Ogłoszenie


#481 2020-02-11 15:40:06

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1398

Re: Tereny starego Boin

Sesja prosta|Grupowa|Satsumori & Skutter #5


       Satsumori, choć stosunkowo niedawno opuścił dom, w którym się wychował, wytworzył w swoim spisie dnia pewien rytuał. Zawsze gdy czuł znużenie podróżą, czy też chciał zregenerować siły przed ważnym zadaniem, przysiadał pod drzewem z głową skierowaną ku niebu i zamykając powieki, oddawał się objęciom Morfeusza. Nie inaczej było i tym razem, choć zabieg ten jest dość ryzykowny gdy czuć odcisk nieznajomego na swych piętach. Choć w planach miał tylko krótką drzemkę bez wchodzenia w fazę rem, to mimo wszystko człowiek nie zawsze jest w stanie przeciwstawić się sile, która zabiera go do krainy snów. Na jego szczęście, kimkolwiek był "łowca", niewątpliwie stracił trochę czasu wykonując jedną nieudaną akcję, która pozwoliła Satusmoriemu zarobić kilka minut i kilkadziesiąt metrów. Schowany pod jednym z wielu drzew, stał się prawie niedostrzegalny i pozostało modlić się aby usłyszał ewentualne kroki innego człowieka, bądź nie zaczął chrapać.

       Skutter wiedział, że to co planował, kompletnie nie wypaliło. Nie marnowanie zasobów było kluczowym aspektem dla shinobi, którego głównymi zadaniami jest ciche zabójstwo i ewakuacja z miejsca egzekucji bez narażenia się na wykrycie i zdemaskowanie. Oczywiście ta definicja nieco zaczyna się zacierać w dzisiejszych czasach gdy co potężniejsi ninja stanowią jednoosobową armię i w pojedynkę są w stanie zmiażdżyć całe oddziały wojaków nieobdarzonych zdolnościami kontroli chakry. Dziś jednak wpadka Skuttera nie była tak bolesna jak mogłaby być a los wciąż dawał mu szansę, na wykonanie swego zadnia, które niestety utrudniło się przez wykonany wcześniej błąd. Miasta, miasteczka czy wsie to w miarę hermetyczne środowiska, gdzie z dużo większą łatwością można kontrolować ruch swego celu i zaplanować kolejną akcję. Pozwalając ofierze wyjść w teren, podniósł poziom wyzwania co najmniej o kilkanaście procent. Teraz musi nie dość, że dogonić swój cel to jeszcze go znaleźć.

Offline

 

#482 2020-02-11 15:55:32

 Skutter

Klan Uchiha

Zarejestrowany: 2019-07-19
Posty: 90
Klan/Organizacja: Uchicha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 21

Re: Tereny starego Boin

    Cholera nie wiem gdzie zniknął. Niepotrzebnie traciłem czas na marne próby zatrzymania go w mieście. Co by zrobił Kanabi na moim miejscu? A może.....a może spróbuję go przyzwać? Mimo iż cisza jaka panuje we mnie od czasu spotkania z nie dawała mi oznak czy on żyje to mam nadzieję że on go znajdzie. Nie....to głupi pomysł nie chcę by opanowała mnie ponownie chęć zabijania ostatnim razem dostałem sporą nauczkę gdy utraciłem kontrolę gdyby nie to że mój przeciwnik był łaskawy to mógłbym zginąć.

   Przeszukam okolicę może natknę się na jego ślad. Mam nadzieję że go znajdę nie chcę zawieść Yocharu-sama i nie chcę być zmuszony do wezwania Kanabiego jako mojego aktu desperacji. Szkoda że nie mam oczu jak większość osób w moim klanie mógłbym poszukać śladów chakry w okolicy i by mi to bardzo pomogło.


    Kontynując poszukiwanie celu nagle usłyszałem jakby ze środka straszny ryk......CHOLERA! Nie trafiłem w drzewo i spadłem na ziemię tarzając się z bólu. Czuję się jakby ktoś mi wsadził gorące odłamki stali do brzucha....

   -Aaaaaaaaaaaaaaaaaa!-Wydałem z siebie dźwięk pochodzący jakby od jakiejś bestii

   Okrzyk który z siebie wydałem powalił mnie na chwilę na kolana zacząłem stopniowo łapać oddech ból ustępował. To był on i nie wiem czemu nie mogłem z nim się porozumieć ale był wściekły. Muszę chwilę odsapnąć aby odzyskać siły tylko kilka chwil....


https://i.imgur.com/it4UFsu.jpg

Offline

 

#483 2020-02-11 17:13:04

Satsumori

Klan Uchiha

Zarejestrowany: 2019-09-24
Posty: 56
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [Poz. 0]
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Tereny starego Boin

Chłopak z klanu Uchiha usłyszał donośny krzyk bestii, który pochodził gdzieś z początku lasu, od razu przebudził się, sam niczym spłoszone zwierze leśne, poderwał się z ziemi na równe nogi, po czym wskoczył jednym długim susem wgłąb krzaków, chwilkę później lewą dłonią trzymał pochwę swego miecza, wyciągając kciuk przed siebie napierając na tsubę miecza. Broń delikatnie wypłynęła z pochwy na jeden, może półtora centymetra. Nie był to wyśmienity i płynny ruch, jednak dodał otuchy Satsumoriemu. Prawą ręką zaś złapał za rękojeść katany, przygotowany do wyciągnięcia jej i przybrania pozycji do obrony.

Chłopak począł rozglądać się dookoła, szczególnie przyglądając się miejscu skąd dochodzi dźwięk.
- Jeśli to zwykły dzik, to raczej nie mam się czego obawiać, gorzej jeśli to tygrys, bądź coś o wiele gorszego. - Zastanawiał się chłopak, wciąż lustrując otoczenie, począł ponownie zastanawiać się nad dźwiękiem.- Nie wydawał się on należeć do jakiejś bestii. Była to wyraźna samogłoska, bestie w końcu ryczą, nie krzyczą liter. Sprawdzę to najlepiej. - Chłopak powolnym krokiem, zaczął wspinać się na drzewo, wcześniej zbierając czakrę w stopach. Porzucił pozę do obrony, przystosował się do tego, aby nie został on zauważony. Delikatnymi susami, zaczął skakać z drzewa na drzewo, kierując się w stronę skąd wydobył się krzyk. Mniej więcej ocenił odległość osoby na jakieś trzysta metrów. Jednak gdy przekroczył już setny metr, zatrzymał się i ponownie zaczął obserwować otoczenie. Następne skoki były bardziej finezyjne i delikatniejsze. Wszystko po to, aby wytłumić dźwięki. Trzymał on również swą katanę w lewej dłoni, aby nie obijała się o jego ciało. Na sto pięćdziesiątym metrze stanął na najbardziej zarośniętym drzewie, w którym się ukrył i zaczął miarowo oddychać. Ponownie obserwując okolice, liczył, że stąd dostrzeże osobę, która wydała okrzyk rozpaczy.

Ostatnio edytowany przez Satsumori (2020-02-11 17:15:20)


https://i.imgur.com/tk7EUD4.gif
Mowa | Myśli | Krzyk
Karta Postaci | Theme podróży | Theme walki

Offline

 

#484 2020-02-11 18:29:13

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1398

Re: Tereny starego Boin

Sesja prosta|Grupowa|Satsumori & Skutter #6


       Ryk a może krzyk? Satsumori usłyszał odgłos, który zakłócił jego spokój i wyrwał z delikatnego snu, podrywając na równe nogi by szybkim susem dać dyla w krzaki. Instynkt dobrze u niego działał. Zaniepokojony Uchiha po zorientowaniu się, iż dźwięk ten przyleciał do niego z okolicy dalszej niż sięga wzrokiem, postanowił zachować się niczym bohater klasycznego horroru. Zamiast uciekać gdzie raki zimują, postanowił powoli i sukcesywnie zbliżyć się do epicentrum, jak już się domyślił, krzyku. Drzewo po drzewie, przeskakiwał między koronami pełnych liści, pamiętając szczegółowo o środkach ostrożności. Poruszając się w sposób jaki zaprezentował, zwykły obywatel Hidari, niewiele by usłyszał, kojarząc wydawane przez chłopaka odgłosy z małą wiewiórką. Gdy ten zatrzymał się w wyliczonym na około 150 metrów dystansie od centrum odgłosu, miał możliwość dostrzeżenia człowieka.
       Skutter przeskakując na kolejną gałąź, poczuł jak coś w jego wnętrzu buzuje. Niefortunnie sprawiło to, iż nie trafił w cel, i krawędzią palców od stopy, ześlizgnął się kawałka drewna, odbijając się od niego korpusem by efektownie huknąć o ziemię. Z jego ust rozległ się iście rozwścieczony ryk tak jakby to nie sam Skutter krzyczał ale demon w nim zaklęty. Nie było to dalekie od prawdy. Zaledwie garstka ludzi wiedziała o Kanabim - istocie zamkniętej w cele Uchihy przez błąd w zastosowaniu autorskiej techniki. Do tej chwili był on wyciszony, zamknięty razem z ustami przez Uchiha Yocharu, lecz wołanie Skuttera zostało poniekąd wysłuchane. Kanabi nie odzyskał póki co na tyle sił by móc kontrolować ciało swojej ofiary niczym pasożyt ale ujrzał lukę, która pozwoliła mu pokazać "pojemnikowi" swoją wściekłość za to co mu zrobiono. Ninja musiał odsapnąć po tym zdarzeniu, całkowicie nieświadomy, że prośba została wysłuchana a cel jego misji, sam zbliżył się do niego.

Offline

 

#485 2020-02-11 20:47:24

 Skutter

Klan Uchiha

Zarejestrowany: 2019-07-19
Posty: 90
Klan/Organizacja: Uchicha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 21

Re: Tereny starego Boin

    Ehhh ból ustępuje i zaczynam czuć się lepiej....Ten ryk mógł przyciągnąć jakieś zagrożenie musze się szybko schować i przygotować do walki.....Moje kunai...-Podnoszę kunai które upadły na ziemię przy upadku i ponownie wkładam je za pas kimono po czym odskakuje w okoliczne krzaki postanawiając przeczekać chwile aby sprawdzić czy nie przyjdzie ktoś podejrzany.

