, nic nie mogłem na to poradzić, w końcu nie miałem zamiaru marnować chakry na wysadzanie drzew. Energia może mi się przydać do rozmów z Samurajami. Zastanawiałem się jak będą wyglądały nasze rozmowy... Będzie to zwykła polityka - do której nie przywykłem - czy pokaz siły ? Kto wie, wolałbym jednak to drugie. Nie mogłem się doczekać spotkania z moim celem, mogło mnie to wiele nauczyć tak jak i młodego Akihito

[zt -> Shisou/Budynki mieszkalne]


Karta Postaci


Mowa Małp:
Enma

Offline

 

#191 2012-06-24 15:49:41

Akihito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-09-18
Posty: 131

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Akihito biegł najszybciej jak mógł.
-Cholera! Znów zgubiłem go! Na szczęście jest ten smok i jego ślady. Bez nich musiałbym iść sam jakąś drogą, której nie znam...-myślał chłopak.
Zastanawiał się także nad zadaniem, które przydzielił im generał Gamatt. Senju nie wiedział czy da sobie radę, jednak musiał to zrobić. Ufał Rokutaro i generałowi, że dobrze ich wybrał. Akihito był dyskutantem, jednak przez owe czasy nie miał możliwości wyrażania swoich poglądów i urozmaicania ich. Liczył na znajomość świata ninja Rokutaro i swoją gadkę z przeszłości.

[zt -> Shisou/Budynki mieszkalne]


Tak. To właśnie Akihito. Znany wcześniej jako Tokito...

http://desmond.imageshack.us/Himg39/scaled.php?server=39&filename=zawaliste.png&res=landing

Offline

 

#192 2012-06-24 16:52:41

 Miri

Martwy

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Tereny starego Debiruiyaa

No i jesteśmy prawie w domku te kilka prowincji to już jakoś zleci, parę kroczków iiii... nagroda na bladziuchnej gładkiej twarzyczce z czasem zaczął pojawiać się złowrogi uśmieszek zwiesz-czający jakieś ważne wydarzenie no nic prawie już jest w Dokuza a potem to już tylko Tanehigai, tam pewne spotkanie z pewną osobą i pewne zlecenie pewnie zostanie z całą pewnością wykonane zapewniając zwiększającą się siłę upewniającą w przekonaniach dotyczących pewnego światka który jak puszek z mleczka zmieciony z podmuchem słodziuchnych usteczek młodej Uchihy...

[z/t--->Dokuza]

Offline

 

#193 2012-06-25 00:48:06

Rokutaro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 411

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Cały czas biegłem szybciej i szybicje - a przynajmniej tak mi się wydawało. Nie miałem czasu się zatrzymywać, więc nawet nie patrzyłem gdzie jest mój uczeń. Wiedziałem, że chłopak zrozumie w jakiej jestem sytuacji i dlaczego tak bardzo się spieszę. Nie mogłem na to nic poradzić, ale cóż... Taki już byłem. Jedyne co mogłem zrobić w tej sytuacji to otrzymywać smoka tak wysoko, żeby chłopak mógł go widzieć. W mojej głowie było pełno pytań związanych z całą tą sytuacją. Nic, a nic mi się to wszystko nie podobało, jednak nie do mnie należała decyzja o "podarku" dla samurajów.

[zt -> Tereny Dozuka]


Karta Postaci


Mowa Małp:
Enma

Offline

 

#194 2012-06-25 16:12:30

Akihito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-09-18
Posty: 131

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Akihito biegł szybko za swoim sensei'em. Pełen niepokoju nie wiedziałby gdzie iść, mimo wszystko, widział ogromnego smoka Rokutaro. Chłopak podczas trasy ciągle myślał.
-To nie ma sensu. Sojusz, który rozbijałby naszą pełną formację odpada. Przecież jest z nami ten Uchiha, którego widziałem, no i pewnie jakiś inny. Mimo, że to Uchiha, nie chciałbym paktować z Samurajami. Ich warunki odpadają. Jednak ciekawi mnie co powie na ten temat Gamatt.-twierdził w głowie.
Chłopak szybko przemieszczał się, licząc na ponowne ujrzenia generała i swojego nauczyciela w kwaterze. Aczkolwiek, było jeszcze daleko.

zt -> Tereny Dozuka]


Tak. To właśnie Akihito. Znany wcześniej jako Tokito...

http://desmond.imageshack.us/Himg39/scaled.php?server=39&filename=zawaliste.png&res=landing

Offline

 

#195 2012-06-26 16:00:36

Akihito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-09-18
Posty: 131

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Senju pokonał już około połowę drogi. Ciągle czuł ból w kościach. Nie był tak szybki jak Rokutaro, aczkolwiek i tak minął już dużą część trasy. Akihito uśmiechnął się. Poczynił duże postępy od spotkania swojego nauczyciela. Częściowo dzięki niemu, ale większości rzeczy musiał uczyć się sam, takich jak opanowanie Mokutona.
-Ah... To jest cięższe niż myślałem. Przecież wszyscy mają inne misje, możliwe, że bardziej niebezpieczne, a ja biegam tam i z powrotem. Co prawda, nie jestem najlepszy, ale mógłbym się z kimś przymierzyć i walczyć. No, ale skoro nie mogę to coś znaczy. Kiedyś będę silniejszy.-rozmyślał.
Kończył już się odcinek tej części trasy. Minął bardzo szybko. Senju zacisnął pięści i patrzył przed siebie. Niedługo dotrze do kraju samurajów...

