Ogłoszenie


#1 2016-06-26 15:05:26

Opis otoczenia

Administrator

Zarejestrowany: 2011-12-22
Posty: 343

Port

http://i.imgur.com/VG9tEAH.png



     Po wielu długich latach Sei otrzymało możliwość błyskawicznego rozwinięcia handlu. Korzystając z okazji wybudowali port, by umocnić więzi z pozostałymi wyspami, a także stać się miejscem, gdzie wszelkie morskie szlaki handlowe schodzą się ze sobą. Nie ciężko sobie teraz wyobrazić, jak ogromna ilość osób tutaj przybywa. Zgiełk niemiłosierny. Od rana, po noc ludzie handlują i wymieniają ze sobą różnymi przedmiotami, surowcami oraz jedzeniem. Nie brak rozległych straganów, czy przybocznych stoisk. Do portu dopływa i odpływa co dzień kilkadziesiąt statków, także i z transportem zwykłych ludzi nigdy nie ma problemu. Rzuci się odpowiednią ilość monet, a kapitan już zadba, by na pokładzie znalazła się wolna kajuta. Dorzuci się jeszcze trochę, a nawet znajdzie się osobny, prywatny hamak do spania. Na lądzie nie brak i miejsc, w których można się zatrzymać. Przede wszystkim w domach u handlarzy, którzy także i mieszkania wystawiają do wynajęcia, jak i w karczmach na poddaszu. Obok portu zaś znajduje się rynek, nieco spokojniejszy niż tamto centrum hałasu. W nim zaś kilkanaście ławek, fontanna i ciągnące się wszędzie, zielone krzaki.

Offline

 

#2 2016-07-03 20:23:16

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Port

      Huh?
     Zbliżyłem się do drewnianej tablicy nałożonej na ścianę nieopodal dzielnicy mieszkalnej. Z ogromu ogłoszeń tylko jedno przykuło moją uwagę. Wieści dotyczące zakazu wstępu do Ronin no Kuni dla Samotników. Ściągnąłem kaptur z głowy, poprawiając okulary środkowym palcem. Przymrużyłem powieki śledząc tekst, wyszukując daty wydanego dekretu. Odkąd odrzuciłem stanowisko przywódcy, wieści trafiają do mnie w zastraszająco wolnym tempie. Akemi już z pewnością się o tym dowiedział. Nie, nikt nie mógł dostać się do laboratorium. W takim wypadku będzie miał naprawdę przyjemną niespodziankę. Zrywając ogłoszenie, schowałem je pod płaszcz. Tuż po tym udałem się w stronę doków, by odnaleźć statek, który przetransportuje mnie prosto do Uzu no Kuni.
     W drodze na zachód towarzyszyła mi kobieta. Niezbyt rozmowna, choć zaoferowała konny transport do Ame no Kuni. Propozycję odrzuciłem, wiedząc, że poruszając się na drzewach dotrę tam o wiele szybciej. Tylko jedna rzecz zastanawiała mnie najbardziej. Wyglądała tak, jakbym gdzieś już ją widział. A choć we wspomnieniach nie mogłem odszukać wyrazu jej twarzy, sądzę, że była osobą, którą dawny-ja cenił sobie bardzo.

[z/t -> Ame no Kuni]

Offline

 

#3 2016-08-12 11:31:23

Keisuke

Samotnik [Kaguya]

Zarejestrowany: 2015-12-25
Posty: 225
Klan/Organizacja: Samotnicy; Kaguya
KG/Umiejętność: Shikotsumyaku; Sharingan
Ranga: Przywódca Samotników
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20 Lat

Re: Port

Nareszcie jestem w porcie... Droga konno trochę mi zajęła, jednakże nie było tak źle. Była ładna pogoda przez całą podróż, żadnej walki... Spokój. Mam jedynie nadzieję, że nikt mnie nie śledził. Tak czy inaczej starałem się być ostrożny. Zacząłem się rozglądać szukając kapitana jakiejś łajby, a następnie miałem zamiar podać mu wszystkie dane mojej podróży. Gdy w końcu odnalazłem swój cel, ujrzałem dość starego mężczyznę, z brodą do pępka. Nie wydawał się on dość odpowiedni do roli kapitana łajby w takim wieku, jednakże może mieć spore doświadczenie. Porozmawiałem z nim chwilę, dałem pieniądze za kajutę, a na końcu wpakowałem się pod łóżko wyczekując celu swojej podróży...