    Po powrocie muszę poinformować Yocharu o tym co się dzieję...Nie mam pojęcia co zrobił z Kanabim ale przez chwilę poczułem ogromną chęć zemsty. Co jeżeli Kanabi przejmie władzę i ruszy prosto na siedzibę naszego klanu? Muszę się nauczyć panować nad nim, jego chęć mordu jest przerażająca.

    Spokojnie  czekam na rozwój wydarzeń nie chcę narazić się na czyjś atak ponieważ ryk mógł przyciągnąć nie tylko zwierzęta ale i shinobi z okolic. A co jeżeli mój cel również tu się uda? Taki rozwój wydarzeń byłby dla mnie korzystny


https://i.imgur.com/it4UFsu.jpg

Offline

 

#486 2020-02-11 21:20:12

Satsumori

Klan Uchiha

Zarejestrowany: 2019-09-24
Posty: 56
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [Poz. 0]
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Tereny starego Boin

Satsumori, zaczął przemyślenia na temat swego położenia. - Jeśli to osoba, która na mnie poluje, najwidoczniej jest sam, zapewne będzie bać się małego oddziału, który już wcześniej namieszał mu w głowie. Przemienię się zatem w Onyuki'ego. Ten szanowany i znany dowódca, na pewno przestraszny nie jednego szukającego go bandyty, szczególnie, że zawsze ma blisko gdzieś oddział. Z drugiej strony, jeśli to nie napastnik. Chętnie z nim porozmawia, jako żołnierzem z Hidari. Tak czy inaczej, muszę pomyśleć o innych rozwiązaniach. - Jak postanowił tak zrobił.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

https://www.anime-planet.com/images/characters/manji-23431.jpg?t=1300686359Po wszystkich przygotowaniach, Satsumori przypomniał sobie wygląd dowódcy i szybkim ruchem dłoni ułożył pieczęcie, po czym zmienił się w niego. I zaczął iść w stronę dźwięku, ponownie w pozycji obronnej, tak jak chwilkę temu, gdy się zbudził.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Satsumori (2020-02-11 21:26:35)


https://i.imgur.com/tk7EUD4.gif
Mowa | Myśli | Krzyk
Karta Postaci | Theme podróży | Theme walki

Offline

 

#487 2020-02-11 21:52:18

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1398

Re: Tereny starego Boin

Sesja prosta|Grupowa|Satsumori & Skutter #7


          Leżący na ziemi Skutter, powoli dochodził do siebie. Zrozumiał powagę sytuacji i jak niedorzecznym było myśleć, że Kanabi może w tej sytuacji pomóc. Być może on sam podświadomie wpływał na chłopaka, sugerując mu swą wole ale na szczęście Uchihy, upadek musiał spowodować jakieś przerwanie tego połączenia i stąd wydobył się dziki ryk jakby z czeluści samych piekieł. Świadomość do niego powróciła a Skutter widząc kunaie porozrzucane po trawie, szybko pozbierał je do kabury bo bądź co bądź, to jego ciężko zarobione pieniądze a także rynsztunek do walki. Wtem usłyszał jak zza drzew coś lub ktoś się wyłania. Męska sylwetka człowieka definitywnie dojrzałego i ruszonego przez ząb czasu. Stanął na przeciw niego i tylko spoglądał jakby oczekiwał reakcji ze strony leżącego. Uchiha mógł z pełną świadomością zorientować się, że osoba którą widzi, być może z daleka mogłaby być podobna do jego celu ale z bliska już kompletnie nie. Specyficzne rysy twarzy, zamknięte oko oraz ilość blizn na ciele były zbyt charakterystyczne aby ktoś przekazujący rysopis, nie był w stanie zwrócić na to uwagi.

Offline

 

#488 2020-02-12 11:31:27

Satsumori

Klan Uchiha

Zarejestrowany: 2019-09-24
Posty: 56
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [Poz. 0]
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Tereny starego Boin

Wysoki, czarnowłosy mężczyzna jakim stał się Satsumori spoglądał teraz na zbierającego się z ziemi Skuttera. Postać, która stała przez Skutter'em, była postawna i wysoka, posiadała ona wiele blizn, nie tylko na twarzy, ale również na dłoniach, ząb czasu nie oszczędzał też jego oblicza, które widocznie miało już swe przeżycia. Chłopak mógł dostrzec również delikatny zarost, który był nieodłączną częścią mężczyzn z oddziałów wojsk. Pomimo tego iż Onyuki, nie wydawał się być jednym z shinobi, miał oblicze niczym jeden z legendarnych samurajów, o których w tych czasach było tyle słychać. Samotni wojownicy, którzy jednym szybkim cięciem pokonywali swych przeciwników. Tym co wyróżniało go od owego samuraja, był herb półksiężyca na lewej piersi, który ewidentnie wskazywał na przynależność do oddziału pochodzącego z wojsk Hidari.

Satsumori pod postacią Onyukiego, spoglądał na Skuttera, obrócił się do pod kontem czterdziestu pięciu stopni, aby zasłonić swą lewą stronę. Lekko zaniżył swą pozycję, aby całkowicie odciąć chłopaka od dostrzeżenia dobywanego ostrza. Lewa ręka spoczęła na początku pochwy, zaś kciuk owej dłoni, dzięki napieraniu na tsube, wypchnął broń na centymetr z pochwy. Prawą dłonią zaś złapał za rękojeść broni. I dzięki temu był gotowy do obrony.
   - Kim jesteś? - Spytał donośnym głosem. Dokładnie odwzorował styl głosu Onyuki'ego, który był niczym próba infiltracji ludzkiego umysłu, zwyczajnie za pomocą słów. Uśmiechnął się w duchu, przypominając sobie pierwszą rozmowę z nim oraz jego oddziałem. W tym momencie Satsumori dostrzegł, w odmęcie głowy, że gdy wchodził na miejsce spotkania. To owa osoba, chowała coś za pasek, był to jeden z kunai. W jednym momencie był pewien, że stoi na przeciwko shinobi.
Tak czy inaczej, zaczął zadawać kolejne pytania, nie czekając na odpowiedź ze strony Uchihy.
   - Jesteś shinobi! Nie wykonuj, żadnych ruchów, bo przetnę Cię w pół, teraz ja mam tutaj inicjatywę i tylko od Ciebie zależy jak potoczy się to spotkanie. A teraz odpowiadaj kim jesteś, czego chcesz i... - Chłopak wspomniał słowa swej przyjaciółki z Hidari.
   - Dostaliśmy cynk od pewnego źródła, że po okolicy kręcić się ma podejrzany gość. Rzekomo nie spodobało mu się co zrobiliśmy z gangiem i może szukać kozła ofiarnego do wymierzenia własnej sprawiedliwości. - Krótkie wspomnienie, choć intensywne, przyćmiły umysł chłopaka, jednak dzięki opanowaniu i ciężkiej sytuacji, powrócił do rzeczywistości i zadał kolejne pytanie.
   - Czyżbyś mnie poszukiwał? - Zaniepokojony Uchiha, dodał więcej grozy do swych słów, spoglądając to raz na dłonie Skuttera, a raz w jego oczy. Był gotowy na jakikolwiek ruch z jego strony. Starał się jednak nie zdradzić ani jednego ze swych atutów, a już na pewno nie jego karty, która miała by przechylić szalę zwycięstwa na jego stronę. Oczekując na odpowiedzi od chłopaka, rozejrzał się wokoło Uchihy, aby dać mu do zrozumienia, że nie obawia się ataku ze strony pleców.

Ostatnio edytowany przez Satsumori (2020-02-18 15:23:56)


https://i.imgur.com/tk7EUD4.gif
Mowa | Myśli | Krzyk
Karta Postaci | Theme podróży | Theme walki

Offline

 

#489 2020-02-12 21:55:23

 Skutter

Klan Uchiha

Zarejestrowany: 2019-07-19
Posty: 90
Klan/Organizacja: Uchicha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 21

Re: Tereny starego Boin

   Nie jest osobą którą widziałem w mieście. Pomyliłem się? Tak czy siak muszę wykonać zadanie jakie mi powierzono jeżeli mówi że on jest odpowiedzialny za wykonanie nielegalnego zlecenia to musi tak być.-Stwierdziłem podnosząc się z ziemi.- Nie wygląda na shinobi tylko na zwykłego watażkę jednak niewątpliwie ma pewne umiejętności posługiwania się mieczem widziałem tą pozę u studentów akademii jest w każdej chwili gotowy do ataku muszę reagować.

    -Masz rację jestem shinobi. Ale radziłbym ci nie przecinać mnie bo widzisz wykonuję ważne zadanie zlecone bezpośrednio od lidera mojego klanu. Jeżeli go nie wykonam zacznie się niepokoić i wyślę za mną oddział poszukiwawczy,a może nawet sam Yocharu-sama wraz z moim sensei Kazunari-kun udadzą się tu aby mnie pomścić?-Powiedziałem imiona dwóch silnych członków mojego klanu by spróbować wzbudzić w nim strach- Przejdźmy do rzeczy. Nie mylisz się zostałem wysłany w celu przyprowadzenia osoby odpowiedzialnej za wykonanie nielegalnego zlecenia przed radę klanu Uchiha. Jeżeli to jak mówisz ty wykonałeś to zlecenie to powinieneś udać sie ze mną w celu wyjaśnienia tej sytuacji ponieważ mój klan może w przyszłości wyciągnąć z tego poważne konsekwencje wliczając w to nagrodę za twoją głowę. Do tego mam pytanie.-Powiedziałem wyciągając dwa kunai w pozycji obronnej- Zgodnie z moimi informacjami mój cel jest między 15,a 19 rokiem życia więc może przerwiesz działanie swojej techniki skoro już się do winy przyznałeś?


https://i.imgur.com/it4UFsu.jpg

Offline

 

