Ogłoszenie


#1 2013-03-14 01:12:26

 Ryo

Kiyoshi http://i.imgur.com/YKPxXWR.png http://i.imgur.com/SpFvgX4.png

37585360
Zarejestrowany: 2012-11-17
Posty: 662
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 31 lat
Multikonta: Senti

Nowelizacja Kalendarium + Chapter I

Witam wszystkich bardzo serdecznie, w tych jakże miłych okolicznościach

     Zainspirowany kalendarium NCW, postanowiłem przelać swoje wyobrażenie tamtych czasów na elektryczne kartki papieru. Szczególnie zaciekawiły mnie lata 148-151, dlatego wokół nich będzie się działa cała powieść, którą będę wypuszczał w chapterach, tak jak wypuszczana jest manga (ile ja bym dał, żeby móc to narysować, niestety umiem tylko pisać). Zobaczycie tu nie tylko Katsuro i Masaru, ale także najróżniejsze intrygi, życie szarych ludzi, emocje, ważne wybory, SEKS i wiele innych ciekawych rzeczy. Nie ukrywam, że wiąże sporą nadzieję w tej nowelizacji i mam nadzieję, że będzie to mój debiut literacki . Pożyjemy zobaczymy, a wy oceńcie sami. Zapraszam.

________________________________________________________________________




Chapter 1
Zima, rok 148.