Z/t Port w Ta no Kuni



Yasuhiko || Kazuhiko || Haruhiko

http://i.imgur.com/4tWVPtd.png

Mówię || Myślę || Szepczę || Krzyczę

Offline

 

#4 2017-01-28 15:40:25

Keisuke

Samotnik [Kaguya]

Zarejestrowany: 2015-12-25
Posty: 225
Klan/Organizacja: Samotnicy; Kaguya
KG/Umiejętność: Shikotsumyaku; Sharingan
Ranga: Przywódca Samotników
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20 Lat

Re: Port

Po dłuższej chwili znalazłem się w porcie. Było to typowe miejsce dla Kraju Wody. To właśnie tu głównie tętni życie. Bardzo duża ilość mieszkańców pozwoli mi przejść bez jakichś większych podejrzeń. Bez problemu mogłem się ukryć w tłumie. Niestety zapach ryby i łajb rybackich był dosyć intensywny i bałem się że po podróży będę capił. No cóż, oby smród szybko się ulotnił. Mym aktualnym zadaniem było dotrzeć do Tetsuya no Kuni, a do tego potrzebowałem statku i jego kapitana. Na moje szczęście znalazłem takowego, który za odpowiednią kwotę mógł mnie zabrać w moje miejsce podróży. To się nazywa mieć szczęście. Szybko wpadłem do swojej kajuty by móc się na chwilę zdrzemnąć. Potrzebowałem sił na swą długa wyprawę.

Z/t Tetsuya no Kuni -> Twierdzą Samurajow



Yasuhiko || Kazuhiko || Haruhiko

http://i.imgur.com/4tWVPtd.png

Mówię || Myślę || Szepczę || Krzyczę

Offline

 

#5 2017-04-04 18:14:46

Saori

Nikushimi

55351609
Zarejestrowany: 2015-08-31
Posty: 131
Klan/Organizacja: Nikushimi
KG/Umiejętność: Kikō
Ranga: Przywódca organizacji
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20

Re: Port

    Jestem niemalże w domu. Delikatny szum wodnych, białych fal masuje uszne bębenki. Morski zapach zamazuje uczucie pobytu na obczyźnie. Nie mrugam, by ponieść się artystycznemu widokowi Sei. I wtedy podchodzi jeden z samotników. Ubrany w miodowy strój, z trzema pasami owiniętymi wokoło szyi, torsu oraz nóg. Z jego pleców zwisa długi kaptur, kończący się gdzieś ponad kościami biodrowymi. W rękach niesie przesyłkę, malutką, różową kopertę. Ten list jednak nie jest dla mnie. Wsłuchuję się więc w to, co ma mi do przekazania. A chłopak ten stwierdza, że w trakcie mojego pobytu w Chikai, lider Samotników udał się wraz z kilkoma asystującymi mu osobami w stronę Enko, gdzie odbywają się właśnie pierwsze igrzyska ninja.
    Kiwam głową na znak podziękowania. To dobrze, gdyż moim zamiarem było udanie się w kierunku laboratorium, czy kryjówki organizacji. Teraz ze śmiałością zmieniam cele, za punkt docelowy wybierając arenę. Zmierzam w kierunku przystani, wsiadam na pokład ogromnego statku i czekam, aż wyruszy. Stamtąd już droga krótka – do budynku A po zapis.

[zt Enko - Arena - Budynek A]

Offline

 

#6 2019-09-28 16:32:48

Keisuke

Samotnik [Kaguya]

Zarejestrowany: 2015-12-25
Posty: 225
Klan/Organizacja: Samotnicy; Kaguya
KG/Umiejętność: Shikotsumyaku; Sharingan
Ranga: Przywódca Samotników
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20 Lat

Re: Port

W porcie znalazłem się niemal po kilkunastu minutach. Tam czekał na mnie statek którym miałem popłynąć na zachód w sprawach dyplomacji z Liderem Klanu Sabaku. Wkroczyłem na miejsce, a tam czekały na mnie czyste ubrania oraz strój lidera. Szybko przebrałem się z upoconych ubrań treningowych w coś świeżego. Oficjalny strój założę, gdy znajdę się na miejscu. Ja zaś postanowiłem chwilę odpocząć. Na przestrzeni ostatnich tygodni wydarzyło się naprawdę sporo. Mój umysł powoli zaczął się dostosowywać do mojej aktualnej sytuacji, ale mimo to na ten moment to i tak dla mnie coś nowego... Dbanie o coś, co nie jest tlyko moją osobą... Mimo to zobowiązałem się i zrobię co w mojej mocy by Organizacja nie upadła. Ułożyłem się do snu w Kajucie czekając aż dotrę na miejsce.