#490 2020-02-14 10:34:26

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1398

Re: Tereny starego Boin

Sesja prosta|Grupowa|Satsumori & Skutter #8


       A więc nadszedł czas, w którym to wzrok obojga mężczyzn, zetknął się ze sobą. Choć może to brzmieć romantycznie, nie było tu chemii, którą można znać z książek o wielkiej miłości. W tym przypadku atmosfera zgęstniała a ślepia obecnych tu wojaków, prześwietlały rozmówcę w poszukiwaniu prawdy. Satsumori aka Onyki, sprawie postanowił wyprowadzić w pole myśliwego, chcąc przejąć inicjatywę i zamienić role. Będąc pod postacią osoby starszej, która bez wątpienia mogłaby być jego ojcem, przyznał się do wykonania zlecenia, które zostało zarejestrowane i kontrolowane przez klan Uchiha. Robiąc to na własną rękę, zyskał niewątpliwie doświadczenie oraz znajomości jednakże nieświadom naraził się na gniew przedstawicieli własnego rodu. Zagraniem tym postawił Skuttera w niewygodnej sytuacji. Choć Satsu nie mógł wiedzieć, że jego rywal jest równie świeży w tym fachu co on sam, przybierając obecną podmianę, mógł zawahać pewność siebie dwudziestolatka, gdyby nie siła, która stała po stronie myśliwego. Siła informacji. Skutter wiedział, że informacje na temat celu nie było na tyle szczegółowe aby wśród wszystkich ludzi na świecie wyłapać akurat tego opisanego ale Hidari nie było aż tak duże a w ostatnim czasie niewielu ludzi o podobnym wyglądzie i zdolnościach dających możliwość walki z całym gangiem, krążyć mogło po prowincji, bez wiedzy głowy Uchiha i jego ludzi. Choć ciężkie czasy dla tego rejonu przeminęły, kontrolowanie sytuacji przez przerzedzony klan, było priorytetem by nie doprowadzić do kolejnej klęski a w rezultacie, wytępienia niegdyś potężnego klanu.
       W każdym razie Skutter wykorzystał to co zostało mu dane. Sprytnie ugryzł temat, wykorzystując przyznanie się do czynu przez Satsu oraz informacji przekazanych mu przez elitę klanu, prześwietlając rozmówcę oraz jego technikę podmiany bez użycia sharingana, dając mu możliwość pokojowego rozwiązania sprawy. Ale czy na pewno? To co mówił starszy Uchiha miało sporo sensu i trzymało się kupy, jednakże wszystko zależało teraz od reakcji Satsumoriego, który trzymał teraz pałeczkę. To co zrobi teraz, doprowadzi albo do bezkrwawego rozwiązania problemu albo do jatki.

Offline

 

#491 2020-02-18 15:23:29

Satsumori

Klan Uchiha

Zarejestrowany: 2019-09-24
Posty: 56
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [Poz. 0]
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Tereny starego Boin

Wysoki mężczyzna zaśmiał się w głos chowając lekko wyjętą katanę z powrotem do pochwy.
   - Przejrzałeś mnie, gratuluje. - Postać Onyukiego, na powrót stała się młodym shinobi. Jedyne co pozostałe wierne kopii, to katana, która była cześcią Onyukiego, jak i Satsumoriego.
   - Jednak to nie zmienia faktu, że jesteś źle poinformowany. Nie przyznałem się do żadnej winy, gdyż nie jestem winny, a twoje informacje są sprzeczne z twoimi działaniami. Jeśli chcesz zatrzymać kogoś, kto ocalił ludzi przed dużą grupą bandytów. Nie krępuj się, tylko pamiętaj, że nie dam Ci się tak łatwo. - Wtem chłopak puścił prawą dłonią broń, aby przeczesać swe włosy.
   - Nie znam, żadnego Yocharu, czy innego zleceniodawcy. Mam zadanie do wykonania, jakim jest spacyfikowanie Shinobi, który na mnie poluje i zagraża mojej rodzinie, oraz mym przyjaciołom. Jeśli nim nie jesteś, nadeszła twoje kolej, aby dokładnie się wytłumaczyć, w innym przypadku zaatakuję Cię ze swą pełną siłą. - Satsumori ponownie, pełen ekscytacji, złapał za rękojeść bronii. Był na powrót gotowy do obrony, czy też ataku. Czekał jednak na odpowiedź oponenta, z którym zapewne przyjdzie mu się zmierzyć.

Ostatnio edytowany przez Satsumori (2020-02-18 15:25:08)


https://i.imgur.com/tk7EUD4.gif
Mowa | Myśli | Krzyk
Karta Postaci | Theme podróży | Theme walki

Offline

 

#492 2020-02-18 16:04:55

 Skutter

Klan Uchiha

Zarejestrowany: 2019-07-19
Posty: 90
Klan/Organizacja: Uchicha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 21

Re: Tereny starego Boin

    Wwiedziałem że to on. Zmierzyłem wzrokiem przeciwnika i widać była iż katana posługuję się od niedawna. Dalej stanowi dla mnie zagrożenie i nie chcę pakować się z nim do walki. Przelew krwi jest tu zupełnie niepotrzebny ale jeżeli mnie zmusi nie dam mu szans.

    -Moją misją jest sprowadzenie osoby odpowiedzialnej za nielegalne zlecenie w celu wyjaśnienia całej sytuacji ale dostałem pozwolenie na wyeliminowanie celu jeżeli nie pozostawi mi wyboru.-Wziąłem głęboki oddech-Dlatego proszę poddaj się i nie zmuszaj mnie do walki ponieważ i tak jeżeli nie ja to zostaniesz znaleziony przez kogoś innego tym razem silniejszego. Nie obawiam się twojej katany ani twoich technik jestem na wszystko przygotowany.

    Przygotwałem się do ataku jeżeli przeciwnik ponownie mi odmówi. Nie zostawił mi wyboru musze być gotowy na każdą ewentualność. Moje dwa kunai w dłoniach gotowe do przyjęcia na siebie ciosy odbiły od siebie blask słońca. Wziąłem ostatni wdech szykując się na najgorsze.


https://i.imgur.com/it4UFsu.jpg

Offline

 

#493 2020-02-24 11:46:59

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1398

Re: Tereny starego Boin

Sesja prosta|Grupowa|Satsumori & Skutter #9


        Dwóch stojących na przeciw siebie shinobi, spoglądało na swe lica, zaciskając pięści na orężu. Każdy z nich analizował siłę przeciwnika i umiejętności na podstawie postawy, sposobu trzymania oręża czy nawet poprzez słowa. Atmosfera pomiędzy nimi zrobiła się gęsta już do tego stopnia, że gdyby któryś posłał kawał metalu w stronę oponenta, ta zawisła by w powietrzu. Wtem zerwał się wiatr, kołysząc gałęziami drzew oraz krzaków, wprowadzając liście w niespokojny szum. Czas jakby stanął w miejscu a oczy całej fauny i flory skupiły się na dwójce wyczekując konfrontacji, zbliżającej się nieubłaganie. Póki co ninja nie byli chętni do zwarcia. Chcieli uniknąć rozlewu krwi lecz siła rozkazu stała po stronie Skuttera, który nawet za cenę życia, pragnął wykonać misję w imię swego klanu. Wszystko sprowadzało się teraz do etapu, kto wymięknie pierwszy i czy w ogóle? Czy Satsumori odpuści i pójdzie ze Skutterem? Czy to Skutter pozwoli odejść Satsumoriemu? Czy oboje zetkną się w zwarciu aż jeden nie będzie w stanie walczyć? Tego dowiemy się w następnym poście.

Offline

 

#494 2020-02-24 12:37:18

Satsumori

Klan Uchiha

Zarejestrowany: 2019-09-24
Posty: 56
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [Poz. 0]
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Tereny starego Boin

Satsumori spojrzał ze współczuciem na swojego oponenta, był już pewny jego zamiarów. Nie potrafił jednak zrozumieć, jak człowiek może być tak bezsilny wobec panującego prawa. Osobiście nie miał nigdy styczności z żelaznym kodeksem shinobi, jednak czasem jego wspaniały ojciec opowiadał mu o tym co się działo kiedyś, jak tzw. ninja potrafili poświęcić swe życie tylko dla samej walki. Młody Uchiha nie był taki, dla niego jedyną ważną rzeczą była rodzina.

Młodzieniec puścił swą katanę, po czym spoglądając ze współczuciem na chłopaka powiedział.
   - Współczuję Ci tego rozkazu, wiem, że to dla Ciebie ważne, jednak będziesz musiał chwilkę poczekać. Mam swoje zadanie do wykonania, jakim jest pojmanie bandyty zagrażającemu tutejszej społeczności. Jeśli chcesz mnie żywego, to czas abyś przystał na moje warunki i pomógł mi go odnaleźć. Z tego co mi wiadomo, udał się na północ od Boin. Wtedy udam się z tobą jako więzień. Jeśli jednak odmówisz. Będziesz musiał mnie pokonać. Weź jednak pod uwagę, że gdy pomożesz mi pojmać bandytę, będziesz mieć dwa zadania już na swym koncie, a Yocharu-Sama, sowicie Cię za to wynagrodzi. - Satsumori wciąż spoglądał na Skuttera, teraz jednak z uśmiechem na twarzy, który był jego okazem szczerości. Przecierał właśnie włosy swą prawą dłonią, to z podniecenia chwilą, to z próbą uspokojenia swej osoby.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Satsumori (2020-02-24 12:37:40)


https://i.imgur.com/tk7EUD4.gif
Mowa | Myśli | Krzyk
Karta Postaci | Theme podróży | Theme walki

Offline

 

#495 2020-02-25 09:45:58

 Skutter

Klan Uchiha

Zarejestrowany: 2019-07-19
Posty: 90
Klan/Organizacja: Uchicha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 21

Re: Tereny starego Boin

     Odetchnąłem z ulgą nie widziało mi się marnowanie czasu na tak zbędną walkę. Z drugiej strony może to być zasadzka dlatego muszę pozostać czujny.-Schowałem jeden kunai na pas kimono zaś drugi cały czas trzymałem w ręku- Muszę być w każdej chwili gotowy na to że wbije mi nóż w plecy.