     Czarna, jak teatralna kurtyna noc, rozświetlana jedynie odblaskiem gwiazd i księżyca, opiewała swym łagodnym mrokiem  postać, stojącą sztywno na murze Posiadłości Lorda Feudalnego. Ów postać, dzierżąca mężnie w swej prawej dłoni halabardę, bezustannie skanowała przestrzeń rysującą się po zewnętrznej stronie muru. Zmęczone, a zarazem zdeterminowane spojrzenie paciorkowatych oczu strażnika świadczyło o tym, iż raczej nic niebezpiecznego nie zagraża dziś Panu Kraju Ognia i można z czystym sumieniem wrócić do swojej kanciapy, gdzie nie ma miejsca ani dla wiatru, wkradającego się między szczeliny pancerza, ani mrozu, podszczypującego do tego stopnia uszy i nos, że te zdawały się należeć do kogoś zupełnie obcego.
     Zima była tego roku naprawdę bezwzględna i nie okazywała litości żadnemu z mieszkańców Południa, a już na pewno nie strażnikom, którzy musieli bronić głów państw bez znaczenia, czy panował letni upał, czy też zimowy mróz. Byli to głównie prości ludzie, jacy zaciągają się by móc zarobić marny grosz, spływający naprawdę skromnym strumieniem, z równie skromnego żołdu, nieodzwierciedlającego swoją sumą ryzyka, wynikającego z bycia osobistą gwardią Lorda. Umrzeć można było każdego dnia, o każdej godzinie. Świadomość, że za chwilę ktoś wbije ci nóż w gardło, a ty nie zdążysz nawet mrugnąć, była naprawdę porażająco przerażająca, aczkolwiek nie miała porównania z tą, która pojawiała się wówczas, gdy człowiek sobie uzmysłowi, iż może stanąć naprzeciw Ninjy. Ninjy! Piekielne słowo, mało kiedy przechodziło przez gardło gwardzisty, który w przeciwieństwie do przedstawiciela tejże „hanzy” umiał jedynie machać halabardą, kataną, a i czasem strzelać z łuku, bądź kuszy. Jak to miało się równać z wydmuchiwaniem ognia z ust, pokrywania oręża błyskawicami, klonowaniu własnego ciała, lub też wzburzania ziemi, tworząc w dowolnym miejscu wzgórze, lub dziurę, ziejącą na kilkanaście sążni w dół. Jak? Nijak. W takiej konfrontacji łatwo zgadnąć, kto był faworytem do pierwszeństwa spoczęcia w grobie, zmieniając swoją śmiercią tylko i wyłącznie statystyki.
     Takie myśli prześladowały Eiichi’ego każdej warty, nawet wówczas, gdy siedział już bezpiecznie w kanciapie, popijając w wolnym rytmie sake, gapiąc się jednocześnie w wesoło trzaskający ogień.  Pomarańczowe światło ziejące z płomieni, padało na jego twarz, podkreślając tym samym twarde rysy twarzy, sprawiając, że czarna broda sięgająca obojczyka, stawała się szara, wyblakła, jakby matowa.  Blizna, biegnąca wzdłuż skroni, aż za ucho, chowała się, przykryta cieniem wysuniętej kości jarzmowej.
     Eiichi zdjął hełm, wypełniony od wewnątrz gęstym, szarym futrem, położył go na ławie przed którą siedział. Przegarnął długie włosy; przez chwilę chwycił je, jakby chciał je związać w kuc, lecz za moment pozwolił im rozpuścić się na szerokich ramionach, przyozdobionych pokaźnymi naramiennikami.
     Nie był sam, o czym przypomniało mu zgrzytnięcie zbroi, dobiegające gdzieś z kąta kanciapy, niewidocznej pod przykryciem obszernego i gęstego cienia. 
     - Zimno, co? – zapytał niski, melodyjny głos, doskonale znany Eiichi’emu.
     - Ano zimno – odparł gwardzista, nie odrywając wzroku od paleniska, którego ciepło zdawało się mu być o wiele atrakcyjniejsze, niźli zimny i ciemny kąt.
     Nastała głucha cisza, którą przerywało jedynie trzaskanie płomieni i bulgotanie sake w butelce, co chwila przytykanej i odrywanej od ust Eiichi’ego. Ciepło alkoholu miło ogrzewało przełyk i żołądek, wzbudzając pożądane dreszcze i subtelne zamulenie, pozwalające płynąć swobodnie myślom.
     Głos z kąta ponownie zabrzmiał, przysiągłbyś, w drżącej tonacji.
     - Boję się.
     Eiichi nareszcie spojrzał w kąt.
     - Czego? – zapytał, udając obojętny ton, choć w rzeczywistości on sam miał dziwnie nieprzyjemne przeczucie, nie dające mu spokoju.
     - Wojny – odparł głos, a zbroja jego właściciela zazgrzytała. Gwardzista z kąta podniósł się, wszedł niepewnie w krąg światła, usiadł obok Eiichi’ego. Był młody, miał maksymalnie szesnaście lat, choć dało się zauważyć, że goli się już regularnie. Doprawdy, dorastanie w tych czasach przebiegało nadzwyczaj błyskawicznie.
     - Klany Ninja rosną w siłę – podjął na nowo chłopak, skubiąc metalowe ćwieki na rękawicy. – A wojna to tylko formalność, powiadam Ci. Kto wie, czy jutro nie przyjdzie się nam obudzić w pożodze ognia z ich plugawych pysków. Lord prowadzi nas ku zgubie – podniósł nieznacznie głos, na co Eiichi rzucił mu upominające spojrzenie. Nie wiadomo, gdzie mogły się czaić wścibskie uszy, czekające tylko na informacje, które można przekazać za całkiem ciekawe wynagrodzenie – Od dwunastu lat, odkąd Kraj Ognia ma monopol na żywność, żyjemy w ciągłym napięciu. W każdej chwili jest możliwa inwazja.
     - Mówią, że Klan Senju stoi za nami murem, a my jesteśmy mocarstwem. Nie ma się czego obawiać.
     - Ha! Słyszałem plotki o tym ich, pożal się Boże liderze. Podobno straszna pijaczyna – splunął do kominka, ślina zasyczała pożerana przez płomienie. – Jak on się zwie? Katserro?
     - Katsuro – poprawił Eiichi, ziewając ze znużeniem. Jeśli się nie mylił, to za jakąś godzinę miał nadejść świt – Idź już spać Yoguro, zaczynasz pieprzyć od rzeczy. Zastanów się lepiej nad…
     Nie dokończył. Kanciapa, w której siedziała dwójka gwardzistów, zatrzęsła się z niewyobrażalnym łomotem. Eiichi zdążył jedynie zobaczyć, jak niedopita butelka sake przewraca się ze stolika i rozbija o ziemię, a później już ciężar stropu, który zwalił się mu na głowę, przyćmił cały świat.