[Z/t - Pustynia w Sakkaku ]



Yasuhiko || Kazuhiko || Haruhiko

http://i.imgur.com/4tWVPtd.png

Mówię || Myślę || Szepczę || Krzyczę

Offline

 

#7 2020-08-22 16:44:47

Saori

Nikushimi

55351609
Zarejestrowany: 2015-08-31
Posty: 131
Klan/Organizacja: Nikushimi
KG/Umiejętność: Kikō
Ranga: Przywódca organizacji
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20

Re: Port

[z Airando]



      Stanąwszy w centrum portu wraz ze swym towarzyszem, liderem Samotników, Saori dobył zwoju-listu. Pod maską przywódcy Nikushimi malowało się wówczas zdziwienie. Przeczytał wiadomość dwukrotnie, po czym kierując spojrzenie na zielonowłosego przemówił.
     - Wygląda, jak pułapka. Po pierwsze jedynie władze lokalne lub sam daimyō Wody mógłby zamknąć wyspę. Po cóż jednak to czynić skoro mowa o zwykłym zabójstwie? Cóż, zwykłym czy niezwykłym, zginął jeno kupiec. A zatem, pozbawiać wyspę głównego źródła dochodu, którym jest handel, a także wstrzymywać całą jego ludność na czas zwykłego morderstwa, to kpina. Przydałoby się powiadomić daimyō i zrobić porządek z tutejszymi zarządcami. Poza tym... - ciemnowłosy przeniósł spojrzenie na dalsze zapiski w liście - był jednym z wpływowych ludzi. Zapewne również jednym z niewygodnych. No i to sowite wynagrodzenie, jakoby liderowi organizacji miało braknąć pieniędzy. W tym wypadku mam nadzieję, że mówi o naprawdę pokaźnej sumie. Przydałaby się choćby na rozwój siedziby.
[/hide]

Offline

 

#8 2020-08-28 11:27:02

Straznik 10

Strażnicy

Zarejestrowany: 2009-12-19
Posty: 303

Re: Port

Sesja normalna|Keisuke #2



   Port który normalnie jest dosłownie pełen ludzi i targowisk na których można kupić dosłownie wszystko teraz był jak martwy. Nic nie było dookoła jedynie straż. Gdy łódź na której shinobi z samotników przybiła do portu natychmiast znalazły się przy niej straże oraz człowiek który jak możnaby się domyślić był kapitanem lokalnych strażników. Miał w sobie coś co bardziej przypominało samuraja niż przeciętnego strażnika, najbardziej przykuwał uwagę niepełny pancerz który przypominał ten który nosili przedstawiciele tej grupy wojowników. Na twarzy były liczne blizny czy to od ostrzy czy od poparzeń. Gdy tylko opuszczono deskę po której mieli zejść wezwani przybysze owy kapitan wydał okrzyk po którym każdy strażnik ukłonił się z szacunkiem zaś on sam podszedł bliżej by się przywitać z gośćmi.

    -Witam panów i jednocześnie przepraszam za to że nie zdołałem się ukłonić ale dziś rano gdyż rano natrafiłem na nowy trop i gdy schyliłem się po to uaktywniła się pułapka raniąc moje plecy. Gdyby nie mój refleks to prawdopodobnie trafiła by mnie prosto w tył głowy zabijając mnie. Uważam że nie należy marnować czasu i powinniście natychmiast obejrzeć ciało i miejsce zbrodni. Ostrzegam tylko możecie być przyzwyczajeni do makabrycznych widoków ale to co tam zobaczycie....cóż powiem tak że ofiara nie zginęła szybko....