     -Cieszę się że doszliśmy do porozumienia w tej sprawie. Nie oznacza to że ci ufam i chyba zrozumiesz że muszę trzymać jeden kunai w pogotowiu gdybyś chciał mnie zaatakować. Oczywiście gdy skończymy to zlecenie będziesz musiał wytłumaczyć się nie z jednego a z dwóch nielegalnych zleceń ale to już na twojej głowie. Zanim jednak ruszymy mam jeden wymóg. Podasz mi wszystkie informacje o sobie oraz o celu twojego aktualnego zadania. Nie zamierzam walczyć nie wiedząc kto na mnie czeka i czego mogę się spodziewać. W informacjach o tobie potrzebuję nad wszystko twojego imienia oraz klanu z którego pochodzisz. Jesteś niezarejestrowanym Ninja działającym na terenie należącym do Uchiha dlatego potrzebuję tych informacji. Wiem że prawdziwy shinobi nie powinien nigdy podawać swojego nazwiska i imienia ale w geście dobrej woli ja to uczynię. Nazywam się Skutter Uchiha.


https://i.imgur.com/it4UFsu.jpg

Offline

 

#496 2020-02-26 11:36:46

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1398

Re: Tereny starego Boin

Sesja prosta|Grupowa|Satsumori & Skutter #10


       Mimo gęstej atmosfery i zapowiadającej się walki, obaj ninja postanowili postawić na pokojowe rozwiązanie sprawy. Dla obu było to wygodne, zwłaszcza w przypadku Skuttera, który upiecze tym samym dwie pieczenie na jednym ogniu. Myśliwy postawił jednakże wymóg by dopełnić swe zadanie, wypytując Satsumoriego o jego dane co było bardzo mądrym zagraniem. Niewielu ninja spoza klanu kręciło się po Hidari po wydarzeniach z poprzednich lat więc należało sprawdzać każdego uzdolnionego w chakrze. Wyczekując na autobiografię posiadacza katany, rozległ się ponownie szelest w krzakach, mimo iż wiatr zdecydowanie ustąpił w swych działaniach. Z zarośli wyłonił się mężczyzna z miną pełną niezadowolenia. Satsumori szybko mógł połączyć kropki i rozpoznać stalkera.
       - Ehh... Myślałem, że się pozabijacie albo chociaż jeden z was padnie trupem. Miałbym z wami mniej roboty a nie ukrywam, że wasze wyposażenie mogłoby mi się przydać. Znów się spotykamy młodzieńce. Stęskniłeś się?
https://i.imgur.com/KkqtXtZ.png       Rosły mężczyzna uśmiechnął się, wyciągając dwa kunaie z kabury i zaczynając kręcić nimi na palcach.
       -Pewnie się zastanawiasz długowłosy jakim cudem jestem tu a nie więzieniu? Cóż, zaspokoić Twoją ciekawość bo i tak zdechniesz. Twoi znajomi to kretyni a kretynami nazywam wszystkich, którzy nie są w stanie rozpoznać nawet najprostszych sztuczek. W tym wypadku wystarczyło nałożyć podmianę wyglądu na jednego z moich ludzi a samemu osunąć się w cień by na spokojnie planować zemstę na Tobie i reszcie hałastry. Nie ukrywam, że członek klanu Uchiha, który jest z Tobą, przyda mi się jak nigdy. Twój herb klanowy ozdobi moją klatkę, dzięki czemu będę miał dostęp i do wielu miejsc i zaufanie ludzi tego regionu. Głupi nie jestem i do wioski zapuszczać się nie będę bo po tych wszystkich wydarzeniach jest was na tyle mało, że rozpoznaliby mnie bez problemu a nie chciałbym póki co wchodzić w drogę ludziom pokroju waszego lidera. Co innego tyczy się was dwoje. Cóż, nie martwię się. Wasze ciała zakopię sobie tutaj na tym gruncie i nikt was nie znajdzie więc wasi znajomi czy rodzina, pomyślą sobie że gdzieś tam przemykacie po świecie w celu odnalezienia przygód. Zadowala was to? Mnie by zadowoliło...
   Zanim skończył zdanie, oba kunaie wystrzeliły z jego ręki, każdy kierując się w inną stronę a inną stroną byliście wy dwaj. [Szybkość broni 25]

Offline

 

#497 2020-02-26 16:17:47

Satsumori

Klan Uchiha

Zarejestrowany: 2019-09-24
Posty: 56
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [Poz. 0]
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Tereny starego Boin

Chłopak uśmiechnął się szeroko gładząc ponownie swe włosy. Dzięki decyzji Skuttera, mógł bez przeszkód zapewnić ojcu bezpieczeństwo, a dodatkowo zyskał sojusznika. Gdy Skutter postawił wymóg jakim jest zdradzenie zamiarów Satsumoriego, postanowił, że na spokojnie wszystko mu powie.
   - Nazywam się... - W tym momencie usłyszał głos niezadowolenia pochodzący tuż zza krzaków. Poznał głos oraz gdy zauważył osobnika, poukładał sobie wszystko do kupy.
   - Uciekł im, mam nadzieję, że nikomu się nic nie stało. - Wtedy Młody Uchiha, złapał za swą katanę, obserwując oponenta, który wyjął właśnie dwa kunaie. Szybka analiza sytuacji pozwoliła zrozumieć, że będzie rzucać, nie na rękę jest dla niego walka przeciwko dwóm osobnikom na raz. Czerwonooki spojrzał na Skuttera, który również szykował się do walki. Puścił mu wtem oczko, na znak pomysłu. Był przygotowany na ewentualność walki, jego taktyką była ucieczka. Postanowił więc, że zrobi to na co był gotowy. Po czym szybkim ruchem zaczął wykonywać pieczęcie kolejno: Baran, dzik, wół, pies, wąż.
Sytuacja była na korzyść Satsumoriego, który pomimo słabej reakcji ([Reakcja 10] + Wykorzystanie paplaniny oponenta.), miał szansę uniknąć kunaja lecącego w jego stronę. Wszystko zawdzięczał rozgadanemu oponentowi.

Chłopak pojawił się za drzewem skąd przyszedł, dokładnie znajdował się po lewej stronie oponenta. Przyparł swym ciałem do pnia, po czym wychylił się delikatnie, czekając na odpowiedni moment do ataku i użycia techniki jaką była Magen: Narakumi no Jutsu. Wykonał dwie pieczęcie, po czym zatrzymał proces wydostawania się czakry z ciała. Oczekiwał, na najlepszą okazję, aby użyć owej techniki. Wszystko teraz leżało w rękach Skuttera.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


https://i.imgur.com/tk7EUD4.gif
Mowa | Myśli | Krzyk
Karta Postaci | Theme podróży | Theme walki

Offline

 

#498 2020-02-27 12:37:53

 Skutter

Klan Uchiha

Zarejestrowany: 2019-07-19
Posty: 90
Klan/Organizacja: Uchicha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 21

Re: Tereny starego Boin

    Na szczęście miałem przygotowany kunai dzięki któremu udało mi się odbić nadlatujący w moja stronę pocisk (Reakcja 27 + Paplanina dała mi czas na przygotowanie się na to). Tajemniczy towarzysz schował się w gęstwinie drzew prawdopodobnie nie był aż tak dobry w taijutsu jak ja. Postaram się mu kupić trochę czasu może coś wymyśli. Problem polega na tym że nie jestem w stanie ocenić jego możliwości walki wręcz bez narażania się na otrzymanie obrażeń ale cóż czasami powodzenie misji wymaga ryzyka.

   -Nie wiem kim jesteś ale napad na członka naszego klanu tutaj jest surowo karany. Przygotuj się.-Powiedziałem biegnąc w jego stronę (Szybkość=33)

    Postanowiłem chwilę pomęczyć go w walce wręcz aby ocenić możliwości mojego przeciwnika. Nie wyprowadzałem ataków tylko starałem się ich unikać z jak największą dokładnością. Wszystko byłoby o wiele łatwiejsze gdyby mój sharingan się już przebudził ale aktualnie muszę polegać na swoich własnych umiejętnościach. Jeżeli okażę się silniejszy ode mnie to cała nadzieja w długowłosym na szczęście mam 2 asy w rękawie które wykorzystam w odpowiedniej okazji.

Postanowiłem na sprawdzenie możliwości wroga w walce wręcz jednocześnie dając czas mojemu towarzyszowi na przygotowanie swojej techniki [Szybkość=33 Reakcje=27]


https://i.imgur.com/it4UFsu.jpg

Offline

 

#499 2020-02-28 16:40:25

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1398

Re: Tereny starego Boin

Sesja prosta|Grupowa|Satsumori & Skutter #11


       Wróg mojego wroga, jest moim przyjacielem. Te przysłowie pasowało tutaj jak ulał, mimo iż wcześniej rozmawiający panowie, doszli do porozumienia bez rozlewu krwi to jegomość, który ich odwiedził, wyzwał obu na pojedynek posyłając kunaie. Pierwszy z nich nadleciał w stronę Satsumoriego, który nie zdołał wykonać odpowiedniej reakcji aby ciosu uniknąć. Ostrze wbiło się w jego brzuch, odpychając obolałe ciało w tył tylko po to by chwilę później zamienić się w gęstą chmurkę, z której to wyłoniła się klasycznie zagrywana przez ninja kłoda. Drugi kawałek wyrzeźbionego metalu wycelowały był w głowię Skuttera. Ten jednak z dużą pewnością zdołał odbić atak, wykorzystując trzymany w dłoni oręż. Szczerze mówiąc było w tym troszkę szczęścia, bo gdyby Uchiha inaczej szarpnął ręką w geście obronnym, zapewne nie zdołałby zablokować kunai a ten co najmniej rozciąłby mu facjatę.
       - Nieźle dziewczyny. - Odparł oponent, widząc że nie zdołał sforsować obrony żadnego z nich. Prawdę mówiąc na jego twarzy pojawiło się zaskoczenie a zarazem radość tak jakby poczuł adrenalinę i ryzyko, nie doceniając szybkiego zgrania Uchihów. Zdecydowanie chłopakom należał się punkt stylu za akcję. Satsumori rozpływając się w powietrzu zdekoncentrował wroga, który nie znał aktualnie jego pozycji, zaś Skutter nie dając przeciwnikowi czasu do namysłu, ruszył na niego niczym rozwścieczony byk. Mężczyzna postanowił wyprowadzić pierwsze ataki w ciało starszego Uchihy, wiedząc że musi załatwić go szybko zanim ten drugi się pojawi. Pierwszy cios z prawej pięści, przemknął koło głowy Skuttera, który zgrabnie uniknął ataku. Drugi został poprowadzony z lewej, prawie ocierając się o policzek. Trzeci miał ponownie nadlecieć z prawej ręki, lecz ten tylko zamarkował, szybko wydostając lewą, zaciśniętą dłoń w podbródek i na nieszczęście dla Uchihy, trafiając go. Dwudziestolatek przez krótką chwilę miał mroczki przed oczyma i zanim zdążył ogarnąć się na tyle by walczyć dalej, poczuł jak stopa oponenta, wita się z jego brzuchem, odrzucając go na kilka metrów w tył. [Siła 35 / Szybkość 35]
       - Tylko tyle? Jeden zwiał a drugi woli dostać w beret?