Ostatnio edytowany przez Ryo (2013-03-14 01:16:34)

Offline

 

#2 2013-03-14 17:25:38

 Katsuro

Administrator

5259823
Call me!
Skąd: Łódź
Zarejestrowany: 2009-09-05
Posty: 3717
Multikonta: Mamoru [NPC]
WWW

Re: Nowelizacja Kalendarium + Chapter I

Tak jak pisałem na CB, bardzo podoba mi się już sam fakt powstania czegoś takiego. Wykonanie dobre, chyba trochę pogubiłeś się z przecinkami, ale czytałem w nocy, więc może to moje omamy. Jak na wstęp opisane idealnie, liczę, że rozwinięcia będą bardziej bogate w ciekawe dialogi i monologi, które pojawią się na rzecz opisów wszelkiej maści, bo to mnie nudzi zawsze w takich tekstach. W całym poście boli mnie tylko posądzenie Katsuro o pijaństwo... że niby ja zachowywałem się jak Akio? ;> Mam nadzieję, że młodziak zostanie czym prędzej uświadomiony

Jeśli nie zabraknie Ci chęci, a skoro to ma być formą Twojego treningu to raczej nie powinno, może powstać całkiem ciekawa seria dla użytkowników NCW i nie tylko


http://i.imgur.com/CoOg5C9.png - Odwiedzaj codziennie Ogłoszenia i Recepcję - bądź na bieżąco z wszystkimi zmianami na forum.
http://i.imgur.com/diz8u3N.png - Nowy projekt: Mage Guild Wars!
http://i.imgur.com/CoOg5C9.png - Masz pytania? Zajrzyj do Poradników, prawdopodobnie tam znajdziesz odpowiedzi na większość niejasności.

Offline

 

#3 2013-03-14 17:54:44

 Masaru

http://i.imgur.com/Fp8cR3a.png

status gambi91pl@jabber.atm
6274071
Zarejestrowany: 2009-09-05
Posty: 1747

Re: Nowelizacja Kalendarium + Chapter I

Ciekawie mi się czytało i jakoś nie odczułem przez cały tekst jakiegoś grama nudy. Podoba mi się sam pomysł tego projektu literackiego, a wykonanie podwyższa ogólną samoocenę. Jestem zainteresowany tym jak Wy widzicie świat, w którym się poruszacie. Jestem na tak, nie tak jak z umką ^^

Offline

 

#4 2013-03-14 19:13:28

 Miri

Martwy

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Nowelizacja Kalendarium + Chapter I

Super to opracowałeś Senti, chyba nie muszę tu tego powtarzać, ale jestem pod wrażeniem. Naturalnie mam nadzieję że dalsze losy będą mniej typowe dla wstępu, tak jak wspomniano trochę wyżej. Sam styl w jakim to wszystko przedstawiłeś, daje ci nominację do bezwarunkowego "Lekkiego Pióra". Osobiście nie wiem zbyt wiele, jak to mogło wszystko wyglądać X lat temu według NCW, więc  można powiedzieć jako nowy gracz którym chyba nigdy nie przestanę się czuć bardzo aprobuję twoje cacko. Najbardziej chyba zadziwiło mnie ukazanie Katsia w tak brzydkim świetle, zuy Senti jak mogłeś ;c a ja nawet nie wiem jak mogło to być, zanim Katsuro vs Masaru wiadomo co i gdzie, a bardzo mnie to ciekawi, więc plis o odrobinę konsultacji z samymi faktycznymi bohaterami, i nieco bardziej zgodną wersję onych. Naturalnie to tylko moje obiecujące oczekiwania, twoja praca twoja wola. Ale szkoda że nikt nie ma możliwości opracowania czegoś na zbliżony obraz, naruciako - podobnych chapków.