Offline

 

#9 2020-08-29 19:01:59

Saori

Nikushimi

55351609
Zarejestrowany: 2015-08-31
Posty: 131
Klan/Organizacja: Nikushimi
KG/Umiejętność: Kikō
Ranga: Przywódca organizacji
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20

Re: Port

[z Airando]



      Rychło po przybyciu lidera Samotników z obstawą do portu, nadeszli uzbrojeni strażnicy wraz ze swym kapitanem na czele. Ten zaś, odziany w twardy, lecz niepełny pancerz przypominał samuraja. A więc nikogo godnego większej uwagi. Wszakże byli słabsi niźli shinobi, czasem na porównywalnym poziomie, lecz w zestawieniu z Saorim czy Keisuke, zapewne beznadziejni.
      Niemniej zamaskowany ciemnowłosy okazał swemu rozmówcy szacunek poprzez ówczesne wyjątkowo lekkie skinienie głową.
     - Rozumiemy - odrzekł obojętnie. Cóż ich mogło obchodzić, iż strażnik uszedł z życiem. Nie ten, to pojawiłby się kolejny kapitan. A o ile posiadałby wyjątkowe umiejętności, potrafiłby ominąć pułapkę skuteczniej niżeli narażając się rany w plecach. Żałosne.
     - Widok nie będzie dla nas większym problemem. Mam jeno nadzieję, że zadbaliście o zapach i odpowiednio zabezpieczyliście zwłoki, czy cokolwiek po nich zostało - dodał, spoglądając raz na swego lidera, raz na prowadzącego ich mężczyznę. Zgodzili się bowiem iść za nim, a podczas spaceru, Saori wypytał o kilka dodatkowych elementów sytuacji.
     - Kiedy mężczyzna został storturowany i doprowadzony do zgonu? A także, po jakim czasie medycy dotarli do truchła celem jego oględzin? Czy ustalono jakieś szczegółowe czynniki związane z torturami? Choćby na czym polegały i ile osób ich dokonywało - W trakcie swych słów wyciągnął z kieszeni bielutką chusteczkę, a drugą dłonią czarny kunai z kabury, który też począł polerować.
[/hide]

Offline

 

#10 2020-10-12 13:37:52

Keisuke

Samotnik [Kaguya]

Zarejestrowany: 2015-12-25
Posty: 225
Klan/Organizacja: Samotnicy; Kaguya
KG/Umiejętność: Shikotsumyaku; Sharingan
Ranga: Przywódca Samotników
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20 Lat

Re: Port

Port w Sei był dosyć rzadko odwiedzanym przeze mnie ostatnio miejscem biorąc pod uwagę brak czasu i szczerych chęci łażenia bez celu po tutejszych uliczkach. Mimo to miło raz na jakiś czas wydostać się z biura i uwolnić od papierkowej roboty. Misje w terenie to zdecydowanie bardziej moja działka. Dopływając już na sam brzeg zauważyłem, jak bardzo przez tutejszą sytuację ucierpiały małe przedsiębiorstwa. Bojaźń, która spowodowała taki stan rzeczy była zbyt duża dla zwykłego handlarza rybą czy innymi owocami morza i nie mieli najwyraźniej zamiaru ryzykować swoim życiem dla pieniędzy. Cóż... Nie każdy może zostać shinobi prawda? Taka praca wiąże się że świadomością, że któregoś dnia może nastać dzień końca, a z nim końca wszystkiego. Mimo to Ci, którzy są pod sztandarem samotników to nie obchodzi. Żyją i umierają jak ninja oraz tak są wychowywani. Wracając jednak do meritum... Moje oko spotkało się wzrokiem z tutejszym dowódcą straży, a z nim jego szwadronem. Momentalnie poprosiłem o jedno: - Nie jesteście tu by kłonić przede mną, wszak jeszcze nic nie zrobiłem- Krzyknąłem po czym uśmiechnąłem się delikatnie pod nosem do moich towarzyszy broni. Następnie skierowałem swój wzrok ponownie na przywódcy słuchając tego co ma do powiedzenia. Saori w tym czasie jak zwykle zapytał o wszelkie szczegóły które mogły by pomóc w naszej sprawie: - Saori jak zwykle zadbał o wszystkie pytania i szczegóły, wyśmienicie. Proszę, sprowadźcie też poszkodowaną rodzinę, chcę z nimi porozmawiać osobiście. Jeśli byś mógł, proszę prowadź więc do naszej małej zagadki. - Po czym słuchając naszego przewodnika czekałem aż dotrzemy do celu.



Yasuhiko || Kazuhiko || Haruhiko

http://i.imgur.com/4tWVPtd.png

Mówię || Myślę || Szepczę || Krzyczę

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.fin-rach.pun.pl www.rpgkk.pun.pl www.secentrum.pun.pl www.tibiaworldots.pun.pl www.blekitniglowczyce.pun.pl