Offline

 

#500 2020-03-10 20:13:21

 Skutter

Klan Uchiha

Zarejestrowany: 2019-07-19
Posty: 90
Klan/Organizacja: Uchicha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 21

Re: Tereny starego Boin

     -Nie doceniasz mojej siły. Przyznam nie należysz do słabych ale na twoje nieszczęście mój mistrz nauczył mnie czegoś.-Powiedziałem otrzepując się z kurzu i podnosząc. Lewą rękę z kunaiem schowałem za plecy zaś prawą wyciągnąłem do przodu szykując się na odbicie ataku.-Masz tupet atakując mnie po tym co słyszałeś, jeżeli mnie zabijesz mój mistrz mnie pomści a ja nie posiadam nawet ułamka jego siły.

     Stojąc tak począłem się zastanawiać czy cel mojej misji mnie nie zostawił tu samego. Powinienem zachować czujność i wykończyć go tak szybko jak dam radę. Mimo iż ostatnie użycie tej techniki nie skończyło się dobrze to teraz muszę wykorzystać całą jej siłę.

    Rzuciłem kunai w stronę mojego wroga [Szybkość broni miotanej=18]  po czym zacząłem składać pieczęcie Węża,Barana,Małpy,Dzika,Konia i Tygrysa [Szybkość składania pieczęci=33].

-Katon: Endan! [Siła ninjutsu=62 Szybkość techniki=49]

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Skutter (2020-03-11 18:29:51)


https://i.imgur.com/it4UFsu.jpg

Offline

 

#501 2020-03-10 22:40:46

Satsumori

Klan Uchiha

Zarejestrowany: 2019-09-24
Posty: 56
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [Poz. 0]
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Tereny starego Boin

Młody Uchiha spoglądał na całą walkę zza drzewa, będąc przygotowanym do ataku.
   - Korci mnie aby uciec stąd i załatwić wszystko samemu, choć lepszym rozwiązaniem było by wycofanie się i załatwienie tego wraz z ludźmi z Hidari. Eh.. Obiecałem mu, że jeśli pomoże mi z moim zadaniem, to ja pomogę ze swoim.. Ah.. No cóż, teraz nie mogę się wycofać. - W tym momencie kula ognia pofrunęła w stronę wroga, był to odpowiedni moment. Chłopak, zaczął wypuszczać czakrę ze swojego ciała, próbując opanować umysł przeciwnika. W myślach wypowiedział nazwę techniki.
   - Magen: Narakumi no Jutsu - [Siła Genjutsu=80] Spoglądając na rezultaty, łączonego ataku.

Ostatnio edytowany przez Satsumori (2020-03-11 19:43:39)


https://i.imgur.com/tk7EUD4.gif
Mowa | Myśli | Krzyk
Karta Postaci | Theme podróży | Theme walki

Offline

 

#502 2020-03-11 17:35:07

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1398

Re: Tereny starego Boin

Sesja prosta|Grupowa|Satsumori & Skutter #12


       Skutter chciał zagrać na emocjach przeciwnika, powtarzając że nawet uśmiercenie Uchihy nie uchroni go od przeznaczenia jakie jest mu przygotowane. Mężczyzna zdawał sobie nie robić z tego sprawy, prychając prawie ze śmiechu i uśmiechając się złowieszczo.
      - Niech przyjdą! Skończą jak Ty za chwilę!
       No cóż, problem mógł stanowić fakt, iż oponent nie miał pojęcia jaką siłę stanowią ninja wyższego kalibru. Zarówno dla Kazunariego jak i Yocharu, ten chłystek nie byłby większym problemem niż ubicie siedzącej muchy lecz ten nie miał o tym pojęcia. Niestety na niekorzyść Skuttera wysnuwał się wniosek, że klan Uchiha nie stanowi ogromnego wyzwania. Młodzieniec, który tak naprawdę dopiero rozpoczął przygodę z byciem pełnoprawnym shinobi, nie posiadał jeszcze bogatego arsenału technik czy zdolności a został wysłany na misję, w której celem było uchwycenie gagatka. Prawdę mówiąc, zlecający zadanie ninja, nie spodziewał się takiego oporu dlatego też powierz je osobie, która mogłaby zarówno je wykonać a także uzyskać sporo przydatnego doświadczenia. Mimo wszystko Skutter wydawał się posiadać niezły zmysł taktyczny. Posłany w kierunku przeciwnika kunai, był zapowiedzią do czegoś większego co łatwo było odczytać po wykonywanych gestach. Nadlatujące ostrze wywołało parskniecie wroga lecz gdy dostrzegł jak Uchiha robi wygibasy dłońmi, na jego twarzy zagościł niepokój przez, który omal nie zapomniał o pierwszym ataku. Ku szczęściu oponenta, zdążył uskoczyć przed atakiem [reakcja 30] odskakując po prostu w lewą stronę, jednakże gdy Skutter nabrał powietrza w usta by po chwili niczym smok, wypuścić wirującą kulę ognia, mina przeciwnika zrzedła. Zdał sobie sprawę, że jest szybsza niż on a na domiar złego, sama średnica jest dość szeroka. Jedynym plusem sytuacji, była odległość lecz sam musiał przyznać, że bez oparzenia się nie obejdzie. Gdy już jego nogi ugięły się a on sam już wybijał się z ziemi, poczuł znajome uczucie paraliżu. W jednym momencie jego umysł przepełnił ból, naciskając wszędzie gdzie tylko się da aby ten cierpiał. W perspektywy obu przedstawicieli Uchiha, wyglądało to bardziej jak magikarp używający ataku "splash". Oponent po wybiciu się z ziemi, chwilę później zesztywniał, opadając bezwładnie jak słup na ziemię. Zanim zdążył jednak upaść, kula ognia dopadła go, wywołując całkiem efektowny wybuch o niewielkiej skali. Odrzucony do tyłu mężczyzna zajął się ogniem równie szybko jak się wybudził z transu. Prawdziwy, cielesny ból dezaktywował wpływ genjutsu wywołując nagłą reakcję paniki. Na nieszczęście ninja, ten oprzytomniał, zrywając z siebie palące ubranie i wyrzucając w losowym kierunku. Na jego nagim torsie widać było już pierwsze oznaki poparzenia a zaciśniętych z bólu zębów, wyłonił się syk. Oczy przepełniał gniew a zastrzyk adrenaliny pozwolił mu zignorować cielesną udrękę na tyle ile było to w takim stanie możliwe. Mężczyzna wydał z siebie okrzyk bitewny budzący skojarzenia raczej z atakiem demona z piekieł niż ze zmotywowanym wojownikiem i w akcie beresku, ruszył w stronę Skuttera, znacznie szybciej niż poprzednio. [Szybkość 50] Jego nogi zdawały się ignorować limity, które osiągnąć w trakcie treningów i w przeciągu dosłownie chwili, znalazł się na przeciw Uchihy, serwując mu solidne uderzenie  z prawej pięści prosto w brzuch i z lewej w szczękę [siła 50]. Ninja nie miał w tym momencie szans na unik, a ciosy były na tyle odczuwalne by wybić mu powietrze z płuc i odrzucić na co najmniej metr, serwując przywitanie z glebą. Berserker na moment się zatrzymał, patrząc na swoje zakrwawione pięści, które pełne oparzeń wydawały się krzyczeć z bólu bardziej niż sam oprawca.
       - ZAJ*BIE WAAAAAAAS!!!

Offline

 

#503 2020-03-11 18:56:27

 Skutter

Klan Uchiha

Zarejestrowany: 2019-07-19
Posty: 90
Klan/Organizacja: Uchicha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 21

Re: Tereny starego Boin

     -Ała....Przyznam jesteś silny[Wytrzymałość=25]-Powiedziałem pozostając na ziemi.-Ale jest coś o czym musisz wiedzieć. Nie walczysz na 2 przeciwników lecz na 3 i ten 3 Jest piekielnie wściekły za naruszenie mojego pojemnika!-Wydarł się ze mnie zupełnie inny głos lecz zaraz ucichł ponownie znikając.

    To co go zatrzymało...To było jakieś genjutsu to oznacza że on gdzieś tu jest i mnie wspiera z ukrycia...Prawdopodobnie nie jest tak dobry w Taijutsu jak ja i nie chce ryzykować starcia z silniejszym przeciwnikiem, przyznam mądra taktyka. Jest silny w Genjutsu to naturalne że chce go najpierw nim zmęczyć. Wybrał odpowiedni moment do użycia techniki Endan go dość mocno uszkodził prawdopodobnie nie czuje bólu aż tak bardzo przez przypływ adrealiny jednak mocno go zaboli jeżeli dostanie w poparzone miejsce to może być moja szansa.

   Zacisnąłem pięść w ziemi zbierając do niej trochę piachu. Uspokoiłem tętno i zabrałem się do akcji. Obracając się w stronę przeciwnika postanowiłem rzucić mu prosto w oczy piaskiem w ręce. Wykorzystując chwilę dezorientacji postanowiłem skoczyć na odpowiednią wysokość [Skoczność=20] i przygotować swoje Taijutsu do uderzenia prosto w najbardziej poparzony obszar ciała przeciwnika.