[z/t -> Shisou/Budynki mieszkalne]


Tak. To właśnie Akihito. Znany wcześniej jako Tokito...

http://desmond.imageshack.us/Himg39/scaled.php?server=39&filename=zawaliste.png&res=landing

Offline

 

#196 2012-06-27 14:18:58

Rokutaro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 411

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Lot jak zawsze działał na mnie uspokajająco... Niestety, nadal nie mogłem znaleźć sposobu na wytłumaczenie samurajom mojej i Gamatt'a decyzji.
- Eh... To nie będzie łatwe zadanie. Akihito nawet sobie nie zdaje sprawy, co tak naprawdę może go tam czekac. Nie sądzę, że będzie to walka ale... Może jednak tak będzie ? Może będą na tyle źli utratą zdobycia Sharingana, że będą chcieli nas zabić ? Nie wiem, naprawdę nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć... - powiedziałem sam do siebie lecąc dalej.

[z/t -> Shisou/Budynki mieszkalne]


Karta Postaci


Mowa Małp:
Enma

Offline

 

#197 2012-07-01 00:39:43

Rokutaro

Zaginiony

Zarejestrowany: 2012-02-15
Posty: 411

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Spokój... W moim sercu i duszy panował spokój, którego dawno nie czułem. Musiałem mimo wszystko przygotować się jakoś do nadciągającej walki. To przecież nie będzie zwykłą sielanka czy trening z Takashim. Będzie to kolejna walka na śmierć i życie, w której kogoś zabije... Ewentualnie ktoś zabierze moje życie, to też było możliwe.
- Hm... Jestem ciekawy jak idą przygotowania armii i zadania reszty naszej grupy. Mam nadzieję tylko, że przynajmniej oni spełnili swoje misje. - powiedziałem do siebie ale mimo to Akihito mógł to spokojnie usłyszeć.


[zt -> Tereny Dozuka]


Karta Postaci


Mowa Małp:
Enma

Offline

 

#198 2012-07-03 12:46:26

Akihito

Zaginiony

Zarejestrowany: 2011-09-18
Posty: 131

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Akihito biegł za swoim mistrzem. Zdenerwowany widział tylko plecy Rokutaro. Chłopak wziął się maksymalnie w garść i zaczął pędzić w miarę normalnie, przerzucając się z truchtu na szybki bieg. Poczuł momentalny ucisk w żołądku. Złapał go skurcz. Padł na ziemię. Akihito uderzył głową o glebę. Zdenerwowany podniósł się i zaczął pokonywać kolejną część trasy.
-Dogonię cię!-krzyczał za mistrzem-Złapię ciebie Rokutaro. Zaraz to zrobię!
Tak naprawdę czuł ogromną słabość. Wiedział jednak, że zaraz będzie u celu. Jeszcze tylko mała część.

[zt -> Tereny Dozuka]


Tak. To właśnie Akihito. Znany wcześniej jako Tokito...

http://desmond.imageshack.us/Himg39/scaled.php?server=39&filename=zawaliste.png&res=landing

Offline

 

#199 2012-07-03 23:55:50

Anamari

Zaginiony

status (mati)@aqq.eu
42126819
Zarejestrowany: 2012-03-08
Posty: 301
Klan/Organizacja: Wyrzutek
Ranga: członek

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Szedłem przez kolejną prowincję. Ze zdziwieniem zorientowałem się, że moje podróże ograniczają się niemal wyłącznie do kraju Ognia.Czasem trafiałem do mniejszych państewek, ale tylko na chwile. Po tym wszystkim narodziło się we mnie pytanie gdzie jest mój dom. W siedzibie wyrzutków? Tam gdzie byłem tylko chwilę, za nim ruszyłem w podróż. Póki co jeszcze nie, więc gdzie? Jedyną sensowną odpowiedzią był jej brak. Jeszcze musiałem to przemyśleć, przypomnieć sobie swoją historię i wyciągnąć wnioski, ale jeszcze nie teraz. Teraz wędrowałem.
[zt-->Dokuza]


http://s6.ifotos.pl/img/Copy-of-M_rahqpxx.jpg

Offline

 

#200 2012-07-04 11:25:33

Takashi

Nara Edo Tensei

10890471
Zarejestrowany: 2011-10-31
Posty: 658
Klan/Organizacja: Nara
KG/Umiejętność: Kagegasasu
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna

Re: Tereny starego Debiruiyaa

Debiruiyaa, czyli większość drogi mamy już za sobą, tak sądzę. Mam nadzieję, że nie wydarzy się nic nieoczekiwanego, a, że cały ten szczyt pójdzie gładko. W ogóle to o czym my tam mamy rozmawiać i dyskutować ? Cholera !
-Dobra, przed nami już tylko Kanketsu, czyli docieramy do naszego celu. Jeśli mógłbym was o coś prosić, to o zachowanie i kulturę, nie wiemy z czym będziemy mieli do czynienia, ta sytuacja może okazać się jedną wielką niewiadomą. Mi to może umknęło, ale czy ktoś z was wie w ogóle co ma na celu ten cały szczyt? - odwróciłem się, uśmiechnąłem szeroko, pokazałem ząbki i przymknąłem oczy, tym samym podrapałem się w prawą ręką w tył głowy - mój znak rozpoznawczy.
Dziwnie tak podróżować tyłem, ale dało radę, co chwila musiałem sprawdzać, czy aby nie natrafię na jakieś drzewo, czy cuś.

[zt -> Kanketsu, Wielki pałac]


Mowa
Szept
Krzyk
Myśl

Mowa żab (Link do nich) :
Gamaken
Gamabunta
Gamakichi
Gamatatsu
Gamahiro
Gama / Gomo
Gamariki
Fukusaku
Shima

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.gamebox.pun.pl www.grubaski.pun.pl www.zootycoon.pun.pl www.kl6a.pun.pl www.ls11-mody.pun.pl