Offline

 

#5 2013-03-14 20:22:40

 Shinsaku

Wyrzutek http://i.imgur.com/pXCGfcW.png

7348301
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 1269
Klan/Organizacja: Wyrzutek
KG/Umiejętność: Kibaku Nendo / Jinchūriki
Ranga: Lider Wyrzutków
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Multikonta: Adatte

Re: Nowelizacja Kalendarium + Chapter I

Nie mogło być inaczej, kiedy dostaliśmy takie smakołyki spod palca mistrza doskonale wysmażonych tekstów. Czytało się doskonale, nawet opisy o dziwo mnie nie nudziły. Miałem wrażenie, że każde słowo było odpowiednio dobrane, uprzednio przemyślane. Jedynym, co nie do końca mi odpowiadało, jest to, iż po przeczytaniu czułem niedosyt - jednak nie jakości, lecz treści. Zdaję sobie doskonale sprawę z tego, iż to opisy są kwintesencją tego swoistego prologu, gdyż wprowadzają nas, maluczkich, w klimat tamtych czasów. Jednak w moim mniemaniu zabrakło trochę akcji, za to fabuła doskonale przyprawiona i podana prawdopodobnie w jej najbardziej wykwintnej formie. Ale, jak już mówiłem - zdarzyło się odrobinę za mało, co jednak w żaden sposób nie odbierało przyjemności pochłaniania kolejnych wyrazów! Tyle ode mnie, czekam na więcej!

Offline

 

#6 2013-03-14 20:56:17

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 800
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Nowelizacja Kalendarium + Chapter I

Styl bardzo fajny chociaż jak Kats mam wrażenie że gdzieś tam było coś z tymi przecinkami, ale szczerze brakowało mi czegoś jakiegoś (autocenzura). Nie wspominając już o braku obiecanego seksu, chyba że oni robili to podczas rozmowy. Generalnie mówiąc bardzo fajnie opisane nic ciekawego. Po następnych rozdziałach oczekuję o wiele więcej, rozumiem że to jest wstęp i nie musi się jeszcze nic ciekawego dziać. Jednak bez przesady lepiej zacząć od jakiejś akcji, a później wrócić do tych nudniejszych, ale koniecznych fragmentów.
Na przykład tak jak w mandze zrobić akcję i później walnąć flashbacka(trzeba tylko pamiętać żeby nie przesadzać). Generalnie polecam cytat Hitchcocka:"Film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, potem zaś napięcie ma nieprzerwanie rosnąć." z opowiadaniami powinno być podobnie.
Nie zrozum mnie źle bo od dawna uważam, że masz najlepszy styl pisania postów na forum (między innymi dlatego wymagam więcej) jednak nieco mnie nudził ten wstęp konieczne jest więcej akcji lub ciekawsze dialogi. Jak dostosujesz te dwa elementy poziomem do opisów to śmiało możesz szukać jakiegoś wydawcy i napisać książkę.

Ostatnio edytowany przez Akio (2013-03-14 20:59:32)


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#7 2013-03-16 16:03:07

 Ichitsu

Uchiha http://i.imgur.com/ehYjjLR.png

Skąd: Zewsząd
Zarejestrowany: 2011-08-21
Posty: 926
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Płeć: Mężczyzna
Multikonta: Koruzonu
WWW

Re: Nowelizacja Kalendarium + Chapter I

Dla mnie czytało się bardzo przyjemnie, odczuwałem całą atmosferę jaką starałeś się zbudować przez opisy (ja pierniczę, propsy za taki talent, nawet ja mam z tym problemy... choć, może jakbym się postarał... XD). Tak samo z postaciami - każdy głos z osobna, każda pierdółka jaką wkładałeś opisując sytuację widziałem jakby własnymi oczami. Sry że tak mało, ale nie wiem co jeszcze napisać

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.fifaworld.pun.pl www.zjawiska-paranormalne.pun.pl www.sggw07nz.pun.pl www.dbwars.pun.pl www.pes6ligaonline.pun.pl