-Konoha Senpū!-[Siła Taijutsu=66 Siła techniki=33 Szybkość techniki=36]


https://i.imgur.com/it4UFsu.jpg

Offline

 

#504 2020-03-11 19:43:23

Satsumori

Klan Uchiha

Zarejestrowany: 2019-09-24
Posty: 56
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [Poz. 0]
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Tereny starego Boin

   - Zmarnowałem tylko chakrę. - Złapał się za głowę chłopak, spoglądając na wynik jego starań. Trzeba było przyznać, że jego doświadczenie jest zbyt małe i nie przewidział tego co właśnie się zdarzyło. Postanowił jednak tak szybko się nie poddawać. Wyjął katanę z pochwy, po czym pochylił się do przodu, a następnie wyciągnął katanę przed siebie. Czekając na wynik techniki Skuttera.. Po wykonaniu przez niego techniki, zaczął się rozpędzać z wyciągniętym ostrzem [Szybkość = 10], następnie wyskoczył w górę [Skoczność = 32], nadając prędkości uderzeniu oraz impetu, na dodatkowe czynniki sprzyjające składały się: brak wiedzy przeciwnika, na temat miejsca przebywania Satsumoriego, oraz technika Skuttera. Starając się wbić ostrze w ciało przeciwnika, uklęknął w powietrzu, kierując ostrzę ku dołu, celował w prawy bark oponenta. [Siła Taijutsu=32] Tuż przed zderzeniem wykrzyczał.
   - GIIIIŃŃ! -


https://i.imgur.com/tk7EUD4.gif
Mowa | Myśli | Krzyk
Karta Postaci | Theme podróży | Theme walki

Offline

 

#505 2020-03-12 10:59:28

Straznik specjalny

Event Master

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 338

Re: Tereny starego Boin

--==||==--


Ponieważ wydarzenia tej historii rozgrywały się w spokojnym, bądź co bądź, zajętym codziennymi sprawami starym Boin, nie ma się co dziwić, że naruszyły mir tego miejsca. Gdzieś na obrzeżach widoczności ludzkie sylwetki pokazywały sobie miejsce wybuchu kuli ognia, wstrzymawszy prace na polu. Gdzie indziej galopowało stado brązowych krów, spłoszonych w stopniu, który hodowcy określają mianem "tydzień bez mleka".
Nieco bliżej, chwilę temu, samotny muł kłusował sobie radośnie, podążając za motylem z gatunku Hesperiidae. Ów motyl miał się właśnie stać pierwszą ofiarą starcia, i to w stylu zasługującym na miejsce w księdze rekordów Darwina. Wypuszczony z dłoni Skutteru i ledwo uniknięty przez jego adwersarza kunai pomknął dalej. W świecie pozbawionym narracji tworzonej przez dupków znudzonych MG, jego historia zakończyłaby się zapewne gdzieś w trawie. Nie tym razem - ostrze ześlizgnęło się 6 m dalej po sporawym kamieniu i zachowując pęd oraz brak rotacji pomknęło nową trajektorią, by następnie odbić się od gałęzi drzewa, za którym chował się Satsumori, i pokoziołkować na wschód imponującym lobem. Ta podróż nie została rzecz jasna przez nikogo zapamiętana, w okolicznościach cokolwiek bardziej pilnych, niestety, jej finał okazał się pechem 1 na 1000000.

A, jak powszechnie wiadomo, szansa 1 na 1000000 zdarza się w fabułach w 9 przypadkach na 10.

Ostrze zaszlachtowało przelatującego motyla. Ów złapał się za serce, pikując ku ziemi i po chwili wyzionął ducha, zakrywając dramatycznie oczy przedramieniem i szepcząc "Pomścij mnie, kaszl kaszl, Mietku..." A przynajmniej tak musiał zapamiętać to jego towarzysz podróży, ponieważ oczy zaszły mu krwią a flashbacki z Wietnamu zaczęły obijać się po czaszce, do wtóru wysokich tonów z Kill Billa. Muł prychnął chrapami, wydychając kłąb czerwonej pary i pomknął, rozjuszony jak feministka na widok czapki MAGA, w kierunku agresorów.

W chwili, gdy Satsumori miał skoczyć i złożyć się do ataku, jego niezbyt szybki rozpęd został zakłócony przez nieprzyjemne uczucie ugryzienia w okolicach tylnych oraz utratę kontaktu z podłożem, następnie wyciskający łzy spod powiek opór wiatru, kiedy pęd zwierzęcia i wymach jego szyi zsumowały się. Zwalniając chwyt za zadek, muł posłał Uchihę, niczym włócznię - kataną do przodu, w kierunku poparzonego mężczyzny (szybkość "broni miotanej": 133).

Ostatnio edytowany przez Straznik specjalny (2020-03-12 11:01:28)

Offline

 

#506 2020-03-12 17:04:46

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1398

Re: Tereny starego Boin

Sesja prosta|Grupowa|Satsumori & Skutter + Mietek #13


       Sytuacja nie była kolorowa, choć gdyby się uprzeć to na ciele oponenta bohaterów sesji, znaleźć można było tyle odcieni czerwonego, że najwybitniejsi malarze tego świata, daliby się poszlachtować za paletę takich barw. Po za tym jedynym pozytywnym akcentem, Skutter raczej nie cieszył się z odległości, która dzieli go od "arcydzieła". Gdy w jego głowie powstawał plan, po za zasięgiem wzroku życie potoczyło się w sposób wybitnie nieprzewidywalny i godny wykrzyknięcia: "What the fuck?!" albo bardziej klimatycznego, aczkolwiek trzeba to zaznaczyć, wypełnionego silnymi emocjami: "Naaaaniiiii?!". Muł, który dla Uchiha pojawił się kompletnie znikąd, wgryzł się w tyłek Satsumoriego niczym kobieta w czekoladę podczas PMS. Była tu siła, łapczywość i złość za razem. Zanim ten zdążył pojąć co tak naprawdę przerwało jego atak, nogi oderwały się na dobre od ziemi, rozpoczynając  tym samym coś co w oczach wszystkich obecnych zakrawało o teleportację.
        Tymczasem dzielny Skutter, zagrabił palcami kawałek ziemi za sobą, serwując przeciwnikowi atak z bogatej w wapień i magnez gleby, kilku liści trawy i jednej dżdżownicy, która miała tyle szczęścia co uśmiercony wcześniej motyl, będąc w nieodpowiednim miejscu i czasie. Atak zadziałał a wijący się z bólu mężczyzna, wykrzyczał serię niezrozumiałych sylab, brzmiących jakby chciał zesłać na nich klątwę. Ten moment chciał wykorzystać Skutter. Gdy ciało zdobyło gotowość do skoku, zorientował się, że przeciwnik nie stoi juz na przeciw. Mógł odczuć dziwnie wrażenie, jakoby coś go ominęło, zwłaszcza iż sekundę temu usłyszał świst tuż nad głową. Kiedy zebrał się by zerknąć za plecy, prawdopodobnie poczuł potrzebę kolejnej zmiany punktu do obserwacji. Goły pośladek Satsumoriego świecił jak księżyc w pełni. Mimo upadku na ziemię, dłonie wciąż zaciskały się mocno na jakimś przedmiocie i dopiero po przetrawieniu widoku przez kilka sekund, wszystko zaczęło się klarować. Uchiha z niespotykaną dla niego szybkością, przefrunął z miejsca ukrycia do pozycji wroga, przebijając go mieczem na wylot i to dokładnie w serce. Ciężko stwierdzić czy to muł tak precyzyjnie wycelował, czy też Satsu zdołał ułożyć dłonie, w każdym razie na penetracji się nie skończyło. Impet nadany przez zwierzaka, zmusił oponenta do odlepienia stóp od podłoża oraz niekontrolowanego przez ludzi ale kontrolowanego przez fizykę lotu. Chwilę później długowłosy Uchiha leżał na przeciwniku, przebijając go kataną na wylot, samemu nie mając pojęcia co się wydarzyło.

Offline

 

#507 2020-03-18 13:04:57

Satsumori

Klan Uchiha

Zarejestrowany: 2019-09-24
Posty: 56
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [Poz. 0]
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Tereny starego Boin

Upokorzenie? Dyshonor? Hańba? Przypadek, czy też szczęście.. Karykaturalne przedstawienie, które miało przed chwilką miejsce, zostanie zapamiętane przez Uchihę do końca jego dni. Blady zadek Satsumoriego, kontrastował z jego czerwoną twarzą, dodatkowo pokrytą krwią oponenta. Chłopak spoglądał to na miecz, który był wbity w śmiertelnie ranionego wroga, a to na Skuttera, którego twarz wyrażała więcej niż tysiąc słów.. Oboje przez, krótki czas, patrzyli na siebie, jednak Satsumori wykonał pierwszy ruch. Zerwał się szybko obolały na nogi, po czym swą tunikę zaciągnął na błyszczący tyłek.. Następnie wyjął z przeciwnika miecz i wytarł z niego krew.

Zdał sobie w tej chwili sprawę, że tuż za nim, czai się niebezpieczniejszy, nieobliczalny, pełen agresji i chęci zemsty przeciwnik. Jedyne co mógł w tym momencie począć Satsumori, było..: "Run....", zaraz po pierwszej myśli, chłopak zaczął uciekać w stronę najbliższego drzewa.  [Szybkość=10] Po czym wyskoczył [Skoczność=32] pełnym impetem na najtwardszą gałąź jaka była dostępna. Po chwili oparł się dłonią o gruby pień i krzyknął w stronę Skuttera.
   - Uciekaj! To coś jest nieobliczalne! - Chłopak spoglądał na drugiego Uchihę, który miał do wyboru dwie opcje, ucieczka, lub walka. Powinien zdać sobie jednak sprawę z tego, że przestraszony i pokiereszowany Satsu, nie jest zdolny, a co dopiero skłonny do pomocy z potwornym przeciwnikiem.


https://i.imgur.com/tk7EUD4.gif
Mowa | Myśli | Krzyk
Karta Postaci | Theme podróży | Theme walki

Offline

 

#508 2020-03-28 14:08:48

 Skutter

Klan Uchiha

Zarejestrowany: 2019-07-19
Posty: 90
Klan/Organizacja: Uchicha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 21

Re: Tereny starego Boin

     Dobierając kolejny Kunai ([Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]) Odskoczyłem najwyżej jak tylko potrafię (Skoczność=58 ) Stojąc na konarze drzewa i szybko analizując to co się właśnie wydarzyło. Na poczatku uspokoiłem myśli bez tego nie pozbieram informacji do kupy. Na innej gałęzi widzę towarzysza to znaczy że jest bezpieczny. Teraz zobaczmy co się dzieje na dole....Wygląda na to że bandyta nie żyje nawet gdyby jakoś przeżył cięcie to ilość krwi na ziemi nie pozwoliłaby mu przeżyć dłużej niż 5 minut. Na dole szalał muł to on musiał uderzyć w niego przez co nasz wróg nie żyje....Wygląda na to że jest w szale i nie panuje nad sobą może warto by spróbować go zaatakować? Muszę zdobyć ciało jako dowód walki i wydarzeń z tego miejsca.

Wąż, Baran, Małpa, Dzik, Koń, Tygrys.-Katon:Endan! [Siła ninjutsu=62 Szybkość techniki=49]

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Skutter (2020-03-28 14:09:03)


https://i.imgur.com/it4UFsu.jpg

Offline

 

#509 2020-04-03 15:26:08

Straznik specjalny

Event Master

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 338

Re: Tereny starego Boin

Kiedy pocisk muł-ziemia osiągnął cel i zarył się po rękojeść w brzydala, zwierze wydało z siebie tryumfalne rżenie, połączone ze staniem na tylnych kopytach, niczym rumak z odzysku.[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość] Nie spuszczał jednak wzroku z pozostałych obecnych ninja. Więcej, śledził ich kolejne poczynania z zaciekawieniem, aż do momentu, kiedy w jego stronę skierowana została niebezpieczna, ale mozolnie długo tworzona technika Katon. Chłopak, o czym zwierze nie miało pojęcia, popełnił podobny błąd jak przy niedawnym spotkaniu z misiem. Muł przymrużył oczy z lekkim znużeniem, ale cierpliwie pozwolił Skutteru na wykazanie się. Następnie wystrzelił w powietrze, niemal nie zginając kolan, wykręcił salto i wylądował na gałęzi, na której siedział Satsumori, pozwalając kupi ognia zająć się terenem gdzieś pod sobą.
- Zluzuj, obywatelu, bo się poparzysz - oznajmił, jakby nigdy nic, po czym przekrzywił głowę w stronę Satsumoriego i dodał, widząc, cóż, ośle spojrzenie - Ta, latam, gadam, pełny serwis. Chyba dobrze trafiłem, bo widzę barwy Uchiha. Sprawę do was mam.

Offline

 

#510 2020-04-06 11:36:02

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1398

Re: Tereny starego Boin

Sesja prosta|Grupowa|Satsumori & Skutter + Mietek #14


       Absurd gonił absurd. Wydarzenia, które odbyły się na skrawku łąki pomiędzy drzewami, tworzącymi gęsty las, zapadną w pamięć przedstawicielom klanu Uchiha, zapewne już do końca życia. Cóż, sytuacja z ich punktu widzenia, wydawała się abstrakcyjna aż do bólu i wielu doświadczonych shinobi czym prędzej użyłoby Kai, traktując atak muła jako żart w formie genjutsu. Nawet gdyby, którykolwiek z obecnych uczynił ten krok, szybko walnąłby w mur z wielkim napisem wymalowanym krwią "rzeczywistość". Krótko podsumowując: Muł wgryzł się w tyłek Satsumoriego, rzucając go w oponenta. Przeciwnik ginie, przebity kataną kurczowo trzymaną przez lotnika. Co jeszcze można rzec? Wcześniej wspominany Uchiha, dał dyla, zdając sobie sprawę że muł posiada zdolności, które przerastają ich pojęcie. Skutter chcąc przejąć inicjatywę i pokazać, że tym razem jego katon zostanie użyty w sposób prawidłowy, posłał ognisty pocisk w stronę zwierzaka, który niczym postać z Mario Bross, po prostu podskoczył w górę jak za naciśnięciem strzałki w górę na klawiaturze, wykonując oskryptowane salto w najwyższym punkcie uniesienia. Kula przeleciała dalej, uderzając w najbliższe drzewo i efektownie niczym fajerwerki wybuchła, rozpylając iskry po całej okolicy. Szczerze mówiąc, można tu mówić o cudzie, że liście drzew nie zajęły się ogniem. Zanim bohaterowie zorientowali się co się wydarzyło, muł Mietek siedział już obok Satsu na gałęzi, co obaj odczuli gdy ta lekko się ugięła. Zwierzę przemówiło i co ważniejsze, zdania przez nie wypowiedziane były całkowicie zrozumiałe.

Ostatnio edytowany przez Straznik 2 (2020-04-06 11:36:12)

Offline

 

#511 2020-04-07 17:04:50

Satsumori

Klan Uchiha

Zarejestrowany: 2019-09-24
Posty: 56
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [Poz. 0]
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Tereny starego Boin

Młody Uchiha spoglądał na składającego pieczęcie Skuttera, tuż z jak mu się zdawało bezpiecznej odległości.. Spojrzał na jego dłonie, po czym starał się zapamiętać ich układ, jednocześnie obserwując przeciwnika. Niedługo potem z ust chłopaka wyleciała ogromna kula ognia, po czym muł zniknął. Satsumori odetchnął z ulgą, chciał przysiąść na gałęzi, lecz zreflektował się, że raczej obdrapie sobie tyłek tym posunięciem, więc oparł się dłonią o pień drzewa, po czym spuścił głowę w dół, zginając się w pół. Nie zdążył nawet pomyśleć o niczym, a gałąź nagle ugięła się pod czymś ciężarem. Natychmiast odwrócił głowę w przeciwną stronę i po zaobserwowaniu osobnika na gałęzi zaklął pod nosem. Dobył rękojeści katany, jednak na marne. Muł jak się okazało odezwał się.. Jakby tego mało, powiedział, że ma zluzować. Satsu nie liczył na taki obrót sprawy, ale było mu to na rękę. Wolał odpocząć po tym wszystkim, więc zdezorientowany i zmęczony przysiadł na gałęzi, po czym "strzelił" sobie "facepalm".
   - Latać każdy może, trochę lepiej, a czasem trochę gorzej. Widać, że ty po prostu masz talent. Nic mnie już na tym świecie nie zdziwi, oj nic.. - Dodał chłopak spoglądając na muła pytająco, a następnie chowając twarz w dłoniach.

Ostatnio edytowany przez Satsumori (2020-04-07 17:05:02)


https://i.imgur.com/tk7EUD4.gif
Mowa | Myśli | Krzyk
Karta Postaci | Theme podróży | Theme walki

Offline

 

#512 2020-04-10 23:39:04

 Skutter

Klan Uchiha

Zarejestrowany: 2019-07-19
Posty: 90
Klan/Organizacja: Uchicha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 21

Re: Tereny starego Boin

      Stałem zdziwiony gdy zobaczyłem jak zwierze niczym rasowy shinobi uniknął mojego ataku po czym zdawało się że zaczął rozmawiać z wyraźnie uspokojonym Satsumorim. Z dystansu który nas dzielił nie mogłem usłyszeć ich rozmowy ale pozostałem czujny. Jeżeli zwierzę jest wrogo nastawione najrozsądniej będzie zachować dystans aby uniknąć starcia z nim. Z jednej strony jest to zostawienie kompana na śmierć ale moje szanse przeciwko niemu wydają się niskie skoro tak łatwo uniknął Endan.

        -Decyzje decyzje. Niektóre z nich wymagają żelaznej woli ale to jest droga shinobi którą chce podążać. Nie chcę go zostawiać na pastwę losu ale również sam nie chce umrzeć....Co by tu zrobić?

       Postanowiłem podjąc ryzykowną decyzję wywiadowczą. Mianowicie zblizyć się na tak bliski dystans jak się da unikając wykrycia przez tajemnicze zwierze. Jak ona się skończy? Cóż znając moje szczęście zapewne może obudzić Kanabiego czego nikt nie chce....


https://i.imgur.com/it4UFsu.jpg

Offline

 

#513 2020-04-12 16:52:48

Straznik specjalny

Event Master

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 338

Re: Tereny starego Boin

Kiedy Skutter zbliżył się na mniej niż 10 metrów, gdzieś z góry rozległ się zwyczajny, ludzki głos.
- Dobra, chłopie, już się tak nie czaj - zawołał muł Mietek, jakby każdy ruch Skutteru był dlań doskonale słyszalny - i przyjdź no tu prędko, bo nie mam za wiele czasu. Gadam z wami tylko dlatego, że się wkurwiłem, a paradoksalnie poprawia mi to trzeźwość oceny sytuacji.
Rozległ się szelest, a chwilę po nim cztery kopyta zaryły się w ziemi pod drzewem Satsumoriego.
https://i.postimg.cc/pXML46FQ/mule.png
Teraz młody Uchiha mógł lepiej przyjrzeć się zwierzęciu na swojej drodze. Gdyby ninja nie był świadkiem i uczestnikiem wydarzeń kilku minionych chwil, Mietek mógłby ujść za typowe zwierze pociągowe tych rejonów, może za wyjątkiem dość jasnej, niemal białej grzywy.
- Nie wiem, co tu się w zasadzie wyrabiało, ale postanowiłem przyśpieszyć proces, bo potrzebuję Uchiha. Czy może raczej wy, czerwonoocy, potrzebujecie mnie, tylko jeszcze o tym nie wiecie. Zasadnicze pytanie brzmi - Czy znacie miejsce pobytu waszego przyszłego lidera? Gdzie jest Yocharu Uchiha?

Offline

 

#514 2020-04-13 19:14:12

Straznik 2

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1398

Re: Tereny starego Boin

Sesja prosta|Grupowa|Satsumori & Skutter + Mietek #15


       Sprawa miała ciekawy przebieg, który niewątpliwe wtopi się w umysły świeżych ninja. Satsumori, choć wiele jeszcze w życiu nie doświadczył, miał trochę racji że nic go w życiu już nie zdziwi. Shinobi o mocy porównywalnej do Boga? Meh, legend jest dużo a w tym momencie każdy lider organizacji może dla niego stanowić tak dużą różnicę poziomu by w tej skali tak ich oznaczyć. Bijuu? Niewątpliwie przeżycie spotkania z bestią tego pokroju można uznać za cud ale o tym już mówiono i podświadomie, każdy shinobi musi być gotowy na takie starcie. Gadający muł, pojawiający się nagle jak piorun, unikający technik oraz posiadający umiejętność mowy? Fenomen. Ciężko w tej chwili więcej dodać gdyż bohaterowie tej sesji, prowadzą historie płynnie a postać mistrza gra, paradoksalne musi ograniczyć się w danym momencie to podsumowania tego co Ci prezentują. Niemniej napomknąć należy, ninja częściowo wykonali swe zadanie a nawet załapali się na dwa dodatkowe, rozgramiając przywódcę małej organizacji, co można uznać za wykonane, oraz spotykając zwierza pragnącego spotkania z Yocharu.
       Co więc im pozostało w tej chwili? Skutter znalazł swój cel lecz teraz musi doprowadzić go przed oblicze zleceniodawcy co pokrywa się z prośbą Mietka zaś Satsu? No cóż, tu sprawa się komplikuje jednakże jak już ustalili, dobrowolnie postanowił oddać się pod sąd Uchiha. Czy nadal trzyma się tego zamysłu? Odpowiedź dostaniemy tutaj poniżej.

Rozmowy, rozmowami ale chciałbym abyście w tym poście ustalili swe działania i jeżeli wszyscy będziecie zgodni, wykonali zt do wioski klanu

Offline

 

#515 2020-04-13 21:30:13

Satsumori

Klan Uchiha

Zarejestrowany: 2019-09-24
Posty: 56
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [Poz. 0]
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Tereny starego Boin

Czerwonooki chłopak schodził wolno po pniu drzewa, na którego gałęzi wcześniej stał. Rozglądając się po otoczeniu dostrzegł leżącą martwą postać, a następnie muła pod nim i samego Skuttera, który stał niedaleko. Chłopak trzymając lewą dłonią rękojeść katany, podszedł do chłopaka, po czym dodał
   - Nie wiem kim jest Yocharu i nie wiem gdzie przebywa. Teraz pozostało mi tylko oddać się w jego ręce zgodnie z obietnicą. Mam jednak jeden warunek do Ciebie. - Spojrzał wprost na Skuttera.
   - Musisz obiecać mi, że twój dowódca wyśle kogoś do sprawdzenia mieszkania mego ojca lub postarasz się wybłagać go wraz ze mną o to. Gdy obiecasz, wyruszymy do twojego lidera. - Odwrócił swój wzrok z poważną miną spoglądając na Mietka.
   - Zdradź szczegóły w drodze do wioski. - Młody Uchiha, spojrzał na swoją broń, po czym pomachał wskazującym palcem prawej dłoni na znak, że nie jest jeńcem, lecz towarzyszem i broni nie odda.


https://i.imgur.com/tk7EUD4.gif
Mowa | Myśli | Krzyk
Karta Postaci | Theme podróży | Theme walki

Offline

 

#516 2020-04-13 21:46:31

 Skutter

Klan Uchiha

Zarejestrowany: 2019-07-19
Posty: 90
Klan/Organizacja: Uchicha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 21

Re: Tereny starego Boin

     Cholera wyczuł mnie. Czym on jest? Na pewno nie jest iluzją świadczą o tym rany na ciele towarzysza. Cholera i pyta się o Yocharu którego jeszcze nie tak dawno osobiście spotkałem. Cóż by tu zrobić? Na pewno nie zejdę do niego to jest zbyt ryzykowne. Ale spróbuję z nim porozmawiać może się czegoś dowiem. Widzę że ten drugi już zszedł cóż chyba muszę się wtrącić w rozmowę

      -Masz szczęście jakiś czas temu spotkałem Yocharu-sama w tych okolicach. Jednak powiedz mi proszę czym jesteś? Nie wydam lokacji swojego lidera bez na temat osobnika który go tu szuka. Do tego obecnie jestem na misji która ma sprowadzić obecnego tu towarzysza który dalej mi się nie przedstawił właśnie przed oblicze lidera klanu Uchicha. Nie zdradzę ci jego położenia ale jeżeli chcesz mu coś przekazać w twoim imieniu. Tylko powiedz czego chcesz. Co do ciebie prosiłbym o podanie imienia gdyż dalej go nie znam do tego niestety muszę cię prosić o chwilowe oddanie mi katany oraz wzięcie ciała poległego bandyty który będzie dowodem który może cię usprawiedliwić w czynach.
Wybacz mi po prostu nie ufam nikomu. Jesteś dalej obcym shinobi o którym nic nie wiemy nawet nie mamy pewności czy jesteś spokrewniony ze mną.

Ostatnio edytowany przez Skutter (2020-04-13 21:56:29)


https://i.imgur.com/it4UFsu.jpg

Offline

 

#517 2020-04-13 23:13:01

Straznik specjalny

Event Master

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 338

Re: Tereny starego Boin

Muł Mietek prychnął na swój parzystokopytny sposób i przekrzywił głowę zerkając na Satsumoriego. Ów wypowiadał się tak, jakby nie współpracował z tym drugim, co zwierz założył po wstępnej ocenie sytuacji. Ciekawe, obaj przejawiali typowe cechy właściwe Uchihom. Dodatkowo jeden miał być dobrowolnym jeńcem..? Mietek był pewien, że kiedy efekty Gekido ustaną, nic z tego nie będzie dlań zrozumiałe, więc postanowił maksymalnie wykorzystać czas.
- Rozsądnie rozumujesz, koleżko - pochwalił po chwili, zwracając spory łeb w kierunku Skuttera - tylko, że ja też nie bardzo wiem, z kim mam do czynienia. Poza tym, informacje, które przenoszę, mają wagę, o jakiej ci się nie śniło. Nie znam osobiście nikogo wśród Uchiha poza twoim przyszłym liderem a tak się składa, że te informacje dotyczą właśnie niego, bezpośrednio. Nie mogę zatem przekazać ich czyimiś ustami, choć niewykluczone, że dane ci będzie poznać ich treść, kiedy stanę naprzeciw Yocharu.
Zwierze zadreptało w miejscu, po czym podeszło do jeszcze ciepłego truchła i bezceremonialnie zarzuciło je sobie na grzbiet.
- Nie sądzę też, że wyjawienie ci tego, kim jestem, cokolwiek ci przyniesie. Winien wam jestem jednak pewną szczerość, a wręcz jestem do niej przymuszony przez czas. Chodźmy - tu Mietek ruszył zwyczajnie w kierunku traktu, więc chłopaki mieli do wyboru dołączyć albo stracić świeżego denata. Głos muła cechowała teraz pewna niecierpliwość - Nie należę do waszego klanu. Jestem winien waszemu liderowi przysługę i dozgonną wdzięczność. Pomógł mi podjąć walkę o uchronienie mojego kraju przed wojną, teraz sam mam zamiar zrobić to samo. Ale nieważne, skupcie się. Nawet gdybym mógł może złoić wam dupska, dla waszego lidera nie stanowię wyzwania, bo jestem tylko klonem. I to klonem w beznadziejnej sytuacji. Mój oryginał trochę przecenił zasięg moich możliwości, wysyłając mnie tak daleko od siebie. Za kilka chwil minie działanie Gekido i stanę się zacofany jak gospodarka Airando. Mam w stanie wyjściowym tylko 1/10 inteligencji mojego oryginału i właśnie... właśnie...
Żarliwość w oczach Mietka przygasła a on ze średnim zainteresowaniem zaczął wąchać trawę pod kopytami, przystając.

Ostatnio edytowany przez Straznik specjalny (2020-04-13 23:15:33)

Offline

 

#518 2020-04-14 23:28:13

Satsumori

Klan Uchiha

Zarejestrowany: 2019-09-24
Posty: 56
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [Poz. 0]
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Tereny starego Boin

Satsu spojrzał z politowaniem na chłopaka, po czym zaśmiał się w głos.
   - Nie oddam Ci mojej katany. Nie jestem twym jeńcem, nie ma nawet takiej opcji, że w trakcie podróży będę Ci w dodatku usługiwał. Zrobiłem co chciałem, facet nie zagraża już moim przyjaciołom. Jeśli chcesz go jako potwierdzenie, to go sobie weź. Katana należy do mnie i jak mówiłem nie oddam. A jak tak bardzo ją chcesz, to oddawaj swoje kunaie wzamian. - Uśmiechnął się szyderczo pod nosem.
   - To bierzesz to ciało i idziemy? Czy dalej chcesz skomleć? Zresztą, pamiętaj, że masz kozła do oprowadzenia. - Spojrzał wymownie w stronę Mietka.
   - A i nazywam się Satsumori Uchiha. -


https://i.imgur.com/tk7EUD4.gif
Mowa | Myśli | Krzyk
Karta Postaci | Theme podróży | Theme walki

Offline

 

#519 2020-04-16 10:28:06

 Skutter

Klan Uchiha

Zarejestrowany: 2019-07-19
Posty: 90
Klan/Organizacja: Uchicha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 21

Re: Tereny starego Boin

      Tego się spodziewałem ale nie mogę mu pozwolić aby miał ze sobą broń przy wejściu do wioski ponieważ jest podejrzany o przestępstwo. Muszę mu przemówić do rozsądku.

    -Słuchaj Satsumori. To nie jest mój wymysł po prostu w oczach klanu jesteś traktowany jako przestępca przez wykonanie nielegalnego zlecenia. Jeżeli będziesz miał ze sobą broń wówczas przy wejściu do wioski zostaniesz zakuty w kajdanki,a jeżeli powiem że dobrowolnie zdałeś broń do czasu wyjaśnienia całej sytuacji to wówczas będziesz mógł się spokojnie poruszać po wiosce na moją odpowiedzialność. Nie chcę z tobą walczyć co udowodniłem już wcześniej ale również widziałeś jaką mam nad tobą przewagę w taijutsu. Z tej odległości nie dasz rady wykonać ani jednej techniki zanim cię dosięgnę. Obiecuję ci że oddam ci broń gdy tylko cała ta sytuacja zostanie wyjaśniona. Masz moje słowo.


https://i.imgur.com/it4UFsu.jpg

Offline

 

#520 2020-05-01 21:03:36

Satsumori

Klan Uchiha

Zarejestrowany: 2019-09-24
Posty: 56
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [Poz. 0]
Ranga: Członek Klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat

Re: Tereny starego Boin

Satsumori machnął ręką, po czym odpiął pochwę od części garderoby. Po czym spojrzał na Skuttera podając mu broń.
  - Tak czy inaczej, nie będę ciągać za Ciebie twojej zdobyczy, nie do mnie należy ten obowiązek. - Chłopak odwrócił wzrok w stronę muła, po czym przewrócił oczami.
   - Pamiętaj, że to moja broń, która jest dla mnie bardzo ważna. Jeśli coś się z nią stanie, to ty za to odpowiesz.. - Chłopak usiadł pod drzewem, po czym przeczesał prawą dłonią włosy.
   - Gdy już się dogadacie ze zwierzakiem, to daj mi znać. - Dorzucił pod nosem, zasłaniając oczy powiekami i czekając na decyzję Skuttera.


https://i.imgur.com/tk7EUD4.gif
Mowa | Myśli | Krzyk
Karta Postaci | Theme podróży | Theme walki

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.czatus.pun.pl www.speedrower.pun.pl www.crazytao.pun.pl www.prostowserce.pun.pl www.tophax.pun